To ty palisz, przecież już nie paliłaś…

31 maja będzie obchodzony kolejny Dzień bez tytoniu.
Kto wciąż nie jest w stanie uporać się z tym nałogiem, ten powinien podjąć próbę, czy może już kolejną próbę i spróbować tzw. rzucania…
Potrzebna jest motywacja i determinacja, ale bywają ludzie, którzy powiedzieli : Nie! i dość łatwo przyszło im wytrzymanie pierwszej godziny, następnej godziny, poobiedniej pokusy, a gdy wcześnie poszli spać to i kolacja nie stanowiła problemu.
Rankiem mieli już pierwszy sukces, którego szkoda zaprzepaścić:
Doba bez papierosa!!!

Tatulowe opowieści

31 maja, to Światowy Dzień Bez Papierosa. Istnieje podobno wiele sposobów rzucania tego szkodliwego, obrzydliwego i już niezwykle kosztownego nałogu. Podobno aż 70 proc. palaczy planuje pozbycie się tego uzależnienia. Ilu z nich zrealizuje swoje zamiary, tego nikt nie wie, ale warto o tym porozmawiać i podjąć jakąś decyzję. Ja zrobiłem to ponad 20 lat temu. Odbyło się to z wielkim trudem i jak się okazuje nie bez kosztów dla zdrowia. Przemysł tytoniowy, którego wspierałem niemal od dzieciństwa nie robi sobie wyrzutów  z tytułu odpowiedzialności za stan moich płuc i nie tylko płuc. „Palisz, płacisz, zdrowie tracisz”. Tego warto się trzymać rozmyślając przy zakupie kolejnej paczki papierosów. Dzisiaj postanowiłem przypomnieć swój tekst z 2011 roku. Polecam też dyskusję pod nim: https://tatulowe.wordpress.com/2011/01/08/to-ty-znowu-palisz/.

View original post 787 słów więcej

19 uwag do wpisu “To ty palisz, przecież już nie paliłaś…

  1. Dziadek siedział przed domem i palił spokojnie papierosa, a ja z kuzynem siedzieliśmy na trawniku i zastanawialiśmy się, czy to przyjemnie jest tak siedzieć i palić. Coś nam nie pasowało, bo babcia srogo karała dziadka za palenie. Jednak ta celebracja papierosa, kiedy jej nie było, kryła w sobie jakąś tajemnicę. Zapytaliśmy więc dziadka, czy możemy spróbować. Dziadek dał nam spróbować. Skutecznie mnie to przekonało do tego, by nigdy nie próbować ponownie.

    Polubione przez 1 osoba

    • Mnie też ktoś dał pierwszego papierosa i mimo, że próbie towarzyszył atak kaszlu, to jednak sięgnąłem po następnego i następnego. Trzeba było pokazać charakter, a to w gronie kolegów stanowiło wartość najwyższą. Wielu tak zaczyna

      Polubione przez 1 osoba

    • Ja też rzuciłem przed wyjazdem do Stanów licząc na duże oszczędności. Wytrzymałem przez 1,5 roku i złamałem się podczas śniadania wielkanocnego. Przeliczylem się i wciągnęło mnie tak mocno, że wpadłem w ciąg na kolejne 2 lata. Rzucanie musiałem zacząć od nowa

      Polubione przez 1 osoba

  2. Rzucanie palenia od razu, z dnia na dzień, może być ryzykowne – niektóre organizmy mogą nie wytrzymać takiego szoku, zwłaszcza jeżeli ilość wypalanych sztuk była znaczna. (Nawiasem pisząc, dotyczy to także innych używek, z tymi wyjętymi spod prawa włącznie, a o ile się orientuję, polskie prawo nie przewiduje legalnego stopniowego wychodzenia z nałogu, nawet dla kobiet w ciąży.)

    Polubione przez 1 osoba

    • Dziękuję. Znam ludzi, którzy z łatwością rzucili palenie i nie przeżywali głodu nikotyny. Ja w tym czasie mocno cierpiałem. Zapach dymu tytoniowego jeszcze przez lata wywoływał u mnie ślinotok i przemożną chęć zapalenia.
      Gdybym zapalił nawet teraz, po 30 latach, to pewnie wróciłbym do nałogu

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.