Moje prywatne świętowanie rocznicy odzyskania Niepodległości

Na kilka dni przed 11 listopada  mój ulubiony towarzysz Fejsbuk podsyłał mi przypomnienia tego, co publikowałem na blogu i udostępniałem na Fb przed rokiem, dwoma, trzema, czterema… Wszystkie przypominane teksty ponownie czytałem, ale tylko część tego dorobku ponownie udostępniałem, zwłaszcza gdy nadal zawierały aktualne treści i czas ich nie zdeklasował.    Trudno ocenić jak wiele osób to przeczytało, gdyż nie przybyło komentarzy, a ruch liczydła trudno przypisać konkretnemu tekstowi.
Obserwując aktualne doniesienia o przygotowaniach do obchodów zastanawiałem się jak to wypadnie w czasie, gdy następuje zmiana rządu i całość spraw związanych z rządzeniem przejmuje jedna opcja Prawo i Sprawiedliwość. Przecież tak było, że ta właśnie partia przez cały czas walki o władzę zagrzewała do ulicznych  protestów, a z kiboli uczyniła patriotów tylko dlatego, że pluli na wroga nr 1 jawiąc się jako sprzymierzeniec i sojusznik. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że Zaduma zamieniała się  łatwo w Zadymę, a ten zabieg łatwo przychodziło przypisać rządzącym, którzy swoją nieudolnością wywoływali gniew ludu. Tak było przez lata. Jak zatem będzie teraz, gdy walczący zdobyli już władzę? To były pytania na czas przed świętem.
W dniu święta już wszystko było jasne. Prezes i Premier in spe w Krakowie, prezydent w Warszawie, a później w Białej Podlaskiej. Narodowcy w pochodzie pod hasłem „Polska dla Polaków Polacy dla Polski”. Było inaczej niż zwykle, chociaż huk petard  i dym spowijający młodych gniewnych brzmiał i wyglądał podobnie. Prezydent zapowiedział, że już za rok będziemy wszyscy razem maszerować w jednym pochodzie. Prezes też sporo powiedział. Gdyby to zebrać do kupy, to już byłoby prawie jak expose, które dzisiaj, jutro wygłosi pani Beata. Będziemy więc słuchać i czytać i budować w sobie nadzieję lub podtrzymywać strachy jakie zaszczepiono w nas w czasie kampanii wyborczej.
A jak było z moim świętowaniem? Odpowiem pośrednio.
Dzisiaj Fejsbuk przypomniał mi tekst sprzed trzech lat pt: Jestem za tradycją. Udostępniłem go na Fb z dopiskiem:
Młody człowiek przed dwoma laty zamieścił pod tym wpisem na blogu komentarz o świętowaniu Dnia Niepodległości: Zgadzam się z tym, że każdy świętuje 11 listopada tak jak chce. Bo w końcu nawet siedzenie we własnym wolnym domu, w wolnym państwie, to też uczczenie tej niepodległości. Ciekawe co powiedziałby dziś?
Komentarz i rozmowa jaka się wywiązała jest odpowiedzią na temat świętowania:
Lila –Możliwe, że dalej myśli podobnie.
Ja – Możliwe. Przed chwilą oglądałem zdjęcia z obchodów DN w Staszowie. Obywateli tak jak na lekarstwo. U nas było podobnie. W domu można obejrzeć zadumę jak i zadymę w cieple, przy kawusi, a nie wystawiać się na niepogodę w miejscu zdarzeń
Lidia- Tak może żyje się w Staszowie. Ja preferuje coś innego w tym Dniu.
Ja – Mianowicie?
Lidia –Jaki ciekawy? Rano transmisja Mszy za Ojczyznę z Warszawy oraz obchody na Pl. Piłsudskiego. Wieczorem śpiew pieśni patriotycznych na Rynku. O 19 tej Msza u Karmelitów na Karmelickiej Msza za Ojczyznę. Żałowałam, że nie byłam na Wawelu. Dawniej za komuny chodziliśmy z mężem. Podobno było patriotyczne
Ja – Ja podobnie Lilu. Rano Msza w Jedynce Polskiego Radia, o 11 Msza za Ojczyznę w naszym kościele. Piękne kazania z tym, że nasze bardziej ciekawe. Później obiad rodzinny i ogląd tego, co w TV pokazywano
Lila – Czy w jedynce była transmisja z Kościoła Św. Krzyża? Jest na YouTube kazanie bp. Jozefa Guzika bp Polowego, które wygłosił  o 9 tej. Posłuchaj, bo dla mnie wspaniałe ale może nie dla każdego. Było wg. mnie wspaniałe przeżycie patriotyczne. Bądź zdrowy
Ja – Tak jest. Wskazał na harcerstwo jako doskonałą szkołę nauki patriotycznych postaw
Lila – Fajnie.
   To tylko rozmowa dwojga ludzi. Możliwe są jednak inne oceny i stanowiska w sprawia. Dla przykładu: Rankiem 11.11. Gazeta Wyborcza zamieściła rysunek satyryczny p. Raczkowskiego, w którym dziecko pyta ojca: dlaczego taką okrężną drogą wracają do domu. Odpowiedź: Bo my obchodzimy święto niepodległości. Dodałem jakiś niewinny komentarz rozumiejąc satyrę w prosty sposób. Obchodzimy bo teren jest  zamknięty dla pochodu. Dla innych  była to jednak okazja, aby obrzucić mnie błotem jako przeciwnika demokracji. Cóż począć. Podzielono nas skutecznie.

