Media nasze…(?)

Na przełomie lutego i marca nadeszła do mnie pocztą przesyłka postaci dużej koperty. Ponieważ przez kilka dni nie było mnie w domu, to leżała sobie w skrzynce pocztowej nieco sfatygowana przy wkładaniu do zbyt małego otworu skrzynki. Po wyjęciu z koperty okazało się, że wewnątrz znajdowała się Warszawska gazeta z końca lutego 2019 r. Nie zamawiałem jej i nie wiem, kto umieścił mnie na liście odbiorców, a szczególnie, dlaczego mnie tam umieścił. Po przeglądnięcie tytułów i przeczytaniu niektórych artykułów oceniłem, że kierowana jest głównie do ludzi o poglądach skrajnie prawicowych, narodowych podsycanych antysemityzmem i jakimiś narodowo chrześcijańskimi urojeniami. Po kilku dniach nadeszła kolejna taka przesyłka, a później jeszcze jedna.

Mam utrwalone przekonania i poglądy polityczne, a do tego jestem dość przywiązany do tych przekonań i jeśli ktoś liczył na przekonanie mnie do tych racji, jakie Warszawska gazeta propaguje, to raczej się zawiedzie.

 Pracując jako nauczyciel w szkole realizowałem program wychowawczy, w którym  istotną wartością  była umiejętność korzystania z mediów. Realizując te tematy korzystałem z plakatu ukazującego amerykańska ulicę lat (może 60 tych), a na niej stojącego przy kiosku z gazetami mężczyznę z gazetą w ręku. Pod zdjęciem był  podpis: Bądź głupszy – nie czytaj gazet. Dalej była jednak przestroga, aby nie wierzyć we wszystko, co piszą gazety. Ponieważ młodzież miała problemy z interpretacją i wyciąganiem wniosków, dlatego naprowadzałem słuchaczy na sens przekazu  mówiąc:·
– Zwróćcie  uwagę na to, że wydawcą plakatu jest wydawnictwo prasy, któremu zależy na sprzedawaniu gazet, bo z tego żyje. Dlatego mówią nam:
– Będziesz głupszy jeśli nie będziesz czytał gazet
.  Dopowiedzmy sobie sami, jacy będziemy mądrzy, jeśli będziemy czytać tylko jedną gazetę? Nasz osąd spraw może być tendencyjnie wypaczony interesami partii lub kogoś, kto finansuje daną gazetę. Musimy zatem sprawdzać co na ten sam temat piszą inne gazety i wyciągać wnioski. Oznacza to potrzebę kupowania większej liczby tytułów gazet. W ten sposób swój ekonomiczny interes zrealizują redakcje gazet, wydawcy gazety, a my sami też skorzystamy na tym, co one nam przekazują…
Mam nadzieję, że to trafiało do wyobraźni młodych ludzi.
Od tamtego czasu minęło wiele lat. Gazety papierowe odchodzą w niebyt. Wiele gazet powstało i wiele upadło z powodu nieopłacalności. Odkąd powstał Internet, to w nim najczęściej szukamy informacji, bo uzyskujemy ją bez konieczności wychodzenia z domu. To, po co sięgamy zależy już tylko od nas i od tego, jakie mamy poglądy i zapatrywania. Publikatory utraciły swoją niezależność.Dzisiaj już mało która z gazet zdołała zachować swoją pełną niezależność i realizuje linię polityczną tych, którzy je finansują, umieszczają w nich reklamy, a więc decydują o ich trwaniu.

Ciekawy eksperyment realizował niemiecki dziennikarz o polskich korzeniach, który podjął się próby oglądania i słuchania tylko tak zwanych mediów publicznych, a więc TVP1, TVP Info, w Telewizji Republika czytał również prawicowe gazety braci Karnowskich i zatrudniających wyraźnie prawicowych dziennikarzy. Aby nie komentować jego komentarzy pozwolą Państwo że zaproszę ich pod link: https://www.press.pl/tresc/56665,nie-wiedzialem_-co-sie-dzieje-na-swiecie?fbclid=IwAR1nsTZDX4uZCBfas2GoQRbpXJ8r8axUzsdH-DmtN4XZB7G4HsFQV-IamGw

Prowadzący ten wywiad dziennikarz znał warunki panujące w prasie i w mediach niemieckich i nie szczędził starań, aby” zagiąć “ rozmówcę. Oceńcie Państwo sami, co z tego eksperymentu wynikło.
Nie wierzę w to, co piszą gazety i inne media.  Jedyne media którym wierzę, to prąd, gaz, woda

25 uwag do wpisu “Media nasze…(?)

