Bluzgam, bo lubię

Minęło 7 lat od czasu kiedy napisałem poniższy tekst, a więc przybyło 7 lat w praktyce obchodów Dnia bez przekleństw i miejmy nadzieję w działaniach na rzecz poprawy języka codziennego.
Czy coś się zmieniło?
Czy nadal jest jak było?
W komentarzach pod tym postem jest tekst piosenki zawierającej mnóstwo wulgaryzmów, ale od paru dni mamy szał współcześnie rapowanej piosenki pod tytułem PatoInteligencja :
https://teksciory.interia.pl/mata-patointeligencja-tekst-piosenki,t,676057.html.
Powiadają: Lepszy jest ten, który otwarcie przeklina, niż cichy s…syn…
Sam już nie wiem, co o tym myśleć?

Tatulowe opowieści

Wieczorem 16 grudnia usłyszałem w oglądanym programie telewizyjnym informację o obchodzonym od niedawna w Polsce Dniu bez Przekleństw. Podszedłem do komputera, aby sprawdzić tę informację i zajrzałem do pierwszego z oferowanych pod tym hasłem artykułów. Oto co przeczytałem: 17 grudnia przypada Dzień bez Przekleństw. W Polsce jest to dość młode święto, bo obchodzone zaledwie od kilku lat. Ideą projektu jest zwrócenie naszej uwagi na niecne słówka, które wypowiadamy często i ochoczo. Jednak wbrew pozorom większość językoznawców ma negatywny stosunek do tego typu inicjatyw. Zdaniem prof. Jerzego Bralczyka ustanawianie święta jest w gruncie rzeczy usprawiedliwieniem używania wulgaryzmów w pozostałe dni roku. http://www.mojeopinie.pl/dzien_bez_przeklenstw_czyli_nie_uzywajmy_wulgaryzmow,3,1229469307 

View original post 487 słów więcej