Wesele z niespodzianką

Bywamy na weselach, ale z racji wieku częściej bawimy z obowiązku niż dla przyjemności. Scenariusz jest na ogół znany. Po ślubie, składaniu życzeń i wręczeniu prezentów para młoda, a za nią wszyscy goście udają się do domu weselnego, gdzie w progu oczekują ich rodzice i reszta gości. Każdy wchodzący otrzymuje kieliszek szampana, aby wznieść toast za młodych z obowiązkowym odśpiewaniem rytualnego Sto Lat. Później pierwszy taniec młodych, obiad, a dalej już tylko rundka tańca, konsumpcja, rundka tańca i znowu konsumpcja… Ktoś wznosi toast, młodzi słodzą gorzką wódkę i dość długo ją dosładzają, a gdy już mają dość tego słodzenia, to uwaga przenoszona jest na innych. Czytaj dalej

Weselne przeżycia i życie w rodzinnym domu żony

Wracam do opowieści z mojego, naszego życia. Dzisiaj o naszym weselu.
Termin naszego wesela ustaliła Mama Eli. Posługując się kalendarzem sprawdziła kiedy przypada pełnia księżyca, w dobrym dla nowożeńców miesiącu czerwcu. Wyszło, że wesele trzeba robić 5 czerwca. Uzgodniliśmy wkrótce – jak to się robi w takim przypadku – udział w kosztach i listy zaproszonych gości. Czytaj dalej