  1. Aisab pisze:

    Bardzo mnie irytuje nazywanie innych nienormalnymi tylko dlatego, że mają swoje ulubione „media”. Normalni rzekomo są tylko ci, co podzielają moje poglądy, moje media, bądź moje zdanie. Według mnie >taka stygmatyzacja dowodzi egocentryzmu. Ja jestem normalna [cacy] a inni są nienormalni [be]. To świadczy o mnie, jak bardzo pycha rozpiera moje „ja”.
    Uważam, że media [dziennikarze] mają swoje uzasadnienie i swoje argumenty dla przekazywania wiadomości. Wielu z nich służy społeczeństwu w dobrej wierze, tak jak postrzega rzeczywistość- czy wolno nam wyzywać ich od nienormalnych, głupich, fałszywych i …Bóg jeden wie, jaką jeszcze łatkę im przykleić??? każdy ma prawo wyboru stacji, programu, dziennikarza a nawet polityków.
    Zamiast w tej różnorodności szanować się wzajemnie, to adwersarzy wyzywamy się od najgorszych.
    A co by było gdyby na świecie były li tylko blondynki, albo li tylko brunetki, albo li tylko rude, bądź łyse??? Hitler chciał mieć czystą rasę „aryjską”. A nam się marzy rasa wyłącznie naszych zwolenników, klakierów i po naszemu „normalnych”.
    Dla mnie wszyscy są normalni, tylko mają odmienne zdanie od mojego i….mają do tego prawo.

    Polubione przez 1 osoba

    • Czujesz się zaatakowana Basiu? Pomyśl co robi partia rządzącą przyznając miliard 250 mln zł na wsparcie tzw. publicznej (czyli swojej) telewizji. Spółki Skarbu państwa lokują reklamy w mediach pro pisowskich płacąc im za to dziesiątki milionów. Gazeta Polska Codziennie niemal 50 proc. wpływów zdobywa w ten sposób. A inne pro pisowskie media inaczej postępują? To jest być albo nie być dla tych mediów.
      Nie można wciąż podpierać się argumentem, że inny też tak robili. My, czytelnicy jak i słuchaczo-oglądacze jesteśmy jacy jesteśmy i wierzymy, bo… „telewizja pokazała”

      Polubienie

  2. Nie wiem dlaczego przy każdej okazji oceny zaufania do dziennikarzy podnosi się problem ich moralności, twardego kręgosłupa, etyki zawodowej, itp. cech, a pomija kwestie finansowe. Przecież są ludzie, którzy za pieniądze zabiją swoją matkę, to co im szkodzi pisać tak jak tego oczekuje ich pracodawca? Powinniśmy zająć się zleceniodawcami, a nie wykonawcami. Ale pewno nie mam racji …

    Polubienie

  3. Mieszczka.com pisze:

    Ów eksperyment to dla wielu ludzi codzienność. Interesują się jedynie tym rodzajem informacji, który jest zgodny z ich przekonaniami, poglądami.
    Pomimo, iż mam ustalone poglądy czytuję/słucham/oglądam treści, z którymi mi nie po drodze. Pozwala mi to mieć pełniejszy ogląd rzeczywistości, w której żyję.
    Co do propagandy, czyli po prostu manipulowania informacją, jest to forma przekazu stosowana przez wszystkie gremia polityczne, medialne, od prawa do lewa.

    Polubione przez 1 osoba

  4. A ja już od dość dawna nie czytam gazet i mało co oglądam telewizję, może nie jestem na czasie z pewnymi tematami, ale w sumie uważam, że po co się mam nakręcać i stresować skoro praktycznie nic nie jestem w stanie zmienić.
    Ostatnio pewien ksiądz na kazaniu powiedział, że on po oglądnięciu 20 minut wiadomości nie mógł się jeszcze potem przez dwie godziny spokojnie pomodlić, więc o czymś to świadczy.

