POtrzebny chyba cud… aby konkurenta zmiótł

Znalazłem kiedyś w tygodniku Angora rysunek satyryczny obrazujący treść spotkania naszej pani premier z papieżem Franciszkiem. Treść wypowiedzi w tzw. dymku była jednoznaczna. Prosimy o cud na jesień! Tylko cud może ich uratować – pomyślałem. Skopiowałem z myślą, że przyda się, a wymowa rysunku stanie się jeszcze bardziej czytelna  gdy kampania wyborcza zbliży się do finału. Czytaj dalej

Naiwny, jak dziecko we mgle…

Po napisaniu tekstu, w którym zastanawiałem się nad tym, czy nasi „wybrańcy” otrzeźwieją i odpowiedzą na pytanie o to, co by się stało, gdyby po ogłoszeniu swojego odkrycia, że społeczeństwo dojrzało i żąda zmian jednocześnie zapowiedzieli spełnienie jego życzeń i ustąpienie ze stanowisk. Czytaj dalej