Święto Świętej Rodziny i proza życia rodziny ludzkiej

Kolejne święta Bożego Narodzenia za nami. Ponownie przeżywaliśmy okoliczności związane z narodzinami Jezusa. Kto lubi śpiewać, czy tylko słuchać kolęd, ten przeżywa to w sposób zwielokrotniony.
Dziś przeżywaliśmy w kościele Święto Świętej Rodziny. Homilie naświetlające tło owych narodzin wskazują na trudny los Maryi i Józefa, którzy stanowili przykład rodziny jakich dziś dużo. Uchodźcy, Maryja z Józefem tułający się w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca i dzisiaj mieliby pod górkę….
Takie czasy. Kondycja rodzin wciąż jest daleka od stabilizacji socjalnej, finansowej, prawnej.
Przybywa rozwodników i związków partnerskich, które łatwo się rozpadają.
Co dzieje się z rodziną, którą wspierają władze?

Tatulowe opowieści

Skończyły się święta, ale nie świętowanie. Mamy co świętować bowiem dzisiejsza niedziela jest Świętem Świętej Rodziny, a więc także odnosi się do tej zwyczajnej ludzkiej rodziny, w jakiej żyjemy. Z tej okazji w kościołach odczytano list Episkopatu Polski  na Niedzielę Świętej Rodziny. http://diecezja.waw.pl/4508   Czytamy w nim m.in. takie słowa:
Młodzi ludzie pytani o ideał szczęścia, niezmiennie odpowiadają, że chcieliby zawrzeć małżeństwo i założyć szczęśliwą rodzinę. Niestety, jak możemy to zaobserwować, z różnych powodów część z nich nie spełnia swoich marzeń, uciekając przed odpowiedzialnością.

View original post 661 słów więcej