Życzenia Noworoczne

Przeżyliśmy kolejną zmianę daty w kalendarzach naszego życia. Chyba wszyscy robiliśmy w tym czasie jakieś rozrachunki z minionym rokiem, zanim nas pożegnał, ale i nasze spojrzenie w przyszłość, chyba dla wszystkich, nie było wolne od obaw. Komu było za bardzo pod górkę, czy doznał jakichś osobistych tragedii, temu marzyła się radosna odmiana, a wśród szczęśliwców cieszących się sukcesami przewagę brała obawa o to, że los może się odmienić i to na gorsze. Nie każdy mógł zaśpiewać z Sewerynem Krajewskim…
…To był rok, dobry rok
Z żalem dziś żegnam go
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok…
Wszyscy otrzymywaliśmy w końcówce roku wiele życzeń i jeszcze na świeżo wspominamy filmiki z życzeniami nadchodzące seryjnie na nasze telefony, czy komputery. Wiedząc, czego pragniemy sami mogliśmy przebierać i wybierać w przebogatej ofercie tzw. gotowców z życzeniami noworocznymi i korzystając z funkcji <prześlij dalej> uszczęśliwiać znajomych z Fb okazjonalną produkcją memów, czy kartek świątecznych wysyłanych e-mailem. Odpowiadaliśmy w podobny sposób lub swoimi słowami: Dziękuję i odwzajemniam.
Miło było, ale z nastaniem Nowego Roku wszystko się skończyło.
Może warto na spokojnie wrócić do zapisów na messengerze, aby sprawdzić, kto i czego nam życzył i kogo było stać na osobiste życzenia pisane tak po duszam – jak mawiano na wschodzie.
Ja wśród ciekawszych życzeń, jakie i do mnie skierowano pragnę tu przytoczyć takie, które mógłbym zadedykować swoim blogowym znajomym. Oto one:

Życzę wam, abyście byli czyści i niewinni. Aby nowy rok dał wam zdrowie – bo jest bardzo ważne, a także szczęście (ludzie na Titanicu go nie mieli), radości ze zwykłych chwil, bo tylko te “zwykłe” chwile warte są zapamiętania. Życzę wam, abyście w nowym roku dostrzegli prawdziwych przyjaciół, bo tych “na niby” mamy pod dostatkiem. Tolerancji, braku hipokryzji, zrozumienia drugiego człowieka, mądrych wyborów życiowych. A sobie samej życzę braku życzeń. Niech będzie to, co ma być.

Kończy się stary rok…

Czy z żalem żegnamy go? https://www.youtube.com/watch?v=fE2N3c8R_Mk
Chyba każdy czyni w tych dniach takie remanenty. Co nam rok miniony dał?

Dla mnie był to przeciętny rok, ale przecież nigdy nie jest tylko dobrze. Musi być trochę dobrze i trochę źle, bo jak jest tylko dobrze, to niedobrze – mawiał uduchowiony klasyk. Poza tym nie można stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczki aby nie być zmuszonym przechodzić pod nią zamiast śmiało i zgrabnie ją przeskoczyć, zwłaszcza że zawsze robimy to przy otwartej kurtynie.
Facebook również w tych dniach stara się o swoich użytkowników.  Gdy nadeszła okazja zafundowania sobie kolażu ze zdjęć przypominających o kilku najważniejszych wydarzeniach roku, to nie zastanawiałem się długo i poprosiłem o tę przysługę. Szybko otrzymałem ów obrazek, a do tego ocenę, wygenerowaną jak sądzę przez ich mądry komputer. Brzmiała następująco:
W 2016 miałeś(-aś) wzloty i upadki, Czesław , lecz generalnie był to dla Ciebie ważny i pozytywny rok. Sporo się o sobie nauczyłeś(-aś), a w rok 2017 wejdziesz z większą pewnością siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Spoglądając na te zdjęcia, musisz czuć dumę, wiedząc, że przetrwałeś(-aś) ten rok i jego turbulencje. Wyszedłeś/Wyszłaś z tego silniejszy(-a) niż kiedykolwiek i jesteś gotowy(-a) nadal się uśmiechać. Udostępnij przegląd swojego roku i pokaż wszystkim wydarzenia, które ukształtowały Twoje życie w 2016 roku.
Ładnie powiedziane, prawda? A jaka uniwersalności treści, pasującej chyba do każdego użytkownika?
Pochwaliłem się tym kolażem, który na szczęście nie zawierał wszystkich wydarzeń. Nie było wiec przejawów zazdrości, czy zawiści . Ot, kilka polubień i tyle. Nie ma tam zdjęć z najważniejszego chyba rodzinnego przeżycia jakim były narodziny Emilki – drugiej córeczki w rodzinie naszej córki Ani, ale nie można mieć żalu. Skoro nie publikuje się zdjęć, to niby skąd komputer ma je wydobyć?
Ja jestem zadowolony. Moi najbliżsi również. Żyjemy względnie dobrze, choróbska stosowne do wieku mamy ale je kontrolujemy. Wspieramy się w rodzinie i poza jej obrębem, bo trzeba sobie czymś zapracować na wdzięczną pamięć, gdy już nas nie będzie. Nie oczekujemy niczego nadzwyczajnego od malucha, który w huku petard i fajerwerków przybędzie za dni parę. Chcielibyśmy aby ta dziecina przyniosła ludziom radość i pokój nie zapominając i o nas.
W czasie świat udostępniłem na Fb piosenkę „Modlitwa” Okudżawy śpiewaną przez młodą dziewczynkę z taką pasją, że postanowiłem zapytać czy tego typu życzenia mogą płynąć spod  choinki https://www.facebook.com/czeslaw.brudek
W odpowiedzi pojawił się komentarz:
– Pięknie..naprawdę modlitwę usłyszałam. Odpowiedziałem niezwłocznie
–  Dziecko jest szczere i przez to bardziej przekonywające
Szanowni Państwo, goście tego bloga, zechciejcie gościnnie przyjąć  przybywającego do nas Malucha  A.D.2017 i zaopiekować się nim troskliwie. Ufajmy w to, że on jak tylko trochę okrzepnie i wzmocni się, to  obdarzy nas tym, czego nam w życiu brak.

Do siego Roku