Pogadać, ale z kim i o czym?

   Już wiele razy spotkałem się z wyrażanym na różne sposoby ludzkim marzeniem o spotkaniu z kimś, z kim można sobie tak od serca pogadać. Zawsze w takich razach rozumiałam o co im chodzi i za jakimi rozmówcami tęsknią, gdyż sam doświadczałem takiej potrzeby. Zwłaszcza po dłuższym pobycie z ludźmi, z którymi zwyczajnie nie daje się pogadać, bo to oni gadają i to o tym, na czym najlepiej się znają, a więc o sobie, o swoich chorobach, nawykach, smakach, swoim sposobie bycia i swoim rozumienia świata, które nie dopuszcza innego spojrzenia…    Często tak zajęci są tym gadaniem, że nie dopuszczają innych do głosu, a pozostali męczą się słuchając po raz kolejny ich narracji z jedynym bohaterem w tle. Często dochodzą to tego sprawy zawodowe, a więc i tematyka się zmienia, bo panowie gadają o interesach, maszynach, śrubkach, oponach, samochodach… (dodaj inne tematy z twojego otoczenia), a panie tworzą własne grono połączone możliwą do zaakceptowania przez wszystkie tematyką związana z prowadzeniem domu, dziećmi, życiem codziennym … (dodaj inne tematy z twojego otoczenia). Jak w piosence:
A potem siadamy tuż przy kominku
i długo gadamy, że to, że sio…
Tak samo jak ten tłum na rynku ,
pleciemy co kto, kto kiedy, gdzie kto…

Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu nocą,
Baju, baju, baju, baju, baju, baju w dzień
…  – (Maryla Rodowicz  Seweryn Krajewski – Ludzkie gadanie)

   Niedawno, gdy  telefonowałem do znajomej o tym, że wpadnę w odwiedziny to usłyszałem wyraźną radość w jej głosie: – To cię cieszę, że wpadniecie, bo będzie okazja tak szerzej pogadać. Codzienność sprawia, że rozmawia się ciągle tylko o tych śrubkach… Fajnie, wpadajcie, czekam…
  Kilka dni temu na weselu, w rozmowie ze znajomym ( byłym nauczycielem), którego nie widziałem już kilka lat weszliśmy na tematy związane z wychowaniem dzieci i rolą jaką w tym procesie spełnia szkoła, a on po kilku wymianach opinii mówi:

No właśnie, to mnie właśnie boli. Odszedłem ze szkoły aby prowadzić biznes, a powinienem pozostać w szkole, bo to jest środowisko, w którym prawdziwie żyłem. Teraz tylko robota, robota i jeszcze raz robota. Nawet nie ma z kim pogadać o ważniejszych sprawach niż te śrubki, opony…
   Zainteresowanie rozmową przeniosłem do Internetu wpisując do wyszukiwarki hasło: Jak rozmawiać… Otworzyło mi się wiele stron poradnictwem oferującym wsparcie psychologiczne  świadczone przez ludzi przeżywających podobne problemy.  Ktoś wpisał hasło: Czasem chciałbym sobie pogadać, ale nie mam z kim i nie mam o czym i wyzwolił u innych chęć rozmowy z akcentami poradnictwa. Ktoś inny wrzucił nowy temat: 
chciałabym z kimś pogadać:( nie mam z kim pogadać wyżalić się 😦 mieszkam za granicą naszego kraju więc wielu znajomych nie mam:( a mąż hmmm twierdzi ,że sama sobie sprawiam problemy. Jeżeli ktoś chciałby mnie wysłuchać i cokolwiek doradzić, to bardzo dziękuje. Pozdrawiam…
Pojawiły się również i takie wypowiedzi:
 – Znam to… Niby sporo znajomych, dużo się dzieje, a jak przyjdzie co do czego, to nie ma z kim pogadać… A jak już się ktoś znajdzie, to jakoś tak drętwo się robi i nie ma tematu… Gadka się klei tylko w większej grupie… A ja czasem mam ochotę pogadać z kimś zupełnie obcym… Na jakikolwiek temat… O tym, że czasem jest mi dobrze, a czasem źle, że jest fajna pogoda, że miałam super dzień, albo, że totalny dół, co myślę, o tym, co się dzieje na świecie, o muzyce, o książkach, o wszystkim… I o tym, co tylko ktoś zechce mi powiedzieć… Ale nie ma z kim…
– Ja jestem w podobnej sytuacji. Całymi dniami siedzę sama w domu i jedynie mogę pogadać sama do siebie. Przyjechałam do chłopaka do Niemiec, było fajnie…na początku. Dziś jest pół roku jak siedzę całymi dniami sama w mieszkaniu, żadnych znajomych, żadnej pracy… kompletnie  NIC.
Ktoś włączał się do rozmowy, aby pomóc, a inny, aby się zabawić wyszydzając dmuchany jego zdaniem problem. Sytuacja taka sama jak na wszystkich forach, które są przecież miejscem naszego zwykłego gadania i tam zostają zaspokojone potrzeby ludzkie – takie, jakie one są.
 Po przeglądnięciu paru stron i wielu tematów podnoszonych przez ludzi szukających rozmowy, a daj boże również i porady zrezygnowałem z dalszego szukania, bo chyba nie ma jednej uniwersalnej metody na zaspokojenie naszych potrzeb realizowanych w ludzkim gadaniu.

