Ludzie niepowszedni są nam potrzebni…

Wstałem rano, raniusieńko… Włączyłem radio, a później telefon i dowiedziałem się, że dzisiaj mamy Dzień pozytywnie zakręconych.

Przecież pisałem o tym nie tak dawno, ciekawe jak wtedy przyjęto ten tekst pomyślałem, a potem wyszukałem w archiwum bloga i przeczytałem. Tu tekst.
Szału nie było. Komentarze też raczej uprzejmościowe. Mimo tego udostępniłem na swoim koncie Fb, bo w tym zakresie należę do ludzi zakręconych. Czy pozytywnie zakręconych, to wypada pozostawić ocenie moich znajomych. Czekam na zainteresowanie i odzew, bo zatytułowałem ten materiał tak, aby zachęcał do wypowiedzi:
Czy wiemy, co mówią o nas inni?
Czy mamy jakiegoś bzika, który nie znika?
Ja sam zapisałem się do tego klubu zakręconych i robię swoje, głownie w mediach społecznościowych, gdzie udostępniam zdjęcia na stronach Kieleckie jakie cudne, Świętokrzyskie krajobrazy, Kapliczki i krzyże przydrożne i na administrowanej przeze mnie stronie Staszów – Impresje. Przyznano mi tytuł Wizualny narrator, no bo opowiadam o tym, gdzie byłem i co widziałem obrazkami, wspieranymi niekiedy słowami na zachętę.
Ta działalność nie przynosi mi nic wymiernego, ale czasem daje radość płynącą ze słów uznania, czy lajków i serduszek pozostawianych przez odwiedzających te strony. Bywa, że spotkana przypadkiem osoba wita mnie słowami:
A wie pan, że zawsze oglądam zdjęcia, które pan zamieszcza i dzięki temu wiem, co się dzieje w naszych stronach…
– Moja synowa, córka, czy jeszcze ktoś pokazuje mi w telefonie pańskie zdjęcia i relacje z wydarzeń…

To miłe dla mnie wyróżnienie i tym sposobem pragnę życzliwym ludziom za to podziękować.
Staram się jak mogę, a jak nie mogę to jeszcze bardziej się staram – odpowiadam, albo kwituję to często używanymi jako wprowadzenie do zdjęć słowami:
Dla tych, co nie mogą
iść tą samą drogą,
którą ja wędruję
I fotografuję…
Wszyscy wiemy że dużo jest takich osób, a media społecznościowej świetnie tę potrzebę spełniają.
Będąc w skowronkach cały skomentowałem zdjęcie wirtualnego znajomego z Fb, który będąc burmistrzem pobliskiego miasteczka, a jednocześnie zapalonym fotografikiem zamieścił dzisiaj właśnie śliczne zdjęcie ze swojego miasta publikowane w stałym cyklu:
Połaniec – wspaniałe miejsce do życia na ziemi…
Nic dziwnego w tym, że burmistrz promuje swoje miasto, prawda?
Dlaczego jednak tak mało burmistrzów dba o taki kontakt z wyborcami i światem?
Napisałem pod tym zdjęciem następujące słowa:
Dzisiaj jest dzień ludzi pozytywnie zakręconych. Gratuluję przynależności do klubu i odnoszonych sukcesów.
Jeszcze nie odpowiedział, bo pewnie jest w pracy, ale nic straconego. Ma swoich znajomych, którzy to zobaczą.
Jeszcze jedno poruszenie mnie dzisiaj spotkało.
W moim radio usłyszałem nie nowy, nawet dla mnie utwór Perfektu: Ludzie niepotrzebni. Nie słuchałem dawno tej piosenki jednak zaskoczyło mnie takie postawienie sprawy przez wykonawcę i Jacka Cygana, będącego autorem tekstu.
Poszukałem, włączyłem, aby posłuchać i co słyszę: https://www.youtube.com/watch?v=Eo2mv2j9IDI&list=RDEo2mv2j9IDI&start_radio=1&t=0
Tytuł jest całkiem inny: Ludzie niepowszedni… Znamy ich? Znamy, a czy doceniamy?