Dzień Blogów 2020 przypadał na 31 sierpnia

Najbardziej znanym prekursorem blogerów był prawdopodobnie Doogie Howser, genialny nastoletni lekarz z popularnego serialu telewizyjnego, który każdego wieczora notował na swoim IBM-ie krótką refleksję na temat ważnych zdarzeń minionego dnia. Musiało jednak minąć około 10 lat, by Internetowi pisarze pod koniec lat 90 mogli w prosty sposób publikować takie notatki w Internecie, w formach weblogów, które wkrótce ochrzczone zostały po prostu blogami. W ciągu kolejnej dekady blogi ewoluowały – nie były już tylko publicznymi pamiętnikami dla znajomych. W świecie artystów, polityków czy dziennikarzy stały się ważnym narzędziem marketingowym i miejscem głoszenia swoich przekonań. Światowa blogosfera liczy obecnie około 160 milionów blogów. Niektórzy autorzy prowadzeniem bloga zajmują się zawodowo, utrzymując się z wpływów z reklam. Jednym z pierwszych polskich blogerów, którzy stali się popularni dzięki swoim blogowym notkom (nieraz dość kontrowersyjnym), jest Kominek. Zaczynał praktycznie od zera w 2005 roku, dziś prowadzi dwa autorskie portale, wydał książkę o życiu blogera, a niebawem wystąpi w ogólnopolskiej reklamie telewizyjnej piwa Żubr. Głównym założeniem Dnia Blogów, obchodzonego od 2006 roku, jest promowanie blogosfery i zainteresowanie czytelników innymi kulturami. Blogerzy zachęcani są tego dnia do wyszukania pięciu ciekawych blogów – najlepiej z różnych stron świata – i polecenia ich swoim czytelnikom. W ten sposób promowana jest również współpraca między autorami blogów – czytamy pod adresem: https://www.kalbi.pl/dzien-blogow
Wysyp świąt i godnych świętowania rocznic, w jakie obfituje sierpień i początek września zepchnął na margines medialnego zainteresowania to święto. Praktycznie nie słyszałem o nim w żadnym z mediów. Ja sam pewnie bym przegapił ten dzień, gdyby Facebook nie przypomniał mi mojego wpisu z 31 sierpnia sprzed kilku lat. Dzięki temu udostępniłem na swoim koncie taki wpis:
Kochani blogerzy…
Życzmy sobie wzajemnie tego,
co tak raduje nasze dusze.
Co to takiego?
Mówić nie muszę…
Liczyłem na szerszy odzew czytelników i blogerów, z których przynajmniej kilku jest również moimi fejsbukowymi znajomymi. W efekcie kliknęło w to kilkanaście osób znajomych, ale żaden nie był blogerem. Czy to może być jakimś sygnałem zmian zachodzących w naszym, czy tylko moim środowisku?
Postanowiłem zaglądnąć do tzw. blogosfery i tu spotkałem dość ciekawe zobrazowanie zjawiska nazywanego blogowaniem. Całość pod symptomatycznym pytaniem: Międzynarodowy Dzień Bloga i Blogera. Czy blogowanie to „ciężka praca”?  Ponieważ przejąłem się apelem zamieszczonym w cytowanym na wstępie tekstem z kalendarza to spróbuję zainteresować Państwa innym niż swój blogiem. Zapraszam zatem pod adres: http://www.naszebabelkowo.pl/2020/08/miedzynarodowy-dzien-bloga-i-blogera.html
Ja spotkałem tam wiele opinii autorki jak i komentatorów, pod którymi podpisałbym się obiema rękami. Dlatego pozostawiłem tam komentarz:
Piękny tekst i zamieszczona pod nim dyskusja. Ja mam już kilkanaście lat praktyki i zdecydowanie potwierdzam większość opinii na temat rozwojowego charakteru blogów. Uczymy się i odczuwamy mniej więcej to samo. ·Z okazji Dnia Bloga umieściłem na swoim koncie Fb taki anons:
31 sierpnia to obok innych ważnych rocznic, to także Międzynarodowy Dzień Blogerów…
Kochani blogerzy…
Życzmy sobie wzajemnie tego,
co tak raduje nasze dusze.
Co to takiego?
Mówić nie muszę…

