Mama – domowy menadżer

Niemal co roku pisałem coś refleksyjnego o Matkach podkreślając ich rolę w ukształtowaniu nas i zapewnianiu członkom rodziny nawet najbardziej wyszukanych potrzeb.
Dzisiaj wyszukałem w archiwum bloga tekst sprzed 10 lat, który niczego nie stracił na aktualności. A jeśli się przeczyta komentarze pod nim, to…
To sami dokończcie to zdanie…

Tatulowe opowieści

W moim kalendarzu, na kartce z datą 26 maja zamieszczono sentencję Margaret Thatcher: „Atmosferę w rodzinie wciąż jeszcze tworzy matka. To ona jest w domu menadżerem”.

View original post 769 słów więcej

8 uwag do wpisu “Mama – domowy menadżer

  1. Mój wujek mieszkający w Stanach, zawsze mówił: matkę ma się tylko jedną…ojców niekoniecznie. Co prawda mówił to w odniesieniu do kraju, bo Polskę uważał za matkę a USA za przyszywanego ojca…mam jednak wrażenie, że i w odniesieniu do relacji mama, tato to stwierdzenie ma sens.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Klik dobry:)
    W pewnym sensie matka jest menadżerem domowym. Nie wiem tylko, czy tym najwyższego szczebla, czy menadżerem pierwszej linii?

    Matka 3 letniego dziecka poszukiwała pracy. Curriculum vitae przedkładała w wielu firmach. Każdy pracodawca, gdy spojrzał na ostatnie trzy lata jej życiorysu opisane jako: opieka nad dzieckiem, nawet nie brał pod uwagę wykształcenia i doświadczenia zawodowego bardzo przydatnego na stanowisku, o które się ubiegała. Grzecznym „skontaktujemy się z panią” odsyłano zainteresowaną z kwitkiem. Po co komu matka małego dziecka jako pracownica?

    Pewnego dnia, patrząc na swoje dziecko rozmyślała, co też smacznego i wartościowego, a jednocześnie taniego ugotować synkowi? Żaden problem. Nauczyła się przecież dobrze gotować, by nie korzystać z drogich półproduktów.

    – O! O! Oooooooooooo! Czego jeszcze przy dziecku – jako matka – nauczyłam się?

    Nagle olśnienie! „Puk” w obłokach parującej zupy podpowiedział:

    – Napisz to w c.v. Napisz, napisz…

    Matka nakarmiła syna, po czym poprawiła swój życiorys. W miejsce „opieki nad dzieckiem”, także zgodnie z prawdą, wpisała: w ostatnich trzech latach nabyłam nieprzeciętne cechy i nauczyłam się:

    • aktywności
    • cierpliwości
    • czujności
    • dobrych nawyków
    • dojrzałości
    • dokładności
    • elastyczności
    • empatii
    • kreatywności
    • odporności
    • odpowiedzialności
    • odwagi
    • opanowania
    • optymizmu
    • organizacji czasu pracy
    • oszczędności
    • pewności siebie
    • planowania
    • podejmowania ryzyka
    • pomysłowości
    • poświęcenia
    • przewidywania
    • radości z wykonywanych czynności
    • radzenia sobie z trudnościami, nietypowością i złożonością
    • rozwagi
    • rozwiązywania problemów
    • samodzielności
    • szybkiego odzyskiwania siły fizycznej i psychicznej
    • szybkiego podejmowania decyzji
    • szybkiego reagowania
    • tolerancji na niepewność
    • troski o otoczenie
    • trwania na posterunku
    • udoskonalania siebie
    • wyboru priorytetów
    • wysiłku
    • wyzwalania pokładów energii

    Ummmmmmmmm! Hmummmmm! Z uznaniem mruczał pracodawca, do którego z tak zredagowanym curriculum vitae się udała.

    – A jakaż to firma tak wiele panią nauczyła? Rozumiem, rozumiem, nie może pani tego zdradzić. Przyjmujemy od zaraz! W jakim dniu chce pani rozpocząć pracę?

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 4 ludzi

    • Piękna opowieść dydaktyczna i dlatego natychmiast ją udostępniłem na Fb, właśnie ze względu na dzisiejsze Święto.
      Radosnego świętowania
      a na codzień równego traktowania…

      Polubienie

  3. Wiersz dedykowany mojej św.pamięci mamie i wszystkim mamom przebywającym już w niebiosach.
    06.05.02.Oława.

    „Dzień matki”

    Pustka pustka w duszy mojej
    No i puste twe pokoje
    Coś w mym sercu się kołacze
    Jeszcze ciągle łkam i płaczę
    Jeszcze w głębi duszy mojej
    Wciąż dotykam twoje dłonie
    Dłonie matki ukochanej
    Takie czułe takie słodkie
    Które zawsze mnie tuliły
    I przed światem mnie broniły
    Kto przytuli mnie mateczko
    Kto dziś zetrze łzy chusteczką
    Kto pobłogosławi mnie na drogę
    Komu wszystko opowiedzieć mogę
    Tylko tobie droga mamo
    No i pustym czterem ścianom
    Komu dam te skromne polne kwiatki
    Przyniesione na dzień matki
    Na mogiłę twą położę
    I pomodlę się mój Boże

    Molekułka

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.