Świeto Dziękczynienia w Polsce

Kolejny rok za nami. Po raz kolejny przy rodzinnym stole spotkają się amerykańskie rodziny, aby celebrować to jedyne w swoim rodzaju, prawdziwie amerykańskie święto.
Każdy ma za co dziękować Bogu.
Łączymy się z naszymi krewniakami i przyjaciółmi zamieszkującymi tę wielką krainę za wielką wodą, aby wspólnie przeżywać ich rzeczywistość

Tatulowe opowieści

Dziś Amerykanie obchodzą tradycyjne Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day). Niegdyś religijne, dziś głęboko zeświecczone, nadal pozostaje jednym z najważniejszych świąt w USA obok Bożego Narodzenia. W Stanach Zjednoczonych Thanksgiving przypada na czwarty czwartek listopada. Jest to pamiątka pierwszego Dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy przybyli do Nowej Anglii na statku Mayflower 21 listopada 1620 r. jako grupa 102 purytanów z Anglii (tzw. Pilgrim Fathers, ojcowie pielgrzymi). Ponieśli oni tej pierwszej zimy wielkie straty i wielu z nich zmarło z głodu. Żniwa 1621 roku były już obfite. Pozostali przy życiu koloniści zdecydowali uczcić to świętem, wraz z 91 Indianami z plemienia Wampanoagów, którzy pomogli pielgrzymom przetrwać trudny okres.

View original post 878 słów więcej

Na kogo można liczyć w chorobie ???

Ostatnio bywam dość często w szpitalu, na szczęście nie w swoich sprawach zdrowotnych. Czekając można obserwować różne sprawy, a i pogadać można i warto

Tatulowe opowieści

O, dzień dobry pani. Jak dawno pani nie widziałam. Co słychać? Tak się zwykle zaczyna rozmowa pomiędzy znajomymi, a później? Później, to już zależnie od stopnie poufałości, otwartości słuchacza, czy też zażyłości możemy dowiedzieć się sporo o zdrowiu, a zatem i o służbie zdrowia, o dzieciach, o pogodzie, o innych ludziach … Różnie.

View original post 879 słów więcej

Rozmowy o szkole

Od kilku lat jestem już poza szkołą. Początkowo brakowało mi tej szkolnej codzienności. Długo jeszcze po odejściu na emeryturę budziłem się o zwykłej porze i łapałem się na tym, że sięgam do kieszonki w marynarce gdzie nosiłem rozkłady lekcji, aby sprawdzić czy jakaś umawiana z kimś sprawa nie koliduje z moim rozkładem zajęć. To na szczęście minęło z upływem czasu, ale zainteresowanie sprawami szkoły nadal we mnie pozostało. Śledzę wszelkie watki spraw związanych z oświatą i wychowaniem, a niemal osobiście przeżywałem ostatnią „deformę oświaty”, jaką zafundował i przeprowadził rękami Anny Zalewskiej nasz rząd. Pisałem o tym na blogu.
W czasie ubiegłorocznych strajków, jakie przewaliły się przez większość polskich szkół zacząłem obserwować facebookową stronę „Ja, nauczyciel…”
Mogłem tam obserwować problemy zgłaszane przez nauczycieli, którzy dzielili się pomysłami na rozwiązanie problemów naszej oświaty, jaki troskami z własnego życia zawodowego. Dzięki tej stronie mogłem podtrzymywać swoje kontakty ze środowiskiem szkolnym oraz poznać opinie i podpowiedzi płynące ze strony doświadczonych pedagogów. Dzięki udostępnianym tam linkom miałem również wgląd w sprawy oświaty i wychowania innych krajów.  

