Dwa tygodnie z życia powiększonej rodziny

Minęło dwa tygodnie od opisanej na tych łamach emocjonującej wizyty u naszych dzieci w Krakowie. Dwa tygodnie przeżywania radości, przyjmowania gratulacji, wysłuchiwania przyjaznych komentarzy związanych z wyczynem naszej Ani. Cieszyliśmy się tak po cichu, po dziadkowemu z tego, że już po, że szczęśliwie, ale i martwiliśmy się o zdrowie matki i dziecka. Babcia codziennie oczekiwała na meldunki z frontu,  telefonowała, albo wysyłała SMS-y, aby dowiedzieć się co i jak. Informacje były niezmiennie dobre i uspokajające, ale… serce Babci – sami wiecie… Postanowiła sama sprawdzić jak młoda rodzina sobie radzi w nowej sytuacji. Zarządziła inspekcję. Oto co zobaczyliśmy. Czytaj dalej