Klamstwo, klamstwem uzasadniane

Ktoś zaglądnął do archiwum bloga szukając czegoś o kłamstwie i przypomniał mi tekst pisany z okazji obchodzonego w marcu „Dnia bez kłamstwa”. KLIK
Wróciłem do ówczesnych rozważań i przypomniałem sobie tamten tekst.
Mawiano kiedyś „Papier wszystko przyjmie”, a teraz to miejsce zajął przepastny Internet. Każdy pisać może, trochę lepiej lub trochę gorzej…
Czy jest w tych słowach jakaś siła sprawcza? Przypuszczam, że wątpię – mawiano kiedyś. I przynajmniej to jest poza dyskusją.

   Tak się złożyło, że w sąsiedniej Białorusi minęło właśnie 2 lata od sfałszowanych wyborów, o których wie cały świat i co?
„Car” Białorusi świętował po swojemu, a maltretowana przez niego opozycja po swojemu. Nawet w Polsce odbył się solidarnościowy marsz, mający przypomnieć światu o fałszerstwie i jego skutkach. Czy to coś dało?
Inny przykład? Proszę bardzo .
Inny „Car” tym razem samozwaniec Putin ogłosił światu „specjalną operację” na Narodzie Ukraińskim w celu …
Wojna na Ukrainie. Dla Rosji to „specjalna operacja wojskowa”.
Atak na Ukrainę poprzedziło telewizyjne wystąpienie Władimira Putina, w którym poinformował, że podjął decyzję o przeprowadzeniu „specjalnej operacji wojskowej” w celu ochrony osób „cierpiących nadużycia i ludobójstwo przez reżim kijowski”. Putin wysłał wojska na Ukrainę w odpowiedzi na prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała za niepodległe i podpisała z nimi umowy o współpracy i wzajemnej pomocy
LINKTu też mamy rocznicę. Właśnie mija 8 lat od wielkiej machlojki jaką była akcja plebiscytowa,  po której Rosja wcieliła w skład swojego imperium te dwie republiki. Teraz zamierza powtórzyć ten manewr i przeprowadzić podobne referendum w okupowanej części Ukrainy.
Sądzę, że mimo oporów niemal całego świata przeprowadzi to z takim samym skutkiem jak poprzednio i tak, jak się to zdarzało wiele razy w historii świata.
A nasze podwórko lepsze?
Właśnie wygasły kadencje dwóch instytucji kontrolujących TVP – Rady Mediów Narodowych oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ale PiS już przed laty zadbał, by sejmowa większość – czyli prezes Jarosław Kaczyński – kontrolowała obie te instytucje.
Najpierw kończy się kadencja RMN – upływa w drugiej połowie lipca. To nowe ciało, utworzone w 2016 r. przez PiS tylko po to, by przejąć kontrolę nad władzami TVP i Polskiego Radia oraz Państwowej Agencji Prasowej. PiS przekazał mu prawo do powoływania i odwoływania prezesów i zarządów spółek telewizyjnej i radiowej, które dotąd przynależne było ciału konstytucyjnemu, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W ten sposób PiS zagwarantował sobie pełnię władzy nad tymi mediami…
Czytamy w Wyborczej – szczęśliwie nie należącej jeszcze do koncernu Obajtka: LINK
Tydzień temu odbyły się wybory do współczesnego „Radiokomitetu”, czyli do Krajowej Rady Mediów Narodowych.
Narodowych – przypominam…
I wiecie Państwo kto wygrał? Zaskoczenia nie było. Przewodniczącym na kolejną kadencję wybrano doskonałego i sprawdzonego fachowca jakim  okazał się Krzysztof Czabański, a członkiem RMN pozostała ponownie wybrana posłanka PiS Joanna Lichocka, ta sama która była tam poprzedniej kadencji, a do historii polskiego sejmu weszła pocierając sobie środkowym palcem oko, gdy ją zaswędziało.
Warto dodać i to, że: Kadencja członka Rady Mediów Narodowych trwa 6 lat. Trzech z nich wybiera Sejm, natomiast dwóch powołuje prezydent spośród kandydatów wskazanych przez największe kluby opozycyjne.
Podobno każda partia rządząca i to w każdym kraju stara się podporządkować sobie media i to na różne sposoby. Ostatnie wyczyny naszych wschodnich sąsiadów w tym względzie pokazują jaką drogą może podążać i nasza władza. Władza przejmie i podporządkuje sobie wszystkie media, a w nich będzie nam wciskać wygodną sobie „prawdę”. Będą też podjęte próby zastraszania takich jak my blogerów próbujących wypowiadać się w imieniu własnym i w interesie publicznym zarazem. Czy zamkną nam buzie? To czas pokaże.
Od jakiegoś czasu audycje nadawane przez Jedynkę Polskiego Radia w języku białoruskim poprzedza komunikat:
A teraz nadamy audycję dla mieszkańców Białorusi, którzy na co dzień pozbawieni są rzetelnej i obiektywnej informacji…
Rzetelna i obiektywna… Pod takim zarządem nie może być inna, prawda?
Teraz trwa pora sejmowych, a więc i politycznych wakacji. Opozycja szydzi sobie z przeciwników, że na urlopy odeszli ludzie piszący przekazy dnia dla ludzi władzy i dlatego zapanował wielki chaos, choćby w objaśnianiu przyczyn zablokowania pieniędzy przeznaczonych na realizację Polskiego Ładu, czy Planu Odbudowy. Jeden domaga się pieniędzy bo jesteśmy cacy i w dodatku  potężni jak nigdy, inny mówi wręcz przeciwnie: Łaski bez. Damy sobie radę. Mamy swojego prezesa NBP, który jak będzie potrzeba to dodrukuje pieniędzy, a w ogóle to po co nam Unia… Jesteśmy potężnym krajem zamieszkałym przez dumny naród itd. itd.

Zdjęcie na wstępie pochodzi z Internetu i ma znaczącą wymowę. W komentarzy do niego ktoś zareagował wklejeniem mema o jeszcze bardziej wymownej treści.(Powyżej)
Co Państwo o tym sądzą?