   Dzisiaj, znalazłem tam artykuł poświęcony funkcjonowaniu szkół w bliskiej nam (geograficznie) Finlandii. Przeczytałem wraz z dyskusją, jaką wywołał i udostępniłem na swoim facebookowy koncie z dopiskiem „Może by tak wysłać ministra oświaty do Finlandii?
Jak widać nie tylko mnie ten tekst się spodobał, gdyż udostępniło go jeszcze kilku znanych mi nauczycieli. Postanowiłem udostępnić tu tekst artykułu gdyż jest krótki i najlepiej przemawia słowami autora. Oto on:

Smutne refleksje, czyli wyjazd studyjny do szkół w Finlandii

Przez ostatnie dwa dni miałem przyjemność odwiedzić fińskie szkoły i uniwersytet w okolicach Lahti. W poniedziałek byłem zachwycony, wręcz zauroczony… Dziś wracając do domu w sumie mam ponury nastrój…, Dlaczego? Uświadomiłem sobie, że dzieli nas przepaść. To nie jest kwestia tego, że jesteśmy “opóźnieni” o 10, czy 15 lat…

Pracuję w szkolnictwie od 20 lat, obie córki przeszły przez system szkolnictwa (jeszcze przechodzą).Różni nas wszystko, w każdym aspekcie. To jest inne myślenie o edukacji…
Kilka przykładów z obserwacji i rozmów, które utkwiły mi w pamięci:

1. Dzieci będąc nawet na początku szkoły podstawowej same wracają ze szkoły. Pytanie czy rodzice się nie martwią spotykało się ze zdziwieniem i niezrozumieniem – jak to się martwią? Przecież dzieci muszą być samodzielne
2.Dyrektor cieszy się jak dzieci biegają na przerwach po korytarzu (!)
3. Jak o mało nie spadłem ze schodów/trybun zapytałem, czy dzieci nie spadają – dyrektor wzruszył ramionami i powiedział, że jak raz spadną, to później uważają… (już widzę kontrolę Polskiego sanepidu w fińskiej szkole…
4. Dzieci chodzą po szkole w skarpetkach, mogą na bosaka lub w kapciach!!!
5. Na przerwie w szkole podstawowej jest cicho… Dobra akustyka to jedno (mają na jej punkcie odjazd), drugie to dzieci cały czas są aktywne na zajęciach i nie muszą odreagowywać 45 minut siedzenia w ławce w ciszy… Nawet krzesła sprzyjają wierceniu się na lekcjach…
6. W każdej szkole są zajęcia z UWAGA prasowania, przyszywania guzików, podstaw stolarki itp. Jak oglądałem kolejną salę z żelazkami musiałem mieć niezłą minę… Nikt nie boi się, że dzieci się poparzą – przecież poparzą się tylko raz, a później będą pamiętać… Maszyny do szycia to standardowe wyposażenie…
7. Wyposażenie sal informatycznych to jakiś odlot… Moje ulubione chromebooki są wszędzie…
8. Dzieci w ciągu dnia muszą wychodzić na dwór bez względu na pogodę!!!
9. Pytanie o program wzbudziło znów niezrozumienie, Jaki program? Po co? Są ogólne wytyczne tworzone raz na 5-10 lat, a nauczyciel ma zupełną autonomię w ich realizacji.
10. Gdy padło pytanie o odpowiednik kuratorium, jakiś organ kontrolujący szkoły – mina dyrektora była bezcenna… Odpowiedź: “Ale co i po co kontrolować? Przecież nauczyciel ma wolność w realizacji wytycznych”
11. Nie ma w szkołach planów wynikowych, rozkładów materiału, przedmiotowych systemów oceniania i całej masy dokumentów…
12. Zebrania z rodzicami są DWA razy w roku….
13. Po godzinie 13 w szkole ciężko spotkać dzieci (tylko na zajęciach sportowych, plastycznych, muzycznych – ale naprawdę nieliczni). Przecież dzieci muszą mieć czas na inne rzeczy niż tylko nauka…
14. Szkoły służą mieszkańcom – można przyjść po południu skorzystać ze stolarni, biblioteki itp.
15. Zaangażowanie lokalnych firm we wsparcie edukacji jest normą i powodem do dumy.