Kliknęło w to kilkanaście osób znajomych, ale żaden nie był blogerem.
– Czy wiecie, że jest nas około 160 milionów?
Miłego…

Ponawiając życzenia kierowane do blogerów czekam na odpowiedź i rewizytę, która w jakiś sposób wpisała się do etykiety obowiązującej blogerów.
Co Państwo blogerzy myślą na ten temat?
A czytelnicy?

27 uwag do wpisu “Dzień Blogów 2020 przypadał na 31 sierpnia

  1. Martinus pisze:

    Pierwszy raz spotykam się z informacją o tym święcie. Miło dowiedzieć się, że w kalendarzu jest jeszcze jeden dzień, który mnie dotyczy ;D Sam nie mam tak długiego stażu jak Tatul, ale moje skromne kilka lat to już jakieś osiągnięcie. Nie prowadzę samodzielnego bloga, lecz tworzę swoje refleksyjno-filozoficzne wpisy wraz z kilkoma osobami na wspólnej stronie pogadalnia.pl Może się wydawać, iż nie są to zapiski osobiste, czy pamiętnikarskie, jednak przecież charakter blogów bywa różny. A to, co piszę naprawdę ma swoje źródło we mnie. I myślę, że w blogowaniu to jedna z cenniejszych rzeczy: pisać z siebie, pisać sobą, a do tego być w tym uczciwym. Jeśli przy tym uda się zachować szacunek dla ojczystego języka i dobry poziom – jaki z uznaniem obserwuję m.in. u Tatula – to można mieć powody do dumy. Pozdrawiam wszystkim blogowiczów 🙂

    Polubione przez 3 ludzi

    • Bardzo dziękuję za miłe słowo . Również opinia na temat warunków jakie powinien spełniać blog są mi bliskie. Staram się trzymać w konwencji określonej przez tytuł. To mają być opowieści o tym co zobaczyłem, przemyślałem i czym chce się dzielić z innymi. To, co wypływa ze mnie nie każdego może zainteresować, ale cieszę się z każdej informacji zwrotnej i komentarze aprobujące mój punkt widzenia. W ten sposób kontaktuje się ze światem i stało się to istotną częścią mojego życia.
      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  2. Wojciech Wilanoski pisze:

    Lubię wymianę myśli i poglądow , ale przeciętni użytkownicy sieci najbardziej szukają potwierdzenia własnych przekonań , a nie weryfikują je w sposób jak najbardziej obiektywny. Co takiego jest w naszej naturze , że nasz mózg nie jest przygotowany , aby wykorzystać powszechny dostęp do informacji.

    Polubione przez 1 osoba

    • Martinus pisze:

      Nie ma niczego dziwnego w tym, że ludzie szukają potwierdzenia swoich przekonań. Do przekonań, podobnie jak do wiary religijnej, człowiek się mocno przywiązuje. Często jest to jego fundament, budulec światopoglądu. Gdy ktoś to podważy, burzy mu świat. Nikt tego nie lubi, bo uporządkowanie sobie świata na nowo jest trudne i wymaga wysiłku. Dlatego ludzie o zbliżonych poglądach lgną ku sobie, bo w grupie znajdują potwierdzenie, że ich racja jest czymś powszechniejszym. W pytaniu: Co takiego jest w naszej naturze, że nasz mózg nie jest przygotowany, aby wykorzystać powszechny dostęp do informacji? – w tym pytaniu kryje się trafna sugestia odpowiedzi. Taka jest po prostu natura naszego mózgu. Człowiek myśląc, posługuje się wzorcami. Przez lata mózg coraz sprawniej wszystko stara się porządkować według wypracowanych szablonów. Gdy nagle coś mu do żadnego wzorca nie pasuje, mózg to odrzuca. A jeśli człek zmusza się do przyjęcia nowej informacji jako prawdziwej, musi zbudować nowy szablon. Tymczasem mózg jest leniwy i powszechny dostęp do różnorodnych informacji wcale nie jest dlań atrakcyjny, bo wymusza poddanie tych informacji obróbce, przetworzeniu, uporządkowaniu, zweryfikowaniu… Dużo roboty, zwłaszcza, jeśli nowe treści nie pasują do szablonów. Myślenie nieszablonowe to cecha nielicznych jednostek. Zwyczajni ludzie wolą – nawet z niemałym wysiłkiem – szukać kogoś, kto popiera ich punkt widzenia, niż przebudować system wzorców. Poza tym lubimy pasować do jakiejś grupy, przynależeć do zespołu – to daje poczucie wspólnoty, siły, bezpieczeństwa i akceptacji. Outsider intelektualny może czuć się wyobcowanym, odrzuconym, osamotnionym (nie tylko w przekonaniach).