14 uwag do wpisu “Moje prywatne świętowanie rocznicy odzyskania Niepodległości

      • Rano w klasztorze Msza Św. za Ojczyznę, później pieśni patriotyczne właśnie w Staszowie. Na koniec to samo w ruinach Zamku w Rytwianach. „Dziad”, ale w taki dzień, więc Czesiu dałem radę. Można by rzec : „ze starej piersi jeszcze się rwie”. Jak zwykle fotek nasz Staszek napstrykał. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

        Polubienie

  1. Już bardziej nie można Polaków podzielić. Dlaczego?. Na nikogo już nie podziała straszenie i opluwanie przeciwników politycznych. Teraz potrzebna jest scalanie, jednoczenie, uczenie pozytywnego myślenia, dla dobra Polski i Polaków. Czekajmy cierpliwie, co się będzie działo i czy zgoda będzie się odbudowywać cegiełka po cegiełce. Myślę, że naród nie jest wrogi wobec siebie. To propaganda antagonistów siała złe emocje i nastroje przez lata.
    U nas Święto Niepodległości połączone było z Dniem Świętego Marcina. Nie będę się powtarzać odsyłam do tekstu:
    http://szescdziesiat-rowna-sie-dwadziescia.blog.pl/2015/11/04/rogale-swietomarcinskie-wielkopolski-wypiek-z-certyfikatem/
    Pozdrawiam Tatulu serdecznie:)

    Polubienie

  2. Mam nadzieję Elżbieto, że w nowym układzie władzy nie ma już takiego interesu w dzieleniu narodu i zwieraniu szyków swoich strasząc ich tymi z przeciwnej strony barykady. W tym sensie zapowiedź o programie zszywania tego co rozdarto biorę na poważnie.
    A święto Św. Marcina wspominałem uczestnicząc w pogrzebie znajomej, która należała do parafii Św. Marcina w Połańcu. Krążyły mi po głowie wiadomości o tradycji i smakach rogali.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Przed nami nowe. Musimy być pełni wiary i optymizmu, bo nic innego, nam Polakom, nie pozostaje. Czas nie jest spokojny, nie w Polsce, ale w pobliżu naszych wschodnich granic. Rozwaga, rozsądek, potrzebny jest jak nigdy. Świat zwariował, nie ma już żadnych świętości, nikt nie jest bezpieczny ani w powietrzu, ani na ziemi. Wsiadając do samolotu, nie wiesz czy dolecisz do celu.
    Pozdrawiam Tatulu:)

