Jak żyć panie premierze, jak żyć ???

Pamiętamy jeszcze to pytanie skierowane 10 lat temu przez rozgoryczonego stratami wywołanymi przez trąbę powietrzną plantatora papryki z Przysuchy do premiera rządu?
Premiera Tuska, żeby było jasne. Dla tych, którzy nie pamiętają LINK.
Powinniśmy pamiętać również rwetes jaki urządziła premierowi ówczesna opozycja, aby zyskiwać na wizerunku i zdobyć punkty poparcia liczące się w kolejnych wyborach. Premier i jego służby tłumaczyły się gęsto, ale czy najlepsza retoryka może wystarczyć jeśli ludzie domagają się pełnej rekompensaty poniesionych strat? Musiał przegrać, tak jak przegrał niegdyś premier Cimoszewicz odsyłając ludzi do zakładów ubezpieczeniowych.
Nic dziwnego, że dzisiejsza opozycja rewanżuje się rządzącym w ten sam sposób, a przykładów nadających się do tego celu dostarcza w nadmiarze bieżące życie. Nie tylko klęski żywiołowe nadają się do takiej walki.

Chybione inwestycje, korupcja, nepotyzm i niespotykane dotąd zawłaszczanie Polski dla własnych partyjnych celów nie ma sobie równych w skali Europy i świata, z wyłączeniem dyktatur. Tracimy na znaczeniu w oczach świata, a zyskujemy miano kraju autorytarnego, który podąża w niebezpiecznym kierunku.
Czy na takie bolączki może pomóc obecna ofensywa dyplomatyczna premiera?
A może prezydent pomoże w tym dziele używając swojego wdzięku i kwiecistej retoryki?
Tematów składających się na totalną krytykę poczynań władzy jest bardzo dużo. Opozycja zapowiada wystawienie rachunku i rozliczenie wszystkich przekrętów. Spadające słupki poparcia i chwiejna większość koalicji rządzącej dają wprawdzie nadzieję na rychłe odsunięcie jej na śmietnik historii, ale naprawa tego, co zdążyli popsuć potrwa bardzo długo i to społeczeństwo, a nie partyjna elita musi za to zapłacić. Będzie tego wystarczająco dużo, aby nasze wnuki płakały i płaciły przeklinając nas za dopuszczenie do takiej sytuacji.

Pytanie użyte w tytule jest wciąż aktualne, tylko jak je zadać, skoro władza spotyka się tylko ze swoimi zwolennikami, a jako cnotę wprowadziła ignorancję wszelakiej krytyki i pytań nie związanych bezpośrednio z tematem konferencji prasowych.
56 procent Polaków źle ocenia swoją sytuację finansową i spodziewa się dalszego pogorszenia, a premier jeździ po świecie przekonując do swoich racji, albo po kraju promując tzw. Nowy Ład. Kary nakładane na Polskę za nie respektowanie postanowień trybunałów unijnych rosną z każdym dniem o setki tysięcy euro. Wciąż nie dostaliśmy unijnej zaliczki na poczet kwot przyznanych na odbudowę gospodarki po pandemii…
Ty se mów, a ja zdrów – mawiali prości ludzie i było to wymownym oskarżeniem…