Najczęściej powtarzanym słowem w każdej szkole było “ZAUFANIE” – zaufanie do nauczycieli, zaufanie do dzieci, zaufanie do rodziców i rodziców do szkoły…
Myśląc o naszym systemie edukacji, jako całości jest mi smutno…
O uniwersytecie nic nie napiszę, bo to inna galaktyka… Zrozumiałem, dlaczego młodzi ludzie, gdy wyjadą studiować za granicą nie wracają do Polski. Edukacja to stan umysłu…
Podsumowując – w naszej szkole w Milanówku, na własnym podwórku próbujemy coś robić, budować JAKOŚĆ i podświadomie właśnie ZAUFANIE, ale jest ciężko w ramach takiej koncepcji edukacji. W październiku mieliśmy nawet zajęcia z wiązania krawatów, ale to tylko jedne zajęcia…
Coś nie mogę się pozbierać po tym wyjeździe… Tu całość artykułu:

Pod linkiem znajdziecie Państwo dyskusję, która podkreśla trafność obserwacji poczynionych w czasie krótkiej wycieczki. Czynią to ludzie mieszkający w Finlandii i znający tamten system od tzw. podszewki. Polecam

Kochanie, zobacz popsuło się…

Moja wirtualna znajoma napisała nowy tekst o okresowej wymianie mebli w swoim mieszkaniu. Wiem, że dużo osób tak postępuje próbując nawiązywać do mody i tendencji panujących w mieszkalnictwie. Nie podzielam takich tendencji i to z różnych względów, również pozafinansiwych.
Ciekawe co państwo sądzą na ten temat?

Tatulowe opowieści

Wysiadając z auta usłyszałemw radio informację o tym, że właśnie dzisiaj mija 25 lat od emisji pierwszego odcinka szczególnego serialu pt. MacGyver. Autor tej informacji nadał jej specyficzny charakter podkreślając, że kiedy aktor grający rolę niezwykle odważnego, sprawnego, a do tego bardzo przystojnegofaceta, do którego wzdychały chyba wszystkie panie, biegał jeszcze w krótkich spodenkach, to u nas już działał Adam Słodowy. Nasz Pan Słodowy, prowadzący przez dziesiątki lat telewizyjny program Zrób to sam,wykreował całą armię zaradnych panów domu, szczególnie, że braki nowego sprzętu zmuszały wtedy do przedłużania życia różnym sprzętom w drodze napraw właśnie. Klasa i widowiskowość tych pozycji programu TV to bardzo odległe światy. Przygody MacGyver`apochłaniały niemal każdego, bo to była kwintesencja kina akcji, a do tego jeszcze ta jego nadzwyczajna zdolność radzenia sobie w każdej sytuacji, byle miał scyzoryk, kawałek drutu, jakieś sznurki, czy cokolwiek równie banalnego, by czynić cuda. Każdy miał w…

View original post 465 słów więcej

Janosik wszystko załatwi?

Kilka lat minęło, a trzymający władze wciąż stosują metodę Janosika
Brakuje pieniędzy na realizację obietnic wyborczych? Nic prostszego jak przerzucić ciężary finansowe na palaczy, konsumentów alkoholu, czy innych produktów obciążonych akcyzą, przywalić nowe podatki, opłaty .
Samorząom ograniczyć subwencje i oskarżać o zle zarządzanie wspólnym groszem. Nic się nie zmienia.
A może się mylę?

Tatulowe opowieści

Przeglądając stare już gazety natrafiłem w październikowej Angorze na listowną wypowiedź Prof. H. B. (nazwisko i adres do wiadomości redakcji) pod znamiennym tytułem „Może jednak popracować?” Przeczytałem i zachowałem do wykorzystania, co niniejszym czynię.

View original post 726 słów więcej

Ludzie, to lubią jak im się coś gwarantuje…

Posłużę się dzisiaj fragmentem reklamy powtarzanej od jakiegoś czasu w „Jedynce” Polskiego Radia. To nie ma żadnego związku z polityką, ale …
U nas wszystko może mieć wymowę polityczną, więc i te słowa trafiają do mojej wyobraźni.
Obserwuje wydarzenia zachodzące w czasie po wyborach parlamentarnych i czytam sporo na temat różnych kalkulacji próbujących snuć hipotezy na temat, „co teraz będzie…”.  Słucham jeszcze więcej, bo w kręgu moich zainteresowań leży zarówno rządowa „Jedynka” Polskiego Radia i polskojęzyczna stacja TVN 24. Mam więc szeroki przegląd poglądów i opinii wygłaszanych i pisanych tak uczciwie, z serca, przez sprawdzonych, rzetelnych dziennikarzy, jak i takich piszących lub wyrażających poglądy wygłaszane na zamówienie konkretnej partii.
Dzieje się naprawdę sporo, bo to Senat odbity, Rząd powołany, teka ministra sportu w rękach nad wyraz wysportowanego premiera, NIK czeka na kontrolę komisji senackiej i pierwsze już inicjatywy rządowe uchwalające warunki realizacji obietnic z ostatniej kampanii wyborczej.
Czekam na expose premiera, chociaż wiem, co powie i coś tak mi się wydaje, że nie zaskoczy mnie już niczym. Nawet obrazem niezwykle skutecznego rządzenia, polską wersją dobrobytu, milionem aut elektrycznych, doliną krzemową, mieszkaniem +, stocznią produkującą promy, przekopem mierzei wiślanej, centralnym portem lotniczym, silną i nowocześnie uzbrojoną armią itd., itp.
Sporo tego już nam obiecano, a przecież dopiero startuje kampania wyborcza prezydenta RP i tu też sporo nam obiecają, bo na ostro sprawdzono to, co ująłem w słowach zawartych w tytule. Ludzie, to lubią jak się im coś gwarantuje…
Ostatnia, szeptana kampania wyborcza była przepełniona takim właśnie, praktycznym podejściem do kandydatów.
Wszyscy panie obiecywali, ale ci wreszcie dają… Dali to i tamto, a wszystko ze znakiem „+”
   Przeciwnicy rozdawnictwa, wieszczący od początku katastrofę finansową w razie spowolnienia gospodarki silnie powiązanej z Niemcami i innymi państwami UE mają już wyrobione zdanie na temat tego, co już się stało i co będzie, jak prognozy osłabienia tempa wzrostu PKB się spełnią i nie daj Boże poszybują jeszcze w dół.
Pozwolą Państwo, że nie będę silił się na analizę wizji snutej przez rząd, ani tej złowieszczej, podsuwanej przez opozycję. Posłużę się tekstem Łukasza Warzechy – prawicowego dziennikarza oceniającego początek kadencji nowego, prawicowego w przewadze Sejmu i prawicowego przecież rządu: Oto ten tekst
Liczę na konstruktywną rozmowę.

Tolerancji ciągle brak

Tylko dzisiaj, tylko u nas

Tatulowe opowieści

W 2011 pisałem o tolerancji z okazji przypadającego na dzień 16 listopada Światowego Dnia Tolerancji. Teraz, gdy po upływie 3 lat sięgnąłem do tamtego tekstu to uznałem, że właściwie nic się nie zmieniło. Przynajmniej jeśli brać pod uwagę zmiany na lepsze, bo na gorsze to i owszem, jest sporo zmian.

View original post 583 słowa więcej

Światowy Dzień Tolerancji

W Światowym Dniu Tolerancji warto się nad nią zastanowić

Tatulowe opowieści

Dzień 16 listopada jest Światowym Dniem Tolerancji. Niewiele słyszałem w tym dniu o tym temacie w naszych rozpolitykowanych mediach, które tak wiele miejsca poświeciły zadymie w jaką przemieniły się obchody Narodowego Święta Niepodległości sprzed pięciu dni. Setki razy pokazywane sceny z trasy Marszu Niepodległości i kontrdemonstracji tzw. Kolorowej Niepodległej były dobitnym przykładem naszej polskiej nietolerancji dla innych poglądów, czy upodobań.

