Każdy z nas wije sobie gniazdo…

Moja młoda znajoma,  która  z tego, co widzę na Fb już uwiła sobie gniazdo zamieściła wczoraj na fejsbuku  tzw. Złotą myśl o następującej treści:
Dla człowieka, podobnie jak dla ptaka,
świat ma wiele miejsc, gdzie można odpocząć,
ale gniazdo tylko jedno. – Oliver Wendel Holmes

Ponieważ sentencja wydała mi się niefortunnie zredagowana, to pomimo uznania ogólnego przesłania jakie z niej wypływa umieściłem pod nią komentarz:
 – Miejscem gdzie można żerować, a nie odpoczywać. Ptak poza tym porzuca swoje gniazdo i odlatuje gdy odchowa młode. Odpowiedź pojawiła się natychmiast.
– Monika – Ja tam w swoim gniazdku odpoczywam jak nigdzie indziej na świecie
Tego oczekiwałem, ale gwoli uzasadnienia swojej opinii dodałem jeszcze:
Zupełnie inaczej niż ptak, prawda? Te sentencje nie zawsze trafiają w sedno. Pozdrawiam.
    Nie doczekałem się dalszych komentarzy mimo, że ten wpis zyskał ponad 50 polubień. Coś jednam nie dawało mi spokoju. Czułem się tak, jak powinien się czuć każdy czepialski szukający dziury w całym. Przecież ja myślę podobnie jak ta dziewczyna. Wszyscy chcemy mieć takie gniazdo, takie nasze własne miejsce, w którym czujemy się bezpiecznie i pewnie.
Przypomniałem sobie o tym, że kiedyś, w początkach istnienia tego bloga pisałem o owym symbolicznym gnieździe. Moim – naszym gnieździe. Wpisałem więc do wyszukiwarki hasło Gniazdo i oto ukazał się post z 2008 roku. Przeczytałem go i wróciłem do wczorajszej korespondencji aby niejako się wytłumaczyć i zamieścić tam link do tamtego posta. Oto on : https://tatulowe.wordpress.com/2008/07/31/gniazdo/
Co ciekawe, wtedy gdy to napisałem – to był początek blogowania – jeszcze nikt nie komentował moich opowieści. Ciekawe, czy teraz  się to zmieni?