    Media propagują te złe i dołujące informacje często w oparciu o ludzkie tragedie i nieszczęścia, bo tym ostatnio żywi się ludzkie społeczeństwo, im więcej szumu się zrobi wokół tematu tym większe powodzenie na sukces. Wielu ludzi czyta plotkarskie gazety, które rozwijają się na zasadzie obsmarowywania innych i wchodzenia w życie z buciorami często znanych i publicznych osób. Nie ufam temu co piszą, bo wiem, że wiele z tego jest nieprawdą dopisaną by zwabić potencjalnego czytelnika i by mógł się dowartościować na czyimś nieszczęściu.

    Polubienie

    • To prawda, jak i prawdą jest pisanie niektórych tekstów przez boty lub kopiowanie tzw.”gotowców”. Trzeba koniecznie sprawdzać kto pisze i kto za tym stoi.
      Ja próbowałem przeżyć tydzień bez telewizji ale w 100 proc. nie udało się to. Kupiłem za to „Politykę” i Wprost. Wiadomości i opinie z dwóch biegunów, chyba wiesz jakich.
      Miałem też dwie książki zabrane z domu i to z n ich byłem najbardziej zadowolony

      Polubione przez 1 osoba

  5. Od czasu komuny nie było tak lokajskich wobec aktualnego reżimu pismaków, jak ci prezentowani w tzw. mediach prawicowych. Ich załgane i ociekające wazeliną gęby plotą jakieś niestworzone brednie w sposób tak prymitywny, że średnio rozgarnięty dziesięciolatek jest w stanie się połapać w tym, co tu jest grane. Obliczone jest to zapewne na tzw. twardy elektorat PiSu, którzy każde pierdnięcie Kaczyńskiego, Morawieckiego, Dudy czy o.Rydzyka jest gotowy uznać za rajską woń prawdy i sprawiedliwości dziejowej. Takiej medialnej żenady w wolnej Polsce jak świat światem jeszcze nie było. Zgroza!

    Polubienie

    • Tak i ja to postrzegam, ale cóż począć. Klient może wysadzić w powietrze każde takie przedsięwzięcie, ale nie wysadza. Sączy sie więc ta prawda objawiona i kształtuje opinię.
      Zobacz co robią kanadyjczycy, bo tam też spada czytelnictwo prasy papierowej:
      https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kanada-ulgi-podatkowe-za-czytanie-prasy-informacyjnej-4213633.html
      „…W opublikowanym w 2017 r. przez think tank Public Policy Forum raporcie The Shattered Mirror. News, Democracy and Trust in the Digital Age (Pęknięte lustro. Informacja, demokracja i zaufanie w epoce cyfrowej) wyliczano, że od 2010 r. w Kanadzie zaprzestano wydawania lub połączono wydawanie 225 tygodników i 27 dzienników. Wiele mniejszych miejscowości nie ma już lokalnych gazet. Media wskazywały, że szkodzi to jakości debaty publicznej. Zwracano też uwagę, że pojawienie się internetu zmieniło rynek mediów, a rozwiązania prawne nie nadążają za tymi zmianami. Raport postulował m.in. umożliwianie przekształcania się w organizacje non-profit, tak jak w USA i w Niemczech.”

      Polubienie

  6. A ja, żeby sobie wyrobić zdanie słucham i czytam programów/ gazety każdej ze stron. W sensie staram się wyrobić sobie zdanie i powiem Ci, że bardzo często wychodzi na to, że kij naprawdę MA dwa końce:)

    Polubione przez 1 osoba

  7. Na pewno jest to ważny temat i warto o tym mówić. Miałam kiedyś bardzo stresujący etap w swoim życiu, a stres ma to do siebie, że blokuje nas i uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie. Szukałam przez bardzo długi czas czynników, które w nas tzw. strach wywołuje i znalazłam w końcu kogoś, kto wyjaśnił też m.in. w jaki sposób działają media. Rzeczywiście, wtedy na świecie działy się tragiczne rzeczy, które odbierały mi spokój. Potem pogłębiając wiedzę na temat reklam, prasy i artykułów, publikowanych dla ludzi, uświadomiłam sobie, że większość rzeczy, o których czytamy to po pierwsze kłamstwa, a po drugie są to też rzeczy wzbudzające w człowieku lęk. Od kilku lat z przymrużeniem oka patrzę na media, a tv już wcale nie oglądam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.