Coś o sentencjach

Już kilka razy oglądałem materiał  TV z jakichś wystąpień prof. Tadeusza Iwińskiego (polityk, który deklaruje znajomość 10 języków obcych m.in. portugalskiego, hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego, angielskiego, francuskiego, rumuńskiego, arabskiego, japońskiego, esperanta i łaciny, a więc znający zapewne również kulturę i dorobek filozoficzny narodów posługujących się tymi językami). Profesor jest znany z tego, że szeroko stosuje sentencje, aforyzmy, czy też jakieś anegdotki z życia różnych osobistości dla ubarwienia i wzbogacenia swoich wypowiedzi. Oglądając takie migawki wydaje mi się jednak, że jedynym celem prezentacji wypowiedzi profesora jest ośmieszenie go, jako jednego z tych, którzy nadużywają cudzych wypowiedzi zamiast posługiwać się swoimi przemyśleniami, których ten polityk ma zapewne wystarczająco dużo, aby stać się oryginalnym i ciekawym komentatorem zdarzeń o jakie jest pytany. Poczułem się nieswojo, bo uznałem, że i ja mogę kiedyś stać się zagrożony podobnym potraktowaniem przez ludzi ze swojego kręgu znajomych. Mam bowiem tę przywarę, że również gustuję w kolekcjonowaniu sentencji, które do mnie przemawiają w szczególny sposób, aby później posługiwać się nimi w rozmowach, czy w kontaktach ze swoimi znajomymi jakie utrzymuję na forach społecznościowych.

Gdy jeszcze pracowałem w szkole, to w przygotowywanych przez siebie gazetkach ściennych utrzymywałem stały kącik pod tytułem: Myśl złota, gdzie zamieszczałem i często zmieniałem na nowe, na ogół pisane ręcznie, w rozmiarze pozwalającym na odczytanie z oddali różnych dobranych do wieku i zainteresowań uczniów sentencji. Byłoby grubą przesadą twierdzenie, że wszyscy się nimi interesowali, ale ta moja poboczna działalność była dla mnie na tyle satysfakcjonującym zajęciem, że wciąż mi się chciało to robić. I to mi pozostało do dzisiaj, co widać w zamieszczanych tutaj i nie tylko tutaj tekstach. Czym jest sentencja, aforyzm, maksyma? Otóż jest to: wg. http://portalwiedzy.onet.pl/70923,,,,sentencja,haslo.html  … zwykle krótka, jednozdaniowa wypowiedź zawierająca ogólną myśl dotyczącą zjawisk filozoficznych, obyczajowych, etycznych i in.
Sentencja najczęściej ma charakter moralistyczny, przybiera nierzadko formę nakazu lub zakazu w odniesieniu do wartości, idei, postaw. Zwięźle i wyraziście sformułowana, posługuje się stylem retorycznym, antytezą, paralelizmem, paradoksem, ironią i humorem. Sentencja prezentuje zwykle racjonalistyczny sposób myślenia. Wiele sentencji weszło z czasem do mowy codziennej.
W innym miejscu napotkałem na definicję aforyzmu autorstwa Wł. Grzeszczaka, w której czytamy, że:  Aforyzm to trzy krople: kropla goryczy, kropla uśmiechu i kropla nadziei. Też ładnie, prawda?
Podobnie jest z przysłowiami, o których M. Cervantes raczył pięknie powiedzieć, że:  Przysłowie jest krótkim zdaniem opartym na długim doświadczeniu. Powiada się również, że:  Jest mądrością narodu.

Jeśli przysłowie jest mądrością narodu, to czyżby nasza mądrość przysłowiową była – pyta autor aforyzmu i na ogół wiemy o czym on myśli. Dlaczego zatem z tego doświadczenia i mądrości ludzkiej nie korzystać tak szeroko jak tylko można? Jak widać z przykładu profesora Iwińskiego praktyka sięgania do dorobku innych, bardzo mądrych ludzi może jednak stać się okazją do przygany, ironii, żartu i czegoś jeszcze, co ma zdyskredytować mądrego przecież człowieka.
Aforyzm to sposób na pisanie mniej, by móc powiedzieć więcej – powiada Andrzej Niewinny Dobrowolski. Tu też  jestem za. Tak jak i z przemawianiem w sposób krótki i jasny, co jest niezwykłym darem i sztuką. Mówca powinien mówić nie tylko do rzeczy, ale i do ludzi – powiadał S. J. Lec.
Mówca powinien wyczerpać temat, ale tak, aby nie wyczerpać słuchaczy –  mawiał Winston Churchill – czy zgodzimy się z tym, że obaj mieli rację?
Krótka wypowiedź wymaga długiego zastanowienia –powiada się do ludzi uczących się sztuki przemawiania do innych, np. księży, nauczycieli.
Jest też do rozważenia dodatkowy aspekt płynący z używania sentencji w komunikacji międzyludzkiej, zwłaszcza przez ludzi młodych. Dzisiaj, w dobie kultury komiksowej do oznaczania swego miejsca w świecie służy komunikat, jaki można umieści na Facebooku dzięki prostej technice „kopiuj” – „wklej”. Dla wszystkich jest dostępna bardzo szeroka oferta materiałów możliwych do pozyskania i umieszczenia na swoim koncie właśnie w tej technice. Portale typu Demotywatory.pl, torebunia.pl, KWEJK.pl , cytaty.klp.pl, sentencje właśnie, You Tube i inne, które można zamieszczać bez pisania choćby jednego słowa, a reagować na nie również prostym kodem „Lubię to”. Włączając się w ten świat nie sposób stosować konwencjonalne sposoby komunikacji. Trzeba operować skrótem, takim wymownym jak sentencja właśnie.
Być może poruszam wydumany i jednostkowy temat, ale dzięki komentarzom jakich się spodziewam będę mógł skorygować swój sposób operowania słowem. P.S.
Zamierzałem wykorzystać w tekście poniższą sentencję, ale jakoś poniosło mnie w inne rewiry. Myślę, że w Polsce wobec obietnic rzucanych w kampanii wyborczej warto zastanowić, co miała na myśli Iron Lady formułując poniższą sentencję: Nie chcemy takiego społeczeństwa, w którym państwo odpowiada za wszystko, a nikt nie odpowiada za państwo. Margaret Thatcher.
Może dlatego właśnie przegrała i musiała odejść ??? Odważyła się mówić do ludzi takie słowa: