Imigranci, emigranci…

Odwiedziła nas córka mieszkająca od wielu lat w Chicago i pracująca tam jako dyrektor zarządzający Muzeum Polskiego w Chicago.
Wizyta w domu rodzinnym stała się możliwa dzięki delegowaniu jej Przez Kongres Polonii Amerykańskiej do reprezentowania Polonii Amerykańskiej na zjeździe Rady Polonii Świata jaki odbywał się tym razem w Wilnie. Znalazła się więc w gronie ludzi mających podobny życiorys oraz wybór głównego zajęcia i zainteresowania sprawami Polonii. Dzięki relacjom jakie powstały w związku ze zjazdem i dokumentacji zdjęciowej jakie tworzyła w Wilnie, a następnie w Warszawie, gdzie brała udział w 44 posiedzeniu Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich wiemy jak duże jest zainteresowanie władz Polski losem polskich placówek rozlokowanych niemal w całym świecie.
Cel jest jeden: Ocalić cenny dorobek narodowy znajdujący się w tych placówkach i poszerzać wiedzę lokalnych społeczności o historii, kulturze i dorobku narodu, który wychował i wykształcił twórców tych dzieł.
Jednym i drugim uczestnikom tych działań należą się wielkie słowa uznania i gratulacje.
Realizując przemyślany program wizyty w domu mieliśmy okazję odwiedzać członków bliższej i dalszej rodziny i miejsca, które dla Małgosi były i są nadal interesujące. Dużo zdjęć wykonaliśmy i wzbogaciliśmy sferę poznania nie tylko miejsc i obiektów, ale i samych siebie. Jednym słowem podładowaliśmy nasze akumulatory, które muszą nam wystarczyć na dalsze lata rozłąki.
W dniu kończącym wizytę w domu byliśmy w naszym kościele. Była to okazja nie tylko do modlitw ale i upamiętnienia tego miejsca, czego dokonała we wpisie i fotorelacji na Fb: LINK
   Oglądając to mogłem zastanowić się i nad tym jakie miejsca i przemyślenia były dla niej najistotniejsze i porównać ze swoimi relacjami jakie wciąż tworzę.
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Dzień odjazdu Córki do Warszawy na dalszy ciąg zajęć związanych z jej pracą, był obchodzony jako Dzień Emigranta i Uchodźcy. Parę słów w tej sprawie wypowiedzianych przez księdza w ramach modlitwy wiernych zawierały tylko intencję, aby otworzyć się na nich i tworzyć warunki do ich integracji ze społeczeństwami, do których trafiają.
Pomyślałem o sobie jako niegdysiejszym, czasowym emigrancie zarobkowym i o mojej córce, która w tej roli występuje już od wielu lat, a nawet uczyniła sobie z tego sposób na życie.
Już po jej odjeździe, w cichym już domu poszukałem materiałów o Dniu Emigranta AD 2022, aby sprawdzić co powiedział na ten temat Papież, politycy i komentatorzy. Ponieważ możecie państwo sami to prześledzić, to jedynie wspomnę o tym, że w najbliższym otoczeniu Polski wciąż nie jest zakończona sprawa fali masowej emigracji, czy raczej uchodźctwa z Ukrainy.
Dochodzi teraz nowy element uchodźctwa Rosjan przed skutkami ogłoszonej nagle mobilizacji do sił zbrojnych Rosji. Uciekają gdzie tylko mogą, ale … Spokojnie. Władze wielu państw będą bronić się przed nimi tak, jak choćby Finlandia, która zamierza wybudować na granicy płot o wiele dłuższy niż nasz na granicy z Białorusią.

Temat emigracji i uchodźctwa nie zostanie wyczerpany…