      Polubione przez 1 osoba

      • Wojciech Wilanoski pisze:

        Zgodzę się z tym poglądem. Myślę,że konserwatyzm ma swoje uzasadnienie ewolucyjne, i wynika z faktu ,ze kazda zmiana dla społeczności niosła nowe, nieznane zagrożenia.I konserwatyzm chciał je wyplenić 🙂 .Tylko jedna uwaga. : jezeli wdrukowujemy jednostce jakis system wartosci , to on musi być spójny.Chyba ,że zastosujemy działania typowo wspólnotowe gdzie światopoglad przybiera postać wiary.
        A jak Pan ocenia? w warunkach zmieniajacego sie Świata ? Kto przetrwa?I czy Wiara ma pacyfikować otoczenie?
        Jak kończyłem studia znałem sporo pytań i odpowiedzi.I wiele z tych odpowiedzi zweryfikowałem obecnie.A w oświacie spotykam poglądy nieaktualne naukowo już 30 lat .Kilka miesiecy temu, w środku komunikacji , spotkałem młodą osobe i mieliśmy okazję rozmawiac.Wyczuła moje zainteresowania i zapytała czym sie zajmuję…….A czym sie pani zajmuje : milczała chwilę szukajac slowa , tutaj prawie nie ma tej specjalności : neuroscience…… Neurobiologia . Dr Martyna z uniwersytetu w Edynburgu.A co panią tam zagnało? możliwość fajnego doktoratu I PRACY NAUKOWEJ.
        Szybkie wnioski:
        Wiarę zostawmy tym leniwym, a wiedzę poszukujacym wyzwań.
        ALE UWAGA: w jakąkolwiek panowie wierzymy formację polityczną , to warto pamiętać chociaż jedno. Nikt z nich, nie jest Bogiem, chociaż na szybko można to WIERZYĆ.

        Polubienie

    • To prawda. Coraz więcej ludzi chwali się wyrzuceniem telewizora, chroni się przed tzw. Polityką… Może to daje im spokój ducha, ale jakoś trudno mi to akceptować.
      Mnie interesuje wszystko i ten styl postępowania lansowałem w swoim nauczycielstwo. „Wiedzieć cokolwiek o wszystkim i wszystko o czymkolwiek” – powiedział ktoś mądry.
      Dzięki blogowi możemy porozmawiać wzbogacając treść posta dla innych.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. Oj w tym roku zapomniałam o tym święcie. Dziękuję za przypomnienie 🙂

    Myślę, że blogi znalazły swoje miejsce w świecie komputerów i postępu Bez odbiorców nadawca nie byłby potrzebny. Trochę w tej sferze namieszały blogi tworzone na promocję jakiś sklepów czy inne komercyjne działanie. Ktoś widać pomylił dziennikowy charakter wypowiedzi z łatwą formą zarobkowania, jaka niewątpliwie powinna zostać oddzielona. No ale…
    Cieszmy się, że możemy poprzez blogi przelewać swoje myśli i spostrzeżenia… tym bardziej w tak szczególnym dniu 🙂

