Szkło Kontaktowe – dla wielu jedyny kontakt ze światem polityki

Facebook przypomniał mi wczoraj tekst sprzed 5 lat poświęcony cyklicznej audycji TVN 24 pod tytułem „Szkło kontaktowe”. Nastąpiło to akurat w dniu gdy program świętował kolejną okrągłą 15 rocznicę istnienia. Wróciłem do ówczesnego tekstu i do komentarzy jakie wzbudził. Po przeczytaniu postanowiłem obejrzeć rocznicowy program, aby zaktualizować swoją opinię i krytycznie spojrzeć na jego formułę i treści jakie prezentuje. Nie jestem jakimś szczegółnym fanem programu, bo obserwując krajową politykę sam potrafię dostrzec różne wpadki i przegięcia, które nie zawsze są śmieszne. Przyprawianie tzw. gęby politykom nie zawsze bawi, a akcenty bywają zbyt tendencyjne. Przynajmniej jak dla mnie.
Sytuacja panująca na rynku mediów informacyjnych jest bardzo złożona. Z góry wiadomo czym nakarmią nas w TVP , a czym w TV Trwam, czy Republika. Polsat kierujący się wyłącznie zasadami rynkowymi coraz bardziej sprzyja władzy zbliżając się do linii programowej tych pierwszych przekaziorów. Kogo więc oglądać i słuchać dla równowagi?
W słusznie minionych czasach, dla propagandy płynącej z jednolitego rynku mediów krajowych, przeciwwagę stanowiła rozgłośnia Wolna Europa. Im ufano i na tej podstawie budowano pogląd na rzeczywistość.
Teraz na szczęście odstąpiono od zamiaru repolonizacji mediów, ale nie dałbym złamanego grosza za definitywne odstąpienie od zamiaru.Ta tendencja powróci, bo rządzący są bardzo przekonani, co do skuteczności medialnego wpływu na poglądy Polaków .
Akurat wczoraj obchodzony był Światowy Dzień Mediów Publicznych. Papież Franciszek napisał z tej okazji list do wiernych i nakazał odczytanie go w kościołach. Ciekawe na ile zgodne są poglądy papieża z tym co myśli o roli mediów obecna władza.
Jest nad czym pomyśleć…

Tatulowe opowieści

Przy okazji obchodzonego wczoraj szumnie jubileuszu 10-lecia Szkła kontaktowego nachodziły mnie różne refleksje przemieszane z własnymi wspomnieniami. Audycja jakich wiele już pamiętam jeszcze dwa lata temu zajmowała mnie tak, jak cały program telewizyjny. Oglądam go „plecami” bo tak siedzę przy komputerze, a więc wizja w zasadzie dla mnie nie istnieje. Wystarczy fonia, a to co słyszę i tak zależy od upodobań mojej małżonki, która trzyma w ręku pilota. Gdy już obejrzy to, co ją szczególnie interesuje, to przełącza kanał odbioru na TVN 24, a tam co?

View original post 608 słów więcej