Wielka szkoda… I smutek wieki

Tatulowe opowieści

Kiedy rankiem włączyłem komputer, to pierwszą wiadomością na jaką natrafiłem na Fb była informacja zamieszczona przez moją Małgosię o śmierci Robina Williamsa. Dopisałem pod newsem te właśnie słowa, które umieściłem w tytule notki, i dołączyłem do tych słów symboliczny znak [*]. Później, gdy na Fb pojawiały się dalsze publikacje pochodzące z różnych gazet, to czytałem je z zaciekawieniem konfrontując przy okazji swoje poglądy na aktorstwo zmarłego z opiniami wybitnych znawców filmu. W dalszej kolejności przychodziła wiedza na temat mocno skomplikowanego życia aktora, w którym było wszystko czego nie chciałbym przeżywać i wiedza na temat depresji, która była podobno przyczyną wpadania w ciężkie uzależnienia oraz najważniejszym z motywów targnięcia się na własne życie.

View original post 571 słów więcej

12 uwag do wpisu “Wielka szkoda… I smutek wieki

    • Mam takie same odczucia.
      Przy okazji tego dnia wielokrotnie słyszałem rady o tym jak postępować wobec chorych na depresje i czego im absolutnie nie mówić. Były w tym rady typu: Weź się w garść, Wyjdź do ludzi, znajdź sobie jakieś zajęcie, jakieś hobby… Sporo jest tego typu zachowań.
      Jednocześnie objawy są tak zróżnicowane, że wielu chorych nie wie co nim kieruje i próbuje to przeczekać

      Polubienie

  1. Mieszczka.com pisze:

    Zawód aktora sam w sobie nie jest łatwy, odgrywanie różnych postaci nie pozostaje bez wpływu na psychikę aktora. U Williamsa dodatkowo pojawiła się depresja i okresowa demencja, co stanowiło mieszankę piorunującą. Na liście moich ulubionych aktorów Robin Williams zajmuje 2 miejsce. Pierwszym jest Janusz Gajos.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja też lubię Gajosa, ale powiedzmy że równolegle paru jeszcze innych aktorów. W tej kwestii należałoby zaczynać ocenę uwagą: Na tle tego co zdarzyło mi sie oglądać…
      Trafia do mnie takie określenie aktora, w którym porównuje się aktorstwo kiedyś i dzisiaj:
      Kiedyś aktor uczył się i praktykował przez wiele lat aby okrzyknięto go gwiazdą. Dzisiaj człowiek znikąd, po grze w jednym serialu już jest gwiazdą i dopiero wtedy zaczyna się uczyć aktorstwa. Może to nie ma wpływu na ich stan duszy ale na poziom aktorstwa już tak

      Polubienie

  2. Andrzej MrAB0604 pisze:

    Ja o nieznanym aktorze, o sobie, małym robaczku. Bez śmiechu, kiedyś bywałem na scenach, recytowałem. A tak poważnie: stres, depresja to najgorsze paskudztwa jakie człowieka dotykają. Stres czasami i dzisiaj mnie dopada, zaś depresja kiedyś i za mnie się brała. Bogu dzięki, poszła sobie, dzięki jednemu z naszych lekarzy. Niestety, nasze życie bywa pełne niespodzianek. Szczęśliwi ci, którzy do pewnych spraw potrafią mieć „seksualny” stosunek. Przepraszam za to określenie, ale tak to jest. Ty, ja nie potrafimy „olewać”, inni potrafią, bywają przez to zdrowsi.

    Polubione przez 1 osoba

    • Tak jest. Ekstrawertycy, introwertycy, optymiści, pesymiści – to klasyfikacje wyrosłe na podziałach ludzi o bardzo różnej naturze. Nikt sobie nie wybiera takich właściwości jakie są lepsze. Tak mamy. Wymaga to zrozumienia siebie i innych i polubienia albo mijania takich, z którymi nam nie po drodze. Na wstępnym etapie przydałby się przewodnik duchowy, prawda?

      Polubienie

  3. Williamsa nie da się porównać do żadnego aktora. Najbardziej znany jest oczywiście z ról komediowych ale zgrał w kilku świetnych filmach wcale nie śmiesznych. I zrobił to tak, że na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Okoliczności jego odejścia tez były dość nieciekawe, bo przecież w pokoju obok była małżonka.
    Wspaniały aktor i rzeczywiście wielka szkoda. Szczególnie dzisiaj kiedy rozdawać będą Oscary.

    Polubienie

    • Ja go przypomniałem ze względu na Dzień Zwalczania Depresji, abyśmy mogli przystawić jego wypowiedzi do naszych obserwacji i dokonać jakiegoś wartościowania. Co się w życiu liczy?

      Polubienie

  4. Gdyby odnieść się do wiedzy z 2014 r. to faktycznie wielka szkoda, bo aktor znany i powszechnie lubiany. Ale ostatnio trafiłem na notkę o tym, że aktor od wielu lat walczył z postępującą chorobą Alzheimera … a w 2014 r. to jeszcze był wyrok śmierci.

    Polubienie

    • Wielu ludzi myśli zupełnie inaczej Gabuniu. Łatwiej jest traktować sprawę zadaniowo. Gdy przyjdzie choroba, to najczęściej mówimy: Panie Boże ty to załatw.
      Jeśli załatwi to powiemy:
      – Należało się, bo jestem dobrym człowiekiem, a gdy nie, to łatwiej przychodzi powiedzieć: – Boga nie ma, niż pogrążać się w modlitwie i nawet w cierpieniu dostrzegać jakiś sens, składową jakiegoś Bożego planu.
      Ja szanując każdą postawę staram się nie oceniać, nie wartościować i pozostawić to każdemu do swobodnej oceny

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.