Oddaj moją książkę!

Niedawno obchodzony Dzień Książki przypomniał mi o pewnej przestrodze dotyczącej pożyczonych książek. Zapraszam…

Tatulowe opowieści

   Kilka dni temu, w czasie pogaduszek, jakie toczyły się w naszym domu wspomniana została pewna pani, która złożyła nam kiedyś nieoczekiwaną wizytę. Szukała pomocy dla wnusi, która akurat miała napisać terminową pracę kontrolną z języka angielskiego. Cóż bardziej prostego jak użycie dawnych znajomości, prawda? Błogo, jak kto ma kogo – powiada się w takich sytuacjach. No więc wpadła, powspominała dawne lata, a gdy przyszła pora na wyjawienie konkretnego celu wizyty, to okazało się, że biedna, bo strasznie zagoniona, a do tego chorowita wnusia ma właśnie w niezwykle pilnym terminie napisać pracę kontrolną. Oczywiście napisałaby sama, ale właśnie coś takiego się jej przytrafiło, że najlepiej byłoby gdyby moja żona napisała tę pracę.
– Cóż to dla ciebie – powiedziała.- Uczyłaś przecież angielskiego, to usiądziesz i migiem napiszesz, a moja wnusia… Wiecie jak to w takich razach bywa.

   Żona nie dała się nabrać na słodkie minki i uśmiechy swojej dawno nie…

View original post 487 słów więcej