14 Rocznica bloga „Tatulowe opowieści”

Pierwszy banerek bloga. Mysz kościelna

Wczoraj minęła 14 rocznica mojego blogowania.
Nikt tego nie zauważył. Nawet rodzina, bo żadnej reakcji z ich strony nie odnotowałem. Wczoraj (3 lipca 2008 ukazał się pierwszy post) zrobiłem na własny użytek redakcyjny remanent przypominając sobie treść kolejnych podsumowań no i komentarzy jakie pojawiły się pod tekstami. Bardzo to pouczająca dla mnie lektura. Większość tych wypowiedzi powstało w czasie, gdy blog był zawieszony na stronie Onet pl. Tam promowano co ciekawsze teksty udostępniając je na pierwszej stronie Onetu w zakładce Blogi. Takie podejście redakcji Onet windowało niektóre blogi na szczyty rankingów przysparzając czytelników, czyli followersów, jak to się dzisiaj nazywa.
Niestety, Onet zrezygnował z prowadzenia zakładki dla blogów i wyznaczył nam termin przeniesienia się na inną stronę. Nie było wyjścia. Aby nie tracić blogowego dorobku przeniosłem z pomocą przyjaciół swój blog do WordPressa pod koniec 2017 roku.
Zaczęło się dla mnie nowe doświadczenie związane ze zdobywaniem miejsca dla siebie poprzez pozyskiwanie nowych czytelników. Aby dać się poznać w nowym środowisku dość często przypominałem dawniejsze teksty, a w związku z tym ilość publikowanych nowych opowieści dość szybko malała.
Statystyki bloga wskazują na to, że moje starania zostały zauważone i w czasie obecności na WordPressie odwiedziło mnie ponad 37 tys. czytelników dokonując ponad 70 tys. wyświetleń z czego 59 tysięcy przypadło na Polskę, 5138 na USA, 2325 na Niemcy, 1921 na Wielką Brytanię, 679 na Irlandię, 455 na Kanadę, 376 na Ekwador, 311 na Francję i na wiele innych państw gdzie przebywają Polacy.
Z pewnym rozczarowaniem przyjąłem zestawienie porównania liczby wejść na blog poprzez czytnik WordPressa (śladowe wejścia) w stosunku do wejść poprzez linki zamieszczane przeze mnie na Facebooku, które są dość liczne i ratują statystyki.
W poprzednich podsumowaniach jubileuszy zadawałem dużo pytań o ocenę stanu bieżącego, zakres tematyczny, formę i treść bloga. Odpowiedziano mi na większość z nich, a ja starałem się z nich korzystać.
Pytałem również o to, co motywuje ludzi do pisania blogów. Uzyskałem różne odpowiedzi  i wciąż o nich pamiętam. Pamiętam również o swoich motywacjach, a te jak na razie są niezmienne.
Staram się nadążać za tematyką bulwersującą nas wszystkich i pisząc o nich chętnie wymieniam się z Państwem poglądami i przemyśleniami w tym zakresie.
Piszemy podobno nie dla statystyk, ale z wewnętrznej potrzeby potwierdzania słuszności głoszonych poglądów i tego się trzymam.
Z okazji Jubileuszu „Tatulowych opowieści” serdecznie dziękuję zaglądającym tu czytelnikom za życzliwość i zainteresowanie. Niezmiernie raduje mnie fakt, że wciąż udaje się nam zachowywać wzajemną życzliwość i kulturę w wymianie opinii i poglądów nawet mimo wielu głębokich różnic.
Dziękuję za to, że nadal jesteście ze mną. Pozdrawiam…

Awatar, który był przez wiele lat moim hasłem i zaproszeniem do rozmów