Haki w reklamówce

Tak wręczano (?) łapówki

Parę dni temu, na Facebooku natrafiłem na mema podnoszącego nastrój zwolennikom Donalda Tuska.
Z jego treści wynikało, że mimo ogromu afer przypisywanych rządzącym przeciwnicy Tuska nie mają na niego żadnego haka, mimo że pracują nad tym od lat…
Wydało mi się naiwnym takie rozumowanie i dlatego skomentowałem to wpisem:
Na pewno mają, tylko jeszcze nie nadeszła pora na odpowiednio silne uderzenie. To pewnie się ukaże pod koniec kampanii wyborczej. Jacek Kurski uwolniony z TVP został skierowany na ambitny odcinek frontu walki i słuch o nim szybko zaginął

Nie wiem, czy gorący oddech opozycji ścigającej różne przekręty i afery w obozie władzy bardzo piecze w plecy uciekających, czy pojawią się jeszcze inne uzasadnienia, ale po tygodniu od ukazania się tamtego mema bomba z hakami wybuchła. Do najbardziej bulwersującego hasła obecnego czasu awansowała dobrze wypchana reklamówka z Biedronki.
– Czym wypchana? To wszyscy wiedzą.
– Komu ją wręczono? Też wiadomo.
– Czy na tym się skończy to pomówienie?
Tego jeszcze nie wiadomo.

Trzeba się przygotować na szybkie zwroty akcji…

Wiewiórka

Taka właśnie była zanim…

Parę dni temu, gdy odwoziłem żonę samochodem do jej zajęć, to przejeżdżałem wijącym się odcinkiem drogi, w pobliżu której rośnie duży orzech włoski. Nic dziwnego, że właśnie teraz odwiedzają go wiewiórki spieszące z robieniem zapasów na zimę. Zawsze cieszy mnie ten widok, bo to bardzo ruchliwy, ale wdzięczny do fotografowania rudzielec. Tym razem nie zabrałem ze sobą aparatu, ale to może i dobrze, bo scena jaką zastałem nie należała do ciekawych. Wiewiórka leżała na jezdni i zrozumiałem, że któryś z poprzedzających mnie samochodów nie zdążył wyhamować i ją potrącił. Zrobiło mi się przykro, bo nie raz ostro hamowałem, aby ocalić jakiegoś zwierzaka i nigdy jeszcze, przez kilkadziesiąt lat prowadzenia samochodów nie potrąciłem żadnego.
Gdy po paru minutach wracałem tą samą drogą wiewiórka leżała nadal na jezdni. Przystanąłem, pomimo przebiegającej tam linii ciągłej i łapiąc ogonek przeniosłem ją na pobocze. Miała zakrwawioną główkę, a jej ciało wstrząsały konwulsje.
Podejrzewałem, że jej szanse na życie są bliskie zeru, ale ratowałem ją choćby tylko przed rozjechaniem na krwawy placek. Teraz gdy tamtędy przejeżdżam , to spoglądam w miejsce gdzie ją zostawiłem i niestety widzę ją tam nadal.
Parę dni po tym doświadczeniu spotkałem w innym miejscu podobnego rudzielca i to w podobnej sytuacji. Co za pech, pomyślałem. Żywe nie mogą mi przebiegać drogi? Ja bym im nie odbierał życia, chociaż też lubię orzechy, zwłaszcza teraz gdy są świeże.
Może kogoś ostrzegę tym opowiadaniem?

Każdemu jest potrzebny uśmiech…

7 października jest Dniem Uśmiechu. Temat uśmiechu jest często poruszany w mediach społecznościowych, bo wszystkim wiadomo, że z uśmiechem łatwiej żyć. Powiadają, że uśmiech podwaja szanse, że to taka krzywa, która wszystko prostuje, że kto nie potrafi się uśmiechać, ten nie powinien zakładać sklepu…
Dziś przypomnę Państwu fragmenty tekstów znanych ludzi traktujących o uśmiechu. To dar i próbujmy z niego korzystać

Tatulowe opowieści

   Od kiedy tylko trafiłem na blog siostry Małgorzaty w przebogatych zasobach blogowej literatury, to włączyłem go do mojej „linkowni”, bo uważam, że warto tam zaglądać na potrzebną mi coraz częściej chwileczkę zadumy. Tam, zawsze bez wielkich słów i bez typowego zadęcia można znaleźć to wszystko, co może nam dać religia i to w postaci przetworzonej przez kogoś, kto nie tylko głosi słowo Boże, ale i wdraża je w życie. W prowadzonych przez siebie „bidulach” – jak to malowniczo nazywano w jednym z seriali można doświadczyć dosłownie wszystkiego. Tam często trzeba być specjalistą od spraw beznadziejnych. Na Jej blogu, obok opisów scen z bieżącego życia domów prowadzonych przez Katolicką Fundację Chleb Życia, w której Siostra Małgorzata odgrywa jedną z wiodących ról można również znaleźć refleksyjno-historyczną lekturę zamieszczaną w zakładce „Nad-obowiązkowo”.

   Z opisów jakie dotyczą spotykanych problemów i sposobów ich rozwiązywania wyłania się i mocno przemawia do wyobraźni czytelnika, to…

View original post 794 słowa więcej