Jedną z sentencji jakie prezentowałem młodzieży w swojej klasie szkolnej była taka myśl: „W dwa miesiące możesz zdobyć więcej przyjaciółinteresując się innymi ludźmi, niż w ciągu dwóch lat, usiłując zainteresować sobą innych”.  Autor tej sentencji Dale Carnegie twierdził ponadto, że: Sztuka życia polega mniej na eliminowaniu naszych problemów, a bardziej na rozwijaniu się dzięki nim. Jedynym sposobem wywarcia wpływu na drugiego człowieka jest rozmowa o jego pragnieniach i pokazanie mu, jak je może spełnić.

Ważne również jest to, aby mówić prawdę i żyć prawdą, którą się głosi.
Jeszcze jedna piosenka o gadaniu ilustrująca problem gadania:
Mówiłam żartem – Iga Cembrzyńska

Powiedziałam, że do ciebie przyjdę, nie przyszłam. 
Powiedziałam, że za ciebie wyjdę, nie wyszłam.
Powiedziałam, że nie umiem zdradzić, umiałam.
Powiedziałam, że się chcę poprawić, nie chciałam.

Tłumaczyłam, że nie zapominam, no, nie wiem…
Raz już była przecież taka zima, bez ciebie.
Przysięgałam: „Jesteś całym światem” – niemądrze.
Obiecałam: „Wrócę tu przed latem” – a skądże…

Bo ja tak mówiłam żartem.
Dobry żart jest tynfa wart.
A ty oczy masz uparte,
ty budujesz domek z kart.
Czasem palnę coś w rozmowie,
żartem snuję jakiś plan,
a ty zaraz myślisz sobie,
przywiązujesz się nad stan.

Ty tak nie znasz się na żartach,
aż mnie czasem bierze złość,
ja ci mówię: „Idź do czarta,
mam po uszy ciebie! Dość!”,

ja ci mówię: „Idź do czarta,
mam po uszy ciebie! Dość!”.
Powiedziałam, że już nie zadzwonię, dzwoniłam…

Łatwowierny był, nieprawdaż? Cierpiał ponad stan i to całkiem niezasadnie. Nie wiedział biedak, że ona tylko… tak sobie mówiła, żartem…

 Moje poszukiwania na temat ludzkiego gadania przyniosły i taki efekt:
Gadający komputer – czy o tym właśnie nie marzyliśmy jako dzieci, oglądając filmy SF? Komputer, który nie tylko nadaje się do pracy, ale z którym można również porozmawiać, dowiedzieć się co myśli i zapytać o interesujące nas kwestie. 

Reklamy

Wychowuj swoje dzieci tak, aby…

Nie wiem, czy jestem człowiekiem zakręconym pozytywnie, czy też negatywnie,  ale mając dużo wolnego czasu śledzę fejsbukową rozmowę ludzi prowadzoną przy pomocy piktogramów, emotikonów jak i tradycyjnych słów na tematy ważne i jeszcze ważniejsze. Często biorę udział w takiej wymianie opinii, a zdarza się, że zainicjowany moim wpisem wątek rozmowy nieoczekiwanie rozwija się w całkiem sensowną Polaków rozmowę… Czytaj dalej

Rozmowa, to nie tylko słowa…

Obchodzone w lipcu kolejne rocznice blogowania zawsze były dla mnie okazją do podsumowań, ale i do zadawania pytań o ocenę zakresu tematycznego, przejrzystości i przystępności tworzonych tekstów. Wszystko po to, aby się doskonalić w rozmowie jaką prowadzi każdy blogujący z gronem ludzi, którzy z jakichś względów odwiedzają jego stronę. Czytelnicy bywali na ogół życzliwi i dlatego zawsze efektem takich rozmów były ważne dla mnie wnioski i życzliwe podpowiedzi, za które serdecznie dziękuję. Czytaj dalej