Ach, ten Korwin…

Sięgnąłem dzisiaj do starej gazety Angora, aby użyć jej jako podpałki.
Ze względu na wiele mówiącą okładkę (Nr. 24 z 2020 roku) odłożyłem ją jednak z myślą o ponownym przeglądnięciu.
Com pomyślał zrobić i zrobić musiałem… i poprzeglądałem.
Trafiłem na Korwina, którego uważam za szczególnego ultraliberała. Nie raz dał się we znaki naszej, a i europejskiej opinii publicznej wypowiadając, albo i publikując opinie wyprowadzające z nerwów wielu słuchaczy i czytelników. Klną na niego kobiety i to nie tylko feministki, złorzeczą mu też mężczyźni z każdego bieguna naszej polityki. Po nim to spływa jak po kaczce, a to co mimo kontrowersji osiąga, wystarcza mu na istnienie w publicznym obiegu, uczestniczenie w każdych kolejnych wyborach (może tylko bez samorządowych). Od bardzo dawna udaje mu się zdobywać dla siebie miejsca w parlamentach krajowych i europejskich, działanie pod własnym sztandarem, albo wchodzenie w możliwe koalicje (aktualnie z Konfederacją), pisanie do gazet, a więc zdobywanie wszystkiego, co może mu zapewnić wygodne życie.
W przytaczanym felietonie sprzed niemal roku odkrył swoją teorię o znikomych rozmiarach pandemii na Białorusi na tle innych bogatych państw Europy określanych przez niego jako d***kracja.
Drugi wątek jaki JKM porusza, dotyczy telewizji. Nie trudno się z nim nie zgodzić, gdy przeczytamy to, co tam napisał. Oto fragment :
Ludzie  oglądający telewizję żyją w całkowicie sztucznym STRASZNYM świecie, tworzonym przez szukających sensacji dziennikarzy. Np. z filmów braci Sekielskich można by odnieść wrażenie, że pedofilia, to specjalność kościoła rzymsko-katolickiego. Tymczasem w Polsce siedzi prawie 700 facetów skazanych za pedofilię – w tym księży… dwóch.
Zakładając, że kapłanom częściej udaje się uniknąć celi, byłoby ich może 20. Tymczasem księży katolickich jest w Polsce około 150 000. Pedofilia w Kościele – ale i tak w ogóle w życiu – to zjawisko całkowicie marginalne.
Ale dziennikarskie hieny zajmują się tylko homoseksualizmem, pedofilią i innymi zboczeniami – bo czyż uda się sprzedać gazetę, w której pokazuje się normalną, zdrową rodzinę? To nudne /…/
W efekcie ludzie oglądający telewizję widzą świat kompletnie wypaczony. A z kim przestajesz takim się stajesz…
   Może nie jest to zbyt odkrywczy wywód, ale może warto od czasu do czasu wylać kubeł wody na rozpalone głowy, albo choćby i potraktować ją zimnym prysznicem.
Teraz media grillują biednego Daniela, który tak wiele robi dla Ojczyzny, że aż mi go żal. Albo weźmy pod uwagę takich na przykład sędziów, którym nie podoba się władza, albo dziennikarzy nieprzychylnych obozowi rządowemu, którzy zamiast cichutko pracować, to jątrzą i psują krew zwykłym ludziom i sypią piach w tryby dobrej zmiany…

33 uwagi do wpisu “Ach, ten Korwin…

    • To przypadek, że napisał to ten pan z muszką, bo przecież nie odkrył Ameryki. Teza mówiąca o tym, że telewizja kłamie ma wielu ojców. Specjaliści od zachowań ludzkich twierdzą, że żyjemy w informacyjnych bańkach i nikt nie ma siły, aby przekonać przekonanych o kłamstwach jakie mu serwują ich idole

      Polubienie

  1. Martinus pisze:

    Od czasu do czasu zastanawia mnie, gdzie leży prawda. Osobiście nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, niemniej zdarza się, iż dopuszczam taką ewentualność. A w przypadku treści, jakie preferują i promują media to mam dylemat. Nie wiem bowiem, czy faktycznie jest to efekt jakiegoś spisku, mającego na celu kreowanie czarnej rzeczywistości i ukierunkownie naszej percepcji świata na pesymizm, strach i bezradność… czy może jednak nie jest to żaden spisek, ale zwykła, oczywista odpowiedź na zapotrzebowanie odbiorcy, który szuka afer, prostej rozrywki i taniej sensacji. Niezależnie od tego, co leży u podstaw, wypada stwierdzić, iż ludzie chętnie pochłaniają tego rodzaju treści, co może wskazywać na mroczne ciągoty, upodobanie do zagłębiania się w ciemną stronę człowieka, zainteresowanie złem. Gdzie zatem leży prawda? Niektórzy twierdzą, że po środku, ale pewniejsze jest, że tam, gdzie powinna.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Ludzie to lubią,
      ludzie to kupią,
      byle na chama,
      Byle głośno,
      Byle głupio…
      To jedna z prób wytłumaczenia fenomenu zainteresowań społecznych. Podobnie śpiewał Sikorowski w piosence Tokszoł. Jesteśmy, jacy jesteśmy,ale na ogół gorsi. Media dbające o oglądalność
      , mającą bezpośredni wpływ na wysokość wpływów z reklam przekazuj to, co ludzi kręci. Samonspedzający się mechanizm.
      Chciałem napisać coś w obronie kleru i wybrałem nieszczęśliwie ten fragment, napisany przez
      Korwina i to przed rokiem bez mała. Komentujący tylko zajmują się Korwinem, co również wiele mówi

      Polubienie

  2. Korwina cenię za wiele tekstów, ale niestety wiele jest nie do zaakceptowania. Natomiast jego narracja w temacie pandemii to gigantyczne szkodnictwo. A pamiętam, że latach 90. proponował izolowanie nosicieli HIV na wyspie, mimo że ten wirus jest znacznie mniej zakaźny, niż SARS-CoV-2.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.