Pożytek z prezentów

   Dla mnie początek lata, to rozpoczynająca się seria świąt. Zaczyna się to świętowanie od rocznicy naszego ślubu, a dalej poprzez Dzień Ojca, a następnie urodziny oraz imieniny świętujemy wraz z rodziną niemal przez dwa miesiące.Jeśli do tego dodać inne rodzinne okazje przypadające na ten okres, to jest to całkiem niezła seria. Miło jest bywać i gościć. Miło otrzymywać uściski, życzenia i prezenty. Gorzej z tą całą zawieruchą gdy sami musimy dla kogoś zakupić jakiś prezencik. W tym nie czuję się najlepiej mimo pełnego uznania dla słuszności starannego doboru prezentu dla konkretnej osoby i mocnego postanowienia poprawy po kolejnych okazjach, aby wreszcie zmienić swoje nawyki ograniczone do bombonierki, kwiatów, czy flaszki. Na razie to sfera marzeń.
    W minioną niedzielę, gdy odjechali moi najmilsi goście córcia Ania z mężem Piotrkiem i ich córcią Marysią, z którymi świętowaliśmy moje i jej imieniny szybko odczuliśmy z żoną ciszę, która stała się tak dotkliwa, że aż nam przeszkadzała. Tak wielką zmianę w naszą codzienność wnosi trwająca zwykle tydzień wizyta. Całe nasze życie zaczyna wtedy krążyć wokół 4 letniej Marysi,która wszędzie chce być i robić wszystko na raz, a co mnie niezmiernie cieszy –często z dziadziusiem, czyli ze mną. Nie było więc nic dziwnego w prośbie mojej żony, abym siedząc przed komputerem włączył jakąś muzykę. Gdy zastanawiałem się głośno co mam włączyć, radio czy płytę, to przypomniałem sobie o prezencie od Ani, czyli o płycie Andrzeja Sikorowskiego„Zmowa z zegarem” i to zasugerowałem żonie. Akceptowała bez zastrzeżeń. Z głośników popłynęła tytułowa piosenka śpiewana charakterystycznym głosem Andrzeja – faceta młodszego ode mnie tylko o trzy lata, a z nią popłynąłem i ja. No bo jak ze spokojem ma znieść takie słowa,taki facet jak ja? Kto zna refren tej piosenki ten wie, a kto nie zna i teraz posłucha ten zrozumie o czym myślałem gdy Andrzej śpiewał:

Na starość dziwne mam pomysły
Lecz chcę by ziemską mą godzinę,
Zegar odmierzał zwykły,
Co w sercu ma sprężynę
Chciałbym tego samego co i on jak również tego, co zawarł w kolejnej frazie ..
By mózg i honor były siłą,
A nie krawaty od Cartiera…
   Ciekawe, czy nasi politycy słuchają tych słów i jakie to budzi w nich refleksje. Jeszcze człowiek nie ochłonie po jednej piosence, a już spada na niego lawina kolejnych skojarzeń.Oto piosenka „Moja druga strona”. Zapowiadający ją Andrzej porównuje to do jasnej i ciemnej strony księżyca. To bardzo sugestywne porównanie, bo któż zna do końca obydwie strony drugiego człowieka. Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono– prawda? A o innych co właściwie  wiemy? Na ogół tylko to, co oni sami chcą nam pokazać, a pokazują to, co uważają za jaśniejszą, lepszą stronę. Nic wiec dziwnego, że usłyszymy i takie słowa:
…po jednej stronie dusza człowiek,
a z drugiej nóż i burza w głowie.
Z jednej strony serenady gram
i oprowadzam cię po siódmym niebie,
A tę drugą stronę mam tylko dla siebie.
   W tym przeglądzie nastrojów i refleksji przeżytych podczas słuchania sprezentowanej mi przez Anię płyty zakończę fragmentem jeszcze jednej piosenki, która okazuje się niezwykle przydatna do rozpraszania złych nastrojów i dlatego często ją cytuję zarówno komuś jak i sobie w sytuacjach gdy trudno znieść jakieś szczególne draństwo czy niegodziwość:
Zamknij oczy, nie patrz na to moja miła
Pod powieką znacznie lepsze są obrazy
I w tym nasza siła, i w tym nasza siła,
Że umiemy jeszcze czasem marzyć.
   Ja wiem, że są to piękne słowa, ale tylko słowa. Podobnymi zdaniami pochodzącymi z różnych utworów można by opowiedzieć różne niezwykłe historie. Podobnymi słowami można również zasypać niejeden dół i różne stany rozgoryczenia i złości jakie się nam przytrafiają w coraz bardziej zatomizowanym świecie.
O słowa kierowane pośrednio do mnie, a zawarte w różnych tekstach szczególnie dba moja Ania. Z tytułów książek jakie otrzymałem od niej z okazji różnych świąt  można uformować sporą półeczkę. Dzięki niej wiele skorzystałem również na „konsumowaniu” tych szczególnych prezentów. To nie to samo co najlepsze nawet czekoladki, czy wytworny alkohol. Muszę ostatecznie przyjąć do wdrożenia jej punkt widzenia na dobór prezentów.