Trzeba dojrzeć, żeby dojrzeć…

Złota myśl bodajże Sztaudyngera, którą zawarłem w tytule wydaje się jedynie być zręczną zabawą ze słowem, a jest czymś więcej, bo niesie w sobie ważne pytanie: – A jak to jest z moją dojrzałością? Czy ja dojrzałem i wystarczająco jasno widzę na czym polega życie, zwłaszcza moje życie? Jaki ma być mój osobisty wkład w – daj Boże – udane życie?
– A temu co odbiło – zapytacie? Już spieszę z wyjaśnieniem. W sobotę 14 listopada usłyszałem w Jedynce Polskiego Radia rozmowę ze znaną starszemu pokoleniu  aktorką(duża rola w Czterdziestolatku i innych), panią Zofią Czerwińską. Rozmowa dotyczyła losów seniorów, tak w ogóle, a aktorów seniorów w szczególności, jako że pani Zofia jest pensjonariuszką  Domu Aktora w Skolimowie, a dzień 14 listopada jest obchodzony w Polsce jako Ogólnopolski Dzień Seniora. Sprawdziłem u wujka Google czy to prawda i znalazłem informację o tym, że:
W kalendarzu znajdują się co najmniej 3 daty, które mogą stanowić okazję do celebrowania i obchodów dojrzałego i starszego wieku.  1 października obchodzimy ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Międzynarodowy Dzień Osób Starszych (International Day of Older Persons), 15 czerwca zaś Światowy Dzień Praw Osób Starszych (Wordl Elder Abuse Awareness Day), a 14 listopada przypada Światowy Dzień Seniora. Te dni są okazją do propagowania i urealniania postulatów mających na celu poprawę sytuacji osób starszych.

Pani Zofia właśnie w tej ostatniej sprawie zabierała głos. W sprawie poprawy sytuacji osób starszych wywodzących się z kręgów pracowników scen polskich. Wskazała na sytuację finansową Domu aktora w Skolimowie, która nie jest tak zła aby zagrażała jego likwidacją, ale i nie jest na tyle dobra aby mógł sobie radzić z finansowaniem potrzeb wynikających ze specyfiki działalności. Rozmowa barwna o aktorstwie, o dawnych rolach i o starości wreszcie wciągała słuchaczy aż doszło do momentu w którym pani redaktor użyła obiegowego powiedzonka, które wszyscy znamy:
– Powiedziała pani, że starość nie udała się  panu Bogu…-
– Nie ja to powiedziałam pani redaktor – odparła pani Zofia. Mówią tak niektórzy ludzie, ale nie sadzę aby Pan Bóg miał z tym coś wspólnego. On nie mógł tak powiedzieć ani zrobić coś takiego aby nasza starość należała do nieudanych części życia. My wszyscy wiemy o tym, że wraz z wiekiem gorzej funkcjonujemy, wysiadają niektóre organy i niektóre funkcje organizmu, ale powiedzmy sobie na ile to jest skutkiem naszych własnych zaniedbań. Nie oszczędzamy się, żyjemy jakby trochę sobie na złość, nie reagujemy na sygnały jakie wysyła nam nasz własny organizm i nie badamy się aby wykryć wcześnie to, co złe i to wyleczyć – odpowiedziała pani Zofia.

   W kwestii przeżywania niedołęstwa w samotności, poza rodziną, w domach opieki właśnie pani Zofia też miała inne od obiegowego zdanie , bo podkreśliła:
Powiedzmy sobie również o naturze ludzi starych, która nie zawsze jest miła dla otoczenia, a  nie wynika z jakichś procesów chorobowych. Są ludzie bardzo uciążliwi w sprawowaniu opieki nad nimi przez nawet najbardziej oddanych członków rodziny czyniąc spustoszenie w ich duszach. Myślę, że to się bierze z braku akceptacji dla przemian jakie występują wokół nas. Nie da się zawracać życia do kolein jakie były „za moich czasów: Tamte czasy minęły i tylko istnieją w naszych wspomnieniach. Kolejne pokolenia żyją już inaczej. Nawet pula czasu jaką domownicy mogą sobie nawzajem poświęcać… jest inna. Praca, dojazdy, złożoność życia, pęd i powszechny pospiech wywróciły dawny  porządek rzeczy…- mówiła z wyczuwalnym w głosie uśmiechem pani Zofia.

    Przytaczam z pamięci te słowa, ale na pewno zachowałem istotę wypowiedzi. Słuchaliśmy z żoną i oboje byliśmy pod wrażeniem wypowiadanych słów.
Apel o wspieranie domu aktora w Skolimowie, to nie prośba o jałmużnę, ale oferta programu, którzy będzie realizowany w teatrach siłami ludzi, którzy chcą nieść pomoc seniorom, a w przyszłości może i sobie? Kto wie? Zaproponowano nawet aby dzień 15 listopada był obchodzony jako Dzień Aktora Seniora.

Temat zaintrygował mnie na tyle, że mimo tylu wydarzeń dziejących się w Paryżu(zamach terrorystyczny)  i w Polsce (nowy rząd)myślałem o tym co powiedziała pani Zofia – rocznik 1933, mająca własne problemy zdrowotne, o czym przeczytać można wpisując jej nazwisko do wyszukiwarki. Tam też znalazłem ciekawą wypowiedź zamieszczoną pod hasłem, które użyłem w tytule: http://szczere-kocisko.blogspot.com/2013/06/aby-dojrzec-trzeba-cos-dojrzec.html
Moim zdaniem dojrzałość z wiekiem ma niewiele wspólnego. Ilu formalnie dorosłych ludzi nie może wygrzebać się ze swojej piaskownicy? Odpowiedzialność za swoje życie i podejmowane przez siebie decyzje jest niestety dla wielu zupełnie niepotrzebną komplikacją, która na dodatek nikczemnie psuje zabawę. Będąc dojrzałym trzeba dojrzeć nie tylko siebie i swoje sprawy, ale również znać potrzeby innych, a przynajmniej mieć świadomość o ich istnieniu. Będąc dojrzałym trzeba czasem umieć rezygnować, przegrywać, odpuszczać. Liczyć. Kalkulować możliwe zyski i straty. Czasem się obawiać. I nie uciekać, mimo wszystko. Bycie bardzo, bardzo poważnym człowiekiem w garniturze też ma się daleko od prawdziwej dojrzałości…”
Tyle uzupełnienia w temacie dojrzeć, aby dojrzeć… Jeszcze wierszyk jaki nadesłał mi dojrzały niewątpliwie pan – Rodak

Bo choć życia popołudnie … wciąż jest cudnie.
Nic, że z czasem coraz więcej łykam leków
rok za rokiem życie stale mi ucieka…
wciąż jest cudnie.

Różne funkcje organizmu mniej wydolne
brzuch mi urósł, coraz trudniej dopiąć spodnie…
wciąż jest cudnie.

A kręgosłup bardziej sztywny już niestety
przez co coraz trudniej włożyć mi skarpety…
wciąż jest cudnie.

Wszystkie płoty dziwnie stały się wysokie
nie przeskoczę ich jak dawniej jednym skokiem…
wciąż jest cudnie.

Coraz wyższe na mej drodze stają schody,
a ja na nie z większym trudem muszę wchodzić…
wciąż jest cudnie.

W prasie stale piszą coraz mniejszym drukiem,
że już z trudem mogę coś tam z niej wydukać…
wciąż jest cudnie.

Skutki picia coraz cięższe
słabsza głowa czy kieliszki produkują coraz większe…
wciąż jest cudnie.

Wszyscy wokół mówią coraz cichszym głosem
ja niestety muszę godzić się z tym ciosem…
wciąż jest cudnie.

Ale dokąd słońce świeci 
rano, wieczór czy w południe 
zawsze będę wokół głosić 
wciąż jest cudnie!

J.C. Rodak sierpień 2012.

17 uwag do wpisu “Trzeba dojrzeć, żeby dojrzeć…

  1. Sprowokowałeś mnie. Nie podejmę jednak polemiki, może kiedyś jak ochłonę. Z tomiku „Piórka” Jana Sztaudyngera, z rozdziału „Życie, przemijanie … „, fraszka pt. „Życie … ” :

    Zanim się opamiętasz,
    Kołyska, ołtarz, cmentarz –
    I robisz smutne odkrycie,
    Że to już całe życie.

    Oj, za wiele tego życia na krechę, za wiele. Tobie, małżonce nic nie grozi Przyjacielu. Nie żyjecie na krechę. Proś Boga o zdrowie, z resztą sobie poradzisz. A inni? Niech spojrzą za siebie.
    Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

    • Pani Zofia mnie zainspirowała, a ja Ciebie sprowokowałem…
      Ważne ze coś się dzieje, wzbogacamy treść, szukamy odpowiedzi na nurtujące każdego pytania…
      W sam raz na jesienną szarugę i to nie tylko tę za oknem…
      Pozdrowionka Andrzejku

      Polubione przez 1 osoba

  2. „Życie trudne, życie żmudne, życie nudne, żaden bal
    Życie ziębi, życie gnębi, ale życia, życia żal
    Życie mrozi, życie grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi
    Lecz choć tycia radość z życia, żal jest życia, życia mi
    Żal jest życia, życia mi…”Przybora
    Wszystkie te rozważania o seniorach nawet były mi dziś potrzebne…
    Seniorzy są różni, jak inni ludzie. Każdy ma inną sytuaję, inne potrzeby, inne możliwości.. inną starość. To niełatwy temat. Ładnie przez Ciebie uję ty i madrze.trafnie powiedziane- trzeba dojrzeć, żeby dojrzeć. Pozdrawiam

    Polubienie

  3. — dojrzeć do starości i dojrzeć do tego, by zrozumieć starość… to wszystko jeszcze przede mną, choć na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że starość nie jest taka straszna, gdy ma się bliskich przy sobie, gdy tylko nie przeżywamy jej w samotności… nie, nie wymądrzam się, jakby to wyglądało… nie tak dawno jeszcze miałam rodziców, razem z rodzeństwem przeżywaliśmy ich radości i te gorsze dni, pomimo, że oboje odeszli po długiej i ciężkiej chorobie, to myślę, że nie było im tak ciężko, bo zawsze mogli na nas liczyć….ze starością po prostu trzeba się oswoić, byle tylko nie była tak samotna jak w tym wierszu…

    stary człowiek i … samotność

    za szybą
    świat pędzi jak chmury
    gnane przez jesienny wiatr
    a on
    w zaduchu samotności
    siedzi skulony
    dziś już nie żyje
    dziś egzystuje
    nad szklanką herbaty
    nad kieliszkiem wódki
    smutne wyblakłe oczy
    wypatrują tęczy
    gdy szary wieczór śmieje się boleśnie
    radość podszyta strachem
    serce spowite kokonem milczenia
    samotna starość tak bardzo boli
    a jeszcze tak niedawno….

    — pozdrawiam z nadzieją, że takich osób samotnych będzie coraz mniej …. 🙂

    Polubienie

  4. To są poważne problemy i każdy musi sam je rozwiązywać. Nie ma reguł i nie dziedziczy się sposobu traktowania swoich rodziców czy dziadków. Jedni wybierają pobyt w DPS -e jako najlepsze rozwiązanie, a inni uważają to za gorsze od wyroku skazującego na samotność i zapomnienie. Różnie bywa.
    A wiersz dobry i prawdziwy

