„Potem” jest bliźniaczą siostrą „Nigdy”


Udostępniłem na moim koncie Facebook znalezione w Internecie zdjęcie starszego pana z laseczką, który wykorzystuje ją, aby zaglądnąć pod obraz cienia który rzuca. Podwija go i widzi tam małego chłopca w krótkich majtasach.
Ja też mam swoje lata i już rozglądam się za laseczką, aby pewniej czuć się na spacerach. Przez utożsamianie tamtego pana ze sobą pomyślałem, że chyba każdy ma w sobie takie dziecko. Mało tego, psychologowie doradzają aby zadbać o to, żeby tak pozostało jak najdłużej, bo wtedy łatwiej zaakceptujemy skutki upływającego czasu. Ta myśl dotyczy również pań, gdyż napotkałem kiedyś analogicznie wyglądający rysunek idącej w pochyleniu babci z laseczką, której cień rzucany na pobliski mur przedstawiał jednak rozbrykaną młodą dziewczynę.
Udostępniając takie obrazki na Fb próbuję wywołać dyskusję o przemijaniu.
Niestety, większość moich znajomych, to ludzie w młodym wieku i zapewne szkoda im czasu na jakąś widoczną reakcję.
Dzisiaj napotkałem poniższy tekst i postanowiłem go udostępnić…
Zgodnie z apelem zamieszczonym na końcu…
Oto on:

Świetny tekst, który napisał Boucar Diouf . Bardzo prawdziwy…

Ledwo zaczął się dzień i… jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo przybył w poniedziałek i już jest piątek.
… a miesiąc już minął.
… a rok prawie się kończy.
… i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
… i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.

I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić. Więc… Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc.
I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”…

Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze.
Ponieważ nie rozumiemy, że:
potem – kawa jest zimna…
potem – priorytety się zmieniają…
potem – rok się skończy…
potem – zdrowie się kończy…
potem – dzieci dorastają…
potem – rodzice się starzeją…
potem – obietnice są zapomniane…
potem – dzień staje się nocą…
potem – życie się kończy…
A potem często jest za późno…

Więc… nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na później , możemy stracić
najlepsze chwile,
najlepsze doświadczenia,
najlepszych przyjaciół,
najlepszą rodzinę…

Dziś jest odpowiedni dzień… Ta chwila jest teraz …
Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu. Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją.
A może odłożysz to na… później ?
I nie podzielisz się tym nigdy !?

19 uwag do wpisu “„Potem” jest bliźniaczą siostrą „Nigdy”

  1. Martinus pisze:

    Czy będę mieć czas aby przeczytać i następnie udostępnić powyższą wiadomość? Na przeczytanie czas znalazłem. A czy udostępnienie odłożę na później? Nie, bo to oznaczałoby przynajmniej chwilowy zamiar przekazania jej dalej. Ja zaś nie planuję jej nikomu posyłać. Prosty powód: kimże ja niby jestem, by pouczać innych, co mają robić ze swoim czasem. Jeśli ktoś z własnej woli marnuje swój czas, to jego wybór – uszanujmy to. Jeśli czyni tak nie z własnej woli, to problem leży w innym miejscu, a nie o tym tu rozmawiamy. Jeśli zaś marnuje swoje życie nieświadomie (czyli nie dokonując takiego wyboru, ani nie podlegając cudzej woli) to rodzi się pytanie: czy nie dostrzegając, że błądzi, będzie potrafił skorzystać z mapy. Wątpię.
    Pewnie wielu z nas żałuje, że czegoś nie zdążyło zrobić. Że niepotrzebnie używało słowa „potem”. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że „dziś” to niegdysiejsze „później”, więc jest szansa, by kilka z takich planów właśnie teraz zacząć realizować. W przypadku pozostałych trzeba tylko sprawdzić, czy nie jest za późno.
    Co się zaś tyczy wewnętrznego dziecka, widzę je w sobie i cieszy mnie ta jego wyraźna obecność. Choć zdaję sobie sprawę, iż nie jest to ten sam chłopiec, jakim byłem w dzieciństwie. Jest to wszak pewien rodzaj dziecięcości przefiltrowanej przez dorosłe lata, doświadczenia, refleksje. Ta dzięciecość to już nie infantylność, beztroska i bieganie w podskokach, ale dojrzała gotowość do podobnej otwartości na radość, zabawę, przytulanie do bliskich, zachwyt czymś prostym…

    Polubione przez 2 ludzi

    • Teraz dopiero sprawdziłem kto jest autorem zacytowanego tekstu. Yo pisarz, humorysta, gawędziarz Boucar Diouf. Sądziłem, że jest trenerem personalnym i zamieszcza dobre rady.
      Uwagi o narzucaniu innym sposobu myślenia biorę do siebie. Tak powinno się traktować innych. „Kowalem swego losu każdy bywa sam…”
      Dzięki za komentarz

      Polubienie

  2. Obraz dziadka/babci z cieniem bardzo mi się podoba, ale czytam go inaczej: tamten chłopczyk/dziewczynka, to już tylko cień przeszłości. Teoria o hołubieniu własnego, wewnętrznego dziecka nigdy mnie nie przekonywała. Owszem, pamiętam to dziecko i dziś wiele mu wybaczam, choć nie tym, którzy je oszukali.
    Niestety, nie wszystko można nadrobić, a czas poświęcony innym też ma swoją wartość. Życie to nie tylko przyjemności, ale także obowiązki, a doba ma tylko 24 godziny.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Ze wspomnieniami łatwiej żyć i może dlatego tęsknimy za młodością. Z wiekiem tracimy tak potrzebną ufność i wiarę w dobro. Ciekawość świata też mija z wiekiem, a przez to wiele tracimy …

      Polubienie

      • Tracimy, czy zyskujemy? Stawiam na to drugie. Wiele mnie kosztowały cechy, o których wspominasz. Wielu dramatów mogłabym uniknąć, gdybym była mniej ufna i nie brała na wiarę tego, czego uczyła mnie babcia, że ludzie są dobrzy. Fakt, niektórzy są, ale na pewno trzeba być ostrożnym.

        Polubione przez 1 osoba

      • Tak bywa. W tej chwili nasunął mi się krążący dziś w necie wierszyk z podręcznika dla klas pierwszych, do którego ktoś dopisał drugą część. Pokazano w nim jak złudnie mogą być nakazy bycia grzecznym i dobrym dzieckiem. Bywa tak, jak piszesz. Ale przecież nie będziemy uczyć dzieci przede wszystkim asertywności i zimnej kalkulacji

        Polubienie

  3. Klik dobry:)
    Tak sobie myślę, że ten obraz dziecka pod cieniem nie jest prawdziwy, bo postrzegany przez pryzmat innego rozumu, wartości, priorytetów…

    A odkładanie na potem? Czasem trzeba coś odłożyć i potem okazuje się, że decyzja była słuszna, że tego nie zrobiliśmy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.