Narodowcy uczcili twórców Niepodległości…

   Co roku bywałem na lokalnych obchodach Święta Niepodległości.
Miałem poczucie obowiązku uczestnictwa, bo wydawało mi się, że nauczyciele to ludzie światli, wobec których powinno się stosować  niegdysiejszą zasadę: Noblesse oblige, czyli po naszemu „szlachectwo zobowiązuje”. Historia jest bogata w przykłady takich postaw członków elity, co by to nie znaczyło.
Z roku na rok coraz mniej osób widziałem wokół siebie na tych obchodach. Gdy robiłem zdjęcia dla dokumentowania tego wydarzenia, to starałem się tak kadrować wnętrze kościoła, czy sali szkolnej, gdzie była organizowana akademia ku czci, aby nie było widać pustych miejsc. Słuchałem przemówień na obchodach państwowych i kazań w kościele. Opisywałem też na blogu przebieg uroczystości i dzieliłem się wrażeniami i przemyśleniami z tych wydarzeń.
Udostępniałem te teksty na Fb i oczekiwałem na komentarze, których niestety było coraz mniej.
W tym roku coś mnie jednak odwiodło od rutynowo powtarzanych zachowań dobrze ułożonego Polaka i Obywatela. Nie poszedłem do kościoła na mszę za Ojczyznę i wolałem nie pytać co było treścią okazjonalnego kazania. Na zdjęciach jakie udostępniono widziałem poczty sztandarowe strażaków, niewielu podobnych mi obywateli i młodzież szkolną z klas o profilu wojskowym oraz aktywną drużynę harcerzy, którzy jako tako wypełniali kościół.

   Siedząc w domu mogłem więcej czasu poświecić na obserwację święta zadumy, czy raczej zadymy w wykonaniu narodowców uczestniczących w centralnych obchodach, które zorganizowano w … Krakowie, bo tam przeniosła się cała nasza elita rządząca. Warszawa została udostępniona niejakiemu Robertowi Bąkiewiczowi. To on kroczył na przedzie, przemawiał, a w przemówieniach wyznaczał kierunki działania na przyszłość. „Powiedział co wiedział” – mawiano kiedyś o takich mówcach, którzy zanim zabiorą głos nie sprawdzają, czy ich język jest podłączony do mózgu. Jaki będzie skutek tak buńczucznie uprawianej polityki?
Tego nikt nie wie. Wszystkich naszych tradycyjnych sojuszników mamy już poobrażanych na dobre. Zostajemy sami i to na własne żądanie.
Jeśli nam pomogą w kryzysie migracyjnym i ochronie granicy, to tylko dlatego że nasze problemy stają się problemami również naszych partnerów z UE, czy USA i NATO. Jak na razie mamy dość niepokojące wieści dobiegające ze wschodu i nikt nie wie jak to się zakończy.
Na swoim koncie FB udostępniłem zdjęcie Marszałka stojącego na naszym rynku i spoglądającego na wiązanki biało-czerwonych kwiatów jakie złożono u jego stóp. Pod, a właściwie nad zdjęciem z 2015 roku umieściłem słowa:

Tłumnie przybyli
Huku narobili…
Wieniec zostawił
Do zadumy mnie, zmusili…

17 uwag do wpisu “Narodowcy uczcili twórców Niepodległości…

  1. Słowa „patriota” zaczyna nabierać pejoratywnego znaczenia. Podobnie „narodowy” we wszystkich odmianach. Czasem mam wrażenie, że jeszcze raz usłyszę „narodowy”, to zacznę…no, powiedzmy krzyczeć. Nawet Hymn zmienili. Czuję się coraz bardziej wyalienowana. I przerażona. Kiedyś mieliśmy nie oddać nawet guzika, a teraz mamy sobie sami radzić, bo potrafimy. Na razie efekt jest taki, że zginął żołnierz. Od własnej broni. Podejrzewam, że był to Grot 😉 😦

    Polubione przez 1 osoba

  2. Klik dobry:)
    Rozumiem, że Bąkiewicz przemawiał w imieniu premiera i prezydenta, skoro marszowi został nadany status państwowy. W związku z tym nie chcę tego przemówienia komentować, wszak nie przystoi krytykować najwyższych władz państwowych. 😉 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.