600 tatulowych opowieści na 6 -lecie blogowania

Myszka blogowa

Doczekałem kolejnej, 6-tej już rocznicy przygody z blogowaniem. Nie zakładałem jakiegoś planu publikacji, bo nie robiłem żadnych planów. Zaczęło się od urodzinowo-imieninowego prezentu od córki Małgosi, a dalej już poleciało. Piszący blogi wiedzą jak to jest z pomysłami na nowe teksty i z możliwościami ich realizacji. Wiedzą też dlaczego i dla kogo piszą, a swój wolny czas wykorzystują właśnie w ten sposób. Czytaj dalej

Rocznica…już piąta

Pierwszy historyczny post (Tatul – 03.07.08)

Mam nadzieję, że pomysł prowadzenia własnego bloga przeze mnie ma mocne podstawy. Inaczej mówiąc – mam nadzieję, że sprostam. Napisałem doń taki wierszyk:
Życzę sobie udanych wpisów,
częstych odwiedzin miłych gości 
i dużo przyjemności
z prowadzenia tej działalności.

Wierszyk stricte częstochowski, ale ponieważ pisany był w emocjach i odzwierciedla w dodatku istotę moich oczekiwań (obaw również) postanowiłem go pozostawić.

Zapraszam więc na gościnne łamy.

 

Pięć lat minęło niczym z bicza strzelił…

Czy to dużo, czy mało w takiej działalności jak prowadzenie bloga?
Pojawiło się w „Tatulowych opowieściach” w tym czasie 486 wpisów i ponad 7.500 komentarzy. Licznik odwiedzin wskazuje sumę 784,5 tysiąca wejść, ale to tylko statystyka.
Czy moi czytelnicy zechcieli by coś dodać do tych suchych liczb?
Zapraszam serdecznie do wypowiedzi…