Brzydkie słowo na "k"

Ekonomia przypomina się nam wtedy, gdy coś nam dają i transferami społecznymi to nazywają. Władza daje z tego, co wszystkim zabierze, bo skąd ma wziąć? Jaśnie Wielmożny Pan Bank chętnie pożyczy, ale później upomni się o swoje. Rządy spłacają kredyty powiększone o koszty obsługi długu, na co zaciągają nowe kredyty. Tak trwa taniec chochoła, który różnie się dla nas kończy. Tak narasta kolejny kryzys, który już puka do wrót Europy i Świata.
Warto sobie to przypomnieć na przykładzie poprzedniego kryzysu.
Zapraszam

Tatulowe opowieści

Wyjaśniam od razu, że chodzi tu o kryzys, a nie o słowo – przerywnik nadużywane powszechnie w potocznym języku. Nie wiem kto po raz pierwszy tak trafnie ujął problem nieszczęścia, jakie spłynęło tzw. efektem domina na nasz kraj, z samych wyżyn światowego biznesu, czyli z USA. Nazwał ten problem krótko i w domyśle dosadnie. Przeczytałem już wiele opinii ekonomistów na temat przyczyn obecnego kryzysu ekonomicznego, jaki dotknął cały świat i potrwa pewnie jeszcze wiele lat. I odtąd stała, wyniosła i twarda, jak skała, z której powstała…Rozmawiałem też z wieloma ludźmi znającymi się na finansach na tyle, aby ogarnąć problem i wszyscy przyznają, że ci którzy zorganizowali ten przekręt wszech czasów byli geniuszami. Sprzedali z niewyobrażalnym zyskiem marzenia, i to milionom ludzi w wielu krajach jednocześnie. Dodajmy jeszcze, że sprzedali te marzenia biednym, których nie było stać na ich realizację i na koszt ludzi bogatych, jak również inwestujących wolne pieniądze w…

View original post 1 020 słów więcej