Jeszcze nie było studniówki, a już sypią piach w tryby…

Komplecik na niepogodęTempo realizacji zapowiedzi wyborczych przez zwycięski obóz rządzący jest oszałamiające. Cały świat już zna niezwykłą pracowitość naszego parlamentu, który nawet snu  sobie skąpi aby tylko wykonać zapowiedzi i swoje założenia planowe. Ruchy, ruchy… dobiega zewsząd. Przejmujemy władzę i nie ma się co certolić udając, że nic się nie stało. Władzy raz zdobytej nie oddaje się łatwo. Trzeba więc budować podstawy nie tylko na tę kadencję ale i pod następne. Porządna przebudowa wymaga zburzenia ruder i prowizorek wszelakich aby mogły powstać nowe obiekty na miarę wyzwać i marzeń…
Z różnych ważnych miejsc świata zaniepokojonych nowinami znad Wisły napływają apele , przestrogi i pouczenia o tym jak należy prowadzić nawę państwową , aby wszystko pozostało możliwie tak, jak było. Po co psuć to, co sprawdzone i działa – pytają. Odnieśliście niespotykany na skalę światową sukces, jesteście (byliście?) sprawdzonym i wiarygodnym partnerem możnych tego świata, więc nie brykajcie. „Ruki pa szwam”, „małczać i spełniać”, „tisze budujesz dalsze zajdiosz” – żeby tylko skorzystać z zakorzenionych w naszej mowie rusycyzmów. Swoi podpowiadają po naszemu: „Pokorne cielę dwie matki ssie”, po co się kopać z koniem, psujecie wizerunek, podkopujecie z takim trudem budowaną markę i psujecie renomę kraju, którą z takim trudem zbudowano…
Tymczasem świat pokazuje jak należy skutecznie postępować, aby osiągać stawiane sobie cele. Przykładem niech będzie choćby Wielka Brytania, która właśnie wczoraj zakończyła negocjacje – również prowadzone nocą ciemną bez względu na fizyczne zmęczenie całej Rady Europy – osiągając zadowalający dla siebie, a również  i dla innych członków Unii (będą reformy wewnątrz Unii) rezultat. Twarde stanowisko zaprezentowane przez Brytyjczyków podczas negocjacji na wejściu do struktur UE przyniosło im specjalne traktowanie i warunki jakich wszyscy im zazdrościli. Obecne zagrożenie wyjściem z Unii (Brexit) było również tak ważnym argumentem, że w imię zachowania spójności należało ustąpić, aby ocalić coś, co mimo, że w wielu kwestiach kalekie stanowi jednak o status quo bardzo niespokojnego i dalekiego od przewidywalności świata. Ich przywódca wykazał się niebywałą sprawnością w prowadzeniu bilateralnych i multilateralnych rozmów z każdym państwem członkowskim jak i z całą radą skoro rzecz doprowadził do pomyślnego końca. Teraz będzie przekonywał swój naród do akceptacji wyników rozmów, a następnie do zmiany stanowiska w sprawie słuszności wystąpienia ze struktur UE. Później pozostanie już tylko referendum, a więc rozstrzygnięcie najsłuszniejsze z możliwych bo objawione głosem ludu.
Patrząc na to wszystko, co w międzyczasie  podrzucają nam media warto spojrzeć dalej i zastanowić się nad miejscem Polski w Europie i Świecie.
Tylko siła liczy się… Warto więc przemyśleć i tę mądrość:
Adam Mickiewicz.  – Jednej woli, jednemu trzeba przedsięwzięciu. Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu.