Bić, czy nie bić – to odwieczne jest pytanie…

Pewien Rzecznik Praw Dziecka, w kraju nad Wisłą raczył wziąć w obronę rodziców wymierzających klapsami posłuszeństwo i dyscyplinę, czym zbulwersował społeczeństwo. On jest rzecznikiem praw rodziców i wychowawców!!! – Krzyczą. On obstaje za katami, a nie za ofiarami – dodają inni.
Jak to zwykle bywa : Gdzie dwóch Polaków to przynajmniej trzy rożne opinie. Twoja, moja i… być może wspólna.
Warto rozmawiać. Oto mój głos wypowiedziany w 2015 roku

Tatulowe opowieści

Bić, czy nie bić – to odwieczne jest pytanie…Warto znaleźć własną odpowiedź na nie.
Rodzice, dzieci, a zwłaszcza nauczyciele zamarli słuchając pochodzących z podsłuchu odgłosów pochodzących z zajęć lekcyjnych z najmłodszymi z uczniów, bo tzw. zerówkowiczami. Nauczycielka też była młoda i widocznie dopiero poszukiwała skutecznych metod wychowawczych, a czyniła to na własna rękę, bez konsultacji z bardziej doświadczonymi nauczycielami, z kimś z nadzoru pedagogicznego z dyrekcji, czy wreszcie z rodzicami.

View original post 877 słów więcej

Reklamy