    Polubienie

    • Wielu powiada że trzecia wojna światowa już jest faktem. Ja boję się czasów, gdy ona wleje się do naszego kraju.
      Jedynka Polskiego Radia promuje swoje 90 lecie istnienia przypominając fragmenty nagrań z przebogatego archiwum. W jednym z fragmentów nagrania z 1 września 1939 roku pada komunikat: A więc wojna!!!
      Kiedy to słyszę to ciary przechodzą mi po grzbiecie. Tak może się stać, a wtedy?
      Niespokojnych czasów doczekaliśmy Elżbieto…

      Polubienie

      • Słowo wojna, budzi w każdym z nas, strach i przywołuje tragiczny przekaz z dokumentalnego archiwum, pokazywany często w telewizji. Widok żołnierzy na frontach, ale też cywilów w obozach, w powstaniu, na ulicach miast, kojarzy się z gehenną i cierpieniem. Dzisiaj coraz częściej słyszy się o III wojnie światowej, w kontekście licznych konfliktów na całym świecie i terroryzmu, który opanowuje coraz więcej miejsc, jest nieprzewidywalny i nastawiony na krzywdzenie przede wszystkim niewinnych. Myśl o tym przeraża Tatulu.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

  4. Podzielili nas i po nominacjach ministerialnych widać, że dzielenie ma się jak najlepiej. Widząc to wszystko utwierdzam się tylko w przekonaniu, że decyzja o wyjezdzie była słuszna. To co stało sie we Francji jeszcze tylko bardziej świadczy, że Europa znalazła się w bardzo nieciekawej sytuacji i jej przyszłość to wielki znak zapytania. Jesli chodzi o święto niepodległości to powiem Ci, że meczy mnie ten patos i udawana duma, a wszystko to fasada za ktora kryje sie nasz brak tolerancji. Polska dla Polaków ale juz nie Liwa dla Litwinów, postrzeganie świata które nie prowadzi do niczego dobrego.

    Polubienie

    • Wszyscy nie mogą wyjechać Marku, a niepokoje odczuwają tylko ci, którzy byli w obozie przeciwników pana prezesa. Ci co byli z nim cieszą się i są pełni ufności widząc przyszłość w kolorach. We mnie przeważa niepokój .

      Polubienie

  5. Hah, „obchodzimy święto” bo w centrum świętują kibole i inni patrioci więc nie ma za bardzo jak przejść bez oberwania cegłą w głowę. Ten obrazek jest stary, zeszłoroczny. W tym roku przecież wszelkie manify były spokojne i kulturalne.
    Tak czy inaczej każdy obchodzi święto jak chce, ale myślę że stwierdzenie które zacytowałeś wcale nie jest głupie: siedząc w domu tez można cieszyć się z tej wolności.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  6. Skoro daliśmy zezwolenie na radykalizm w słowach, czynach, to mamy, co mamy. Przecież przyzwalamy na rasistowskie hasła, na okrzyki, na określone zachowania w stosunku do innej rasy, na artykułowanie haseł narodowców zagrzewających do walki o czystą rasę, więc nie zdziwmy się, gdy historia się powtórzy. Nie wyciągamy wniosków, a szkoda.

    Polubienie

    • Marek to ładnie podkreślił:
      „Jesli chodzi o święto niepodległości to powiem Ci, że meczy mnie ten patos i udawana duma, a wszystko to fasada za którą kryje sie nasz brak tolerancji. Polska dla Polaków, ale już nie Liwa dla Litwinów, to postrzeganie świata, które nie prowadzi do niczego dobrego.”
      Zobaczymy do czego to nas zaprowadzi.
      Pan prezydent zadeklarował że za rok będzie jeden pochód pow wspólnymi hasłami.
      Miłego wypoczynku

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.