Planowanie ma sens

W szkole, prowadząc zajęcia z przedmiotów ekonomicznych, zwłaszcza gdy omawiałem zagadnienia związane z planowaniem podpierałem się sentencją:
Nikt nie planuje przegranej,
przegrywa, bo nie planował…
Na ogół wystarczało to do przekonania słuchaczy o słuszności powyższej tezy i dość łatwo uzyskiwałem akceptację uczniów do tego, że warto planować. Zdarzały się wypowiedzi kontrujące mój argument, ale raczej zawsze moje było „na wierzchu”. Odpowiednio dobrane przykłady robiły swoje.
Dlaczego o tym piszę?
Jesteśmy w drugiej fazie pandemii. Rosnące notowania nowych zachorowań robią swoje. Boimy się najgorszego, tak dla siebie, jak i dla swoich bliskich.
Teraz bardziej niż w lecie przestrzegamy podstawowego schematu zawartego w słowach: DDM czyli Dezynfekcja, Dystans, Maseczki.
Zachowanie tych trzech zaleceń ma nam pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania koronawirusa SARS-CoV-2.3. Czy pomoże?
Staram się przestrzegać zasad, ale co jakiś czas łapię się na tym, że wszedłem do sklepu bez maseczki, podałem znajomemu rękę, nie zawsze dezynfekowałem dłonie, mimo że nawet w kościele wystawiony jest pojemnik z płynem dezynfekującym. Żona zwraca mi wtedy uwagę, a ja przyrzekam poprawę, bo naprawdę staram się przestrzegać zasad.
Dzisiaj, gdy zięć odbierał mnie po pozostawieniu samochodu w warsztacie, zauważył, że jestem bez maseczki. Od razu przywitał mnie słowami dezaprobaty:
– Tyle mówimy o zachowaniu środków ostrożności, a ty znowu bez maseczki. Nie boisz się o siebie, o mamę, o nas wszystkich???

Próbowałem się tłumaczyć tym, że wysiadając zostawiłem maseczkę w samochodzie, tak jak to robię w domu. Ale nie dał się przekonać co do tego, że to przypadek, a nie zasada.
W domu, przy spóźnionym obiedzie usłyszałem propozycję nie do odrzucenia:
– Musimy pogadać i zaplanować jakieś postępowanie na wypadek, gdyby w naszych rodzinach doszło do zachorowania na Cowid. Co będziemy robić, aby pomóc choremu i chronić siebie nawzajem? Jak wyglądałaby wtedy kwarantanna, czy izolacja?
Pytań padło wiele. Znacznie więcej niż możliwych do udzielenia sobie odpowiedzi. Podjęliśmy postanowienie stosowania się do zaleceń DDM, do zasad profilaktyki zwiększającej naszą odporność. I to chyba wszystko, co tak na gorąco mogliśmy ustalić.
Każdy z nas pozostał ze swoimi wątpliwościami i obawami, bo przecież wiemy jak wygląda rzeczywistość ludzi chorych na koronawirusa Covid i jak dziś leczy się tzw. choroby współistniejące. Skóra cierpnie na samą myśl o realnym zagrożeniu na jakie jesteśmy wszyscy zdani.
PS.
Wczoraj odebrałem telefon. Jakaś panienka w imieniu Biura Badania Opinii chciała pogadać na temat usprawnień jakie wprowadziła nasza służba zdrowia. Obiecała, że to badanie potrwa ok. 10 minut. Odpowiedziałem jej grzecznie, ale na tyle stanowczo, że nie próbowała dłużej mnie przekonywać.
Usprawnienia??? Dobre sobie!!!

22 uwagi do wpisu “Planowanie ma sens

  1. 1. Zapisz sobie nr telefonu do lekarza rodzinnego (w mojej przychodni nie ma już czegoś takiego, jak rejestracja)
    2. Na spokojnie dowiedz się, gdzie robione są wymazy.
    3. Nie bagatelizuj żadnych objawów zdrowotnych
    4. Termometr i paracetamol to podstawa.
    5. Warto mieć spakowaną ‚szpitalną’ torbę (piżama, kubek, scyzoryk, papier toaletowy, ręcznik, długopis)
    6. Kup worek ziemniaków i tabliczkę czekolady.
    7. Chodź na spacery, zdrowo się odżywiaj i dbaj o dobre samopoczucie swoje i bliskich.

    Mój syn, który bardzo bał się wirusa, przestrzegał wszystkich zasad, szczególnie w szkole- zaraził się w domu. Jak powiedział- nie sądził, że zarazi się nie wychodząc z domu.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Klik dobry:)
    Co z tego, że ja stosuję wszystkie zasady sanitarne i chronię innych, skoro mnie nikt nie chroni. Wszędzie ludzie z nosami na wierzchu. Chodzę więc slalomem, uciekam na drogę między samochody, a i tak w sklepie otaczają mnie nosy, które nie zachowują dystansu.
    Do punktu 5 listy powyżej dodam wodę i suchy prowiant na wypadek długiego oczekiwania na przyjęcie na oddział oraz lekarstwa na choroby przewlekłe.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  3. Też czasem wychodzę z domu, a maska leży w torebce. Łapię się przy pierwszej osobie, którą widzę w masce i natychmiast zakładam. I przecież wiem, że trzeba, że nawyk tu konieczny, ale jakoś się przyzwyczaić nie mogę. DDM jak najbardziej słuszne, a co do planowania to życie zawsze je weryfikuje. Także zdrowia przede wszystkim i oby wirus Was omijał.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Mimo tego wszystkiego, co się dzieje, nadal, szczególnie na fb, funkcjonuje wcale nie mała grupa płaskoziemców, którzy okraszają durnymi komentarzami i emotkami z rozradowaną gębą, każdy post informujący o pandemii i liczbie zgonów.

    Polubienie

  5. Mam nadzieję, że w stosunku do tej telefonującej panienki nie użyłeś obowiązującego już zwrotu „wyp….laj”?
    A co do tych zasad to ja tylko przypomnę, że dłonie skażone Covidem nie są tak niebezpieczne jak dotknięcie tymi dłońmi stref nie zabezpieczonych skórą (oczy, usta, nos, okolice wydalnicze, obtarcia naskórka, układ oddechowy, itp.).

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.