Minister od kasy

Ten sam dzień, tylko sprzed 7 lat. Wtedy planowano zmienić ministra finansów, a dzisiaj jego odpowiednik przeprowadził aktualizację budżetu na 2021 r, który zamiast zrównoważenia (Deficyt 0) będzie miał deficyt 109 miliardów złotych, jak dobrze pójdzie. Spadek PKB sięgnie ponad 4 proc,a inflacja niemal tyle samo. Dodatkowo minister od kasy pocieszył nas tym, że to nie wydatki będą przyczyną deficytu ale INWESTYCJE, tak lansowane przez premiera. Da nam to „kopa do przodu i w górę”. Inflacja, to nie jest sprawa tego ministra, a prezesa NBP, a więc umył ręce, co jest dzisiaj tak ważne nie tylko w zyciu, ale i polityce. Coraz więcej ministrów i wiceministrów umywa ręce i sama odchodzi, zanim prezes przeprowadzi rekonstrukcję
rządu i ich wywali. Obecny minister od kasy też zapowiadał odejście do innej, bardziej ambitnej pracy…
Może ktoś obserwujący scenę polityczną powie, co właściwie się dzieje? Skąd i dokąd wiatr wieje?
Czy te minione 7 lat zmieniło coś w rytuale sprawowania władzy przez nasze elyty?

Tatulowe opowieści

Bywają dwa rodzaje ministrów finansów: jedni odchodzą w hańbie, a drudzy – we właściwym czasie. James Callaghan

Jacek Roz­tow­ski, wi­ce­pre­mier i mi­ni­ster fi­nan­sów, jest źle oce­nia­ny przez 48 proc. Po­la­ków. 31 proc. od­nio­sło się neu­tral­nie do pracy mi­ni­stra, a za­do­wo­lo­nych z jego po­czy­nań jest tylko 8 proc. an­kie­to­wa­nych. Mi­ni­ster zna­lazł się na trze­cim miej­scu wśród najgorzej ocenianych ministrów – jak to możemy wyczytać z dzisiejszym artykule  TUTAJ
Wyprzedził tylko min. Joannę Muchę i Bartosza Arłukowicza, których oceniano jeszcze gorzej. Nic wiec dziwnego, że pojawiły się kalkulacje o jego rychłym zwolnieniu w ramach przewidzianej na wrzesień  rekonstrukcji rządu. Zakłada się możliwość wykonania takiego manewru nie tylko z powodu niskich (jak twierdzi opozycja) kompetencji, a z potrzeby rzucenia na pożarcie wystarczająco „grubej ryby”, bo tylko to może przywrócić zaufanie do tego rządu. Tu szczegóły

Wiadomo, że powodem wszelkiego złą jest kasa, a właściwie jej brak. Na czym więc zbić kapitał polityczny…

View original post 610 słów więcej

2 uwagi do wpisu “Minister od kasy

  1. Wojciech Wilanoski pisze:

    Rostowski , był ministrem finansów ,ale też mial pewna osobowość.Apodyktyczny , pewny siebie.Na pewno mógł być nie lubiany przez zwykłych ludzi .Od 90 roku nasz budżet stopniowo wspinał sie w górę.Ten minister zalapał sie na koniec pierwszego wielkiego etapu reform ,ale przed maximum przychodów.Paradoksalnie jego wielkim sukcesem było Wielkie Wejscie PiSu , gdy w pierwszych miesiacach mógł uruchomić swoje rozdawnictwo.I tutaj moim zdaniem popełniono błąd.Nie przygotowano społeczeństwa na „granicę bezpieczeństwa finansowego” Ludzie się zachlysnęli ,ze można rodawać pieniądze? Można.I tak Rostowski został wrogiem publicznym nr 1 , (jeszcze nie spotkałem merytorycznej opinii na jego temat.)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.