Nie pozwól babci wybierać prezentów…

Przeżyliśmy szał zakupów związanych z zapowiedzianą na 6 grudnia wizytą Św. Mikołaja. Jesteśmy więc przygotowani do kolejnych akcji zakupowych, bo to choinka i coś pod nią wypada położyć, prawda?
Przypominam ten tekst sprzed kilku lat, aby na spokojnie rozważyć czy aby handlowcy nie „robią nas w konia” tak, jak opisano w tekście?

Tatulowe opowieści

Podobno każda przeciętna polska rodzina przeznacza na organizację nadchodzących świąt około 1126 zł. Jest to wyraźnie mniej niż w roku ubiegłym, co eksperci zapisują nam na konto rosnącej skłonności do oszczędzania. To duży pozytyw. Część tych pieniędzy przeznaczymy na prezenty. Sporą część. O ten rynek walczą zaciekle handlowcy wielu branż , bo to praktycznie jedyna w roku okazja, aby sobie powetować różne niepowodzenia i poprawić wskaźniki sprzedaży, no i – co chyba oczywiste – również zysków. To w tym celu już od połowy listopada pojawiają się świąteczne dekoracje, świąteczna muzyka i przeróżne specjalne okazje świąteczne. To dlatego ilość reklam w programach radiowych i telewizyjnych i czas ich nadawania tak skokowo rośnie. Niektóre z nich potrafią nas rozbawić, a inne serdecznie wkurzają, ale podobno bardzo oddziaływają na naszą wyobraźnie …no i na chęć czynienia zakupów. Te dwa czynniki wprawiają nas w stan jakiegoś amoku. Spieszymy się i kupujemy wszystko co nam…

View original post 603 słowa więcej