    Polubienie

  4. Gdzieś ok. 1997 r. jako informatyk, zacząłem instalować internet w biurach i zakładach pracy. To tam wymieniłem pierwsze korespondencje nie wiedząc, że to będzie późniejsza poczta internetowa. Zakładałem też kilka stron internetowych, w tym także swoją. Nie pamiętam jednak ani nazwy, ani hasła, to zresztą nieważne, bo ani witryn, ani tych portali już dawno nie ma. Nie wiem też od kiedy „stałem się” blogerem, bo kiedyś otworzyłem możliwość komentowania na swoim elektronicznym blogu i tak to się zaczęło. Ciągnę jeszcze dwa blogi … fotograficzny i historyczny, ale czasu i chęci jakby mniej … Wszystko kiedyś powszednieje.

    Polubione przez 2 ludzi

      • Wśród tych 160 mln. blogerów jest jakiś procent tych, którzy mają zamkniętą możliwość komentowania, i może kilka promilli tych, którzy mają zahasłowane blogi przeznaczone dla zalogowanych.
        Blogi już kilkakrotnie zmieniły swój charakter, dlatego – moim zdaniem – ilość odsłon, czy komentarzy nie powinna być miernikiem … no właśnie czego? Popularności, profesjonalizmu, polubień, atrakcyjności, dostępu, itd., itp., …?
        Ja średnio na rok mam ok. 50-60 tys. odsłon, komentarzy ok. 3 tys., a więc razy 20 lat to powinno być ok. 2 mln. odsłon, i ok. 60 tys. komentarzy. Nigdy tego nie liczyłem, bo na 6-7 przeprowadzek nie zawsze udawało się zachować poprzednie blogi.

        Polubione przez 2 ludzi

      • Czytałem. Bardzo dobry post. Z blogami to jednak nie jest taka prosta sprawa. Zbyt obszerny temat na uogólnienia.
        Satysfakcja? Miałem ją dwukrotnie, gdy mi zawieszono blog raz na 6, i drugi raz na 8 m-cy. Ale tak to bywa z blogami politycznymi. Przesłuchania, sprawy sądowe …

        Polubione przez 2 ludzi

  5. Ultra pisze:

    Tatulu! O wszystkim pamiętasz, nawet nie wiedziałam, że jest taki dzień, zresztą wstydliwie schowany, nienagłośniony, sami blogerzy w tym dniu wyciszeni, a powinno być głośno, przecież 160 mln to znacząca rzesza.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

  6. Klik dobry:)
    Zauważyłam, że powstało wiele blogów zarobkowych. Siłą rzeczy ich autorzy skupiają się na zarobkach, a nie na pielęgnowaniu kontaktów, dyskusjach i celebrowaniu święta. Chyba liczą się „kliki”.
    Kiedyś lubiłam Dzień Bloga. Obecnie nawet nie pamiętałam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

    • Wojciech Wilanoski pisze:

      Kazdy blog ma jakąs wartosć, w tym finansową i piszę to jako ojciec córki która już jako gimnazjalista dzialała finansowo w internecie.Bo to co rozwija , później moze służyć też do zarabiania.

      Polubione przez 1 osoba

      • Wojciech Wilanoski pisze:

        Po wielu latach , myślę ze przedsiebiorczosć to zespół cech psychofizycznych , i nie da się nauczyć.Może wychować? To wewnętrzne dążenie,

        Polubienie

      • Przedmiot podstawy przedsiębiorczości istnieje w programach nauczania szkół średnich i ma sens. Czy jednak każdy musi być przedsiębiorcą??
        Żona przedsiębiorcy też powinna być przygotowana do swojej roli. Gospodyni domowa gospodarując domowymi finansami nawet nie wie o tym, że trzyma w garści budżet domowy. Pamiętaj rozchodzie, żyj z przychodem w zgodzie. Ta zasada powinna wisieć w gabinetach polityków i wszelkich włodarzy

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.