View original post 1 229 słów więcej

Święto Niepodległości w Bogorii … AD 2019


W przededniu 101 rocznicy odzyskania Niepodległości sięgnąłem do archiwum bloga aby sprawdzić czy pisałem i co pisałem o świętowaniu w latach ubiegłych. Oto co pisałem 7 lat temu.
„Przewodniczący uroczystościom kościelnym ks. kanonik Andrzej Wierzbicki, kustosz naszego Sanktuarium w niezwykle wyważonej homilii nawiązał do realiów historycznych w jakich rodziła się nasza niepodległa Ojczyzna i powiedział m.in. to, co następuje:
…Dzisiaj, po 94 latach od odzyskania niepodległości, w tym wyjątkowym i uroczystym dniu urodzin naszej wspólnej matki – Ojczyzny zbieramy się wspólnie i mimo, że mamy różne zawody, zajmujemy różne pozycje społeczne i posiadamy różne zapatrywania, to jednak przychodzimy modlić się razem ze względu na naszą wspólną matkę – Ojczyznę. Przychodzimy tu, aby wspólnie dziękować Bogu za odzyskaną po 123 latach niepodległość. Chcemy też dziękować za tych Polaków, którzy oskarżani przez współczesnych za brak realizmu nie dali się zniewolić i w każdym pokoleniu stawali do powstań. Chcemy też dziękować tym Polakom, którzy dzięki dyplomatycznym zabiegom wywalczyli uznanie naszego prawa do samodzielnego bytu państwowego. Będziemy również dziękować Bogu za ówczesne władze tworzące z wielkim mozołem zręby naszej państwowości. Przychodzimy też aby prosić Ojca w niebie o dalszą opiekę i o to, abyśmy w zwyczajnych warunkach potrafili wspinać się na wyżyny ducha i szanowali naszą wolność, która przecież nie została nam ofiarowana. Pracowały na nią całe pokolenia poprzez pracę na rzecz utrzymania świadomości narodowej, zdolności organizacyjnej, stanu posiadania gospodarczego, tężyzny fizycznej w różnych organizacjach polskich, tak świeckich jak i kościelnych…
Nawiązując do szczególnej wartości jaką jest patriotyzm mówca przypomniał o tym, że patriotyzm oznacza stawianie dobra kraju ponad dobro osobiste, a w szczególnych okolicznościach nakazuje nawet oddanie tego, co dla człowieka najważniejsze, włącznie z życiem. Taka postawa jest zgodna z wartościami jakie niesie chrześcijaństwo, a poprzez związek z nim nabiera właściwego wymiaru. „Czcij Ojca swego i Matkę swoją, a Ojczyzna to twoja i moja Matka” – podkreślił ks. kanonik. Omawiając znaczenie słowa Ojczyzna mówca posłużył się cytatem wypowiedzi bł. Jana Pawła II, który powiedział: „ Słowo Ojczyzna posiada dla nas takie znaczenie pojęciowe i uczuciowe jakiego nie znają inne narody, które nie doznały tak jak nasz naród dziejowych strat, krzywd i zagrożeń”.
Jutro, tak samo jak przed laty idę na Mszę św. za Ojczyznę. Przekonam się czy upływ czasu zmienił coś, co przejawia się w frekwencji, nastawieniu księdza celebransa i rodaków.
Zapraszam do czytania i komentowania

Naiwny, jak dziecko we mgle…

Zbliżamy się do kolejnych wyborów, tym razem prezydenckich. Trwają przymiarki do stanowisk w dopiero co wybranym sejmie i senacie. Typowani są kandydaci do walki o fotel „Strażnika Żyrandola”. Formułowane są strategie i nowe hasła wyborcze. Wkrótce ruszy machina propagandowa mająca pomóc nam – wyborcom w wyborze najlepszego prezydenta w ostatnich 1050 latach jakie minęły od Chrztu Polski. Trzeba więc i nam, zwykłym zjadaczom chleba rozpocząć przygotowanie do tego doniosłego aktu. Choćby poprzez czytanie tego i podobnych tekstów

Tatulowe opowieści

Po napisaniu tekstu, w którym zastanawiałem się nad tym, czy nasi „wybrańcy” otrzeźwieją i odpowiedzą na pytanie o to, co by się stało, gdyby po ogłoszeniu swojego odkrycia, że społeczeństwo dojrzało i żąda zmian jednocześnie zapowiedzieli spełnienie jego życzeń i ustąpienie ze stanowisk.

View original post 1 198 słów więcej