Szkoła, to miejsce walki o swoje?

Mój przyjaciel Facebook przypomniał mi dzisiaj tekst związany ze szkołą. Jego tytuł jest obecnie jeszcze bardziej wymowny w kontekście tego, co ostatnio działo się w murach szkół. Teraz, to nauczyciele postanowili walczyć o swoje przy cichej aprobacie uczniów. Zawieszenie strajku pozwoli na przeprowadzenie dogrywek w walce o poprawę ocen i przeprowadzenie posiedzeń rad pedagogicznych dopuszczających abiturientów do matury i samych matur.
Nauczyciele niczego nie wywalczyli, a uczniowie?
Myślę, że zyskali na całej sytuacji, bo mogli spokojnie uczyć się w domu i odpoczywać jednocześnie

Tatulowe opowieści

Gimnazjaliści właśnie ukończyli swój zewnętrzny egzamin i sukces mają zadekretowany w systemie, bo lepiej, czy gorzej, to zdać muszą. Uczniowie szkół średnich właśnie odbierają świadectwa ukończenia szkoły. Wszyscy przystępujący do matury muszą jeszcze popracować, ale generalnie mają już wakacje. Ci, którzy jeszcze pozostają w murach szkół muszą, a przynajmniej powinni popracować nad wynikami, aby z satysfakcją odbierać świadectwa i wtedy zakrzyczeć z radością:
Hej wakacje to rzecz miła
Taki właśnie tekst z 2011 r. chciałem dzisiaj przypomnieć państwu. Może się przyda ?

View original post 443 słowa więcej

3 uwagi do wpisu “Szkoła, to miejsce walki o swoje?

  1. Aisab pisze:

    Czytałam pełny rozpaczy list matki słabego ucznia. Dziecko nie zdołało poprawić oceny z matematyki, bo nauczyciel/ka najpierw chorowała, a potem strajkowała pozbawiając szansy
    poprawy oceny niedostatecznej. Niektórzy uczniowie na zawsze zapamiętają tą „walkę nauczycieli
    o swoje”, gdy przyjdzie im powtarzać rok.
    Zaś wczoraj oglądałam w tv [chyba podczas obrad okrągłego/prostokątnego stołu, nie pomnę jaka stacja] demonstrację nauczycieli i jeden, powtarzający się okrzyk/ wrzask; KASA….KASA….KASA.
    To mną bardzo wstrząsnęło. Z kolei w radio usłyszałam, że nauczyciele domagają się poprawy warunków pracy i… szok. Dlaczego? Znane są mi warunki pracy górników, hutników, koksiarzy [np. na stropie baterii lub w kanałach dysz, gdzie pracują ludzie, także z wyższym wykształceniem] i…nauczycieli. Niechby choć tylko na jeden dzień zamienili się na te warunki pracy, a może wówczas zrozumieliby, jak wielka to różnica pomiędzy ich warunkami pracy, a tymi wymienionymi przeze mnie zawodami. W rodzinie mam wielu nauczycieli, zarówno w szkole podstawowej, jak i nauczycieli akademickich, lecz jakoś nikt nie jest aż tak roszczeniowy, jak ci, demonstrujący. Wszystko ma swoje granice, także „walka o swoje”.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.