    Polubienie

  5. Wiele razy oglądałam w telewizji programy dokumentalne o Domu Aktora w Skolimowie. Wielu artystów tam dożyło swoich ostatnich dni, w wieku mocno zaawansowanym. Są chorzy, czasem samotni, smutni, bo nikt już o nich nie pamięta. Starość, bez domu i rodziny, jest przygnębiająca. W
    ogóle przebywanie wśród samych cierpiących, zaawansowanych wiekowo ludzi, nie napawa optymizmem. Starszy człowiek dobrze czuje się wśród swoich, z dziećmi i wnukami. Mama mojego męża gasła w domu, u boku miała wnuki, tuliły się do niej, rozmawiały, opowiadały o szkole, radościach, przykrościach. Myślę, że było jej dobrze z nami. Cóż począć, kiedy rodziny się nie ma? Pani Zofia Czerwińska zawsze budziła u mnie sympatię. Mądra osoba, z szacunkiem o niej myślę.
    Pozdrawiam Tatulu:)

    Polubienie

  6. Właśnie o tym chciałem napisać Elżbieto. Piszesz: „Dzieci tuliły się do niej…”
    Sama wiesz dlaczego tak było. Pewnie wiesz również dlaczego w wielu przypadkach tak nie jest.Nie tylko unikają bliskiego kontaktu ale wręcz uciekają przed nimi tłumacząc sobie i innym, że to zajętość nadmiarem obowiązków, odległością i czym tam jeszcze. Później jest już tylko gorzej, aż wreszcie przychodzi samotna starość i choroba sieroca

    Polubienie

  7. ~Dominika CABAJ, Wrocław pisze:

    ODŻYWIANIE DLA SENIORÓW PRZY OTYŁOŚCI (CHOLESTEROL) / NADWADZE / CUKRZYCY / NADCIŚNIENIU / CHOROBACH SERCA: INTELIGENTNE, TAKIE POLECAM. *****

    1. Jemy niskotłuszczowo czyli:
    INDEKS ŻYWIENIOWY TJ. IŻ PRODUKTU.

    2. Niskowęglowodanowo, a zatem (energetyczne):
    NISKIE WĘGLOWODANY TJ. DO 26% WZROSTU.

    3. Puenta to tabele:
    IŻ PRODUKTU.

    P. S. Realizując klasyfikację IŻ, organizm sam wykorzystuje złogi trójglicerydów w żyłach, oczyszczając je. Zwyczajne biologiczne reakcje, które równocześnie eliminują miażdżycę i nadciśnienie, a także cukrzycę typu 2. Spożycie CHLEBA NA OSTEOPOROZĘ-IRL, szprotek wędzonych oraz fasoli czyli produktów o dużej zawartości wapnia wyjaśnia celowość umieszczenia tych produktów jako zalecane.

    4. Wykluczamy jednak z menu (niezdrowe dla człowieka) tzw:
    WYSOKIE WĘGLOWODANY TJ. OD 26.01% WZROSTU.

    5. Zalecane w racjonalnym odżywianiu mamy natomiast (energetyczne):
    ODPAROWANE WĘGLOWODANY TJ. DO STRUKTURY C.

    ZOBACZ TAKŻE; CUKRZYCA TYPU 2, WG: IRL KRAKÓW.

    Polubienie

  8. Andrzej Skupiński pisze:

    Aż się prosi, by zacytować tu Przewspaniałą Noblistkę:

    Wisława Szymborska

    Oda do starości –

    Co to za życie bywa w MŁODOŚCI !?
    Nie czujesz serca …wątroby …kości …
    Śpisz jak zabity, popijasz gładko …
    i nawet głowa boli cię rzadko.

    ***
    Dopiero człeku twój wiek DOJRZAŁY!
    Odsłania życia urok wspaniały …
    Gdy łyk powietrza, z wysiłkiem łapiesz…

    Rwie Cię w kolanach …
    Na schodach sapiesz …
    Serce jak głupie szybko ci bije …
    Lecz w każdej chwili czujesz że ŻYJESZ !
    Więc nie narzekaj z byle powodu
    Masz teraz wszystko ,czego za młodu
    nie doświadczyłeś. Ale DOŻYŁEŚ!

    ***

    Więc chociaż czasem w krzyżu cię łupie
    Ciesz się dniem każdym!

    Miej wszystko w DUPIE!!!

    serdeczności (dzięki za odwiedziny)
    klateracje.blogspot.com

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.