Rozmowa potrzebna jak lek

Nowy rok oprócz wszelkich innych odniesień do tego co było, jest dla mnie rocznicą istnienia bloga na WordPressie, a więc w zupełnie innym środowisku. Poznaję nowych czytelników i komentatorów oraz panujące tu obyczaje. Podstawą naszych kontaktów jest chęć, a może i potrzeba rozmowy jaką wszyscy tu posiadamy.
Udostępniam dzisiaj tekst dotyczący postaw ludzkich i znaczenia rozmowy w rozwiązywaniu rzeczywistych lub wydumanych problemów jakie się nam przytrafiają.
Zapraszam do rozmowy

Tatulowe opowieści

Ponieważ tytuł „ Rozmowy niedokończone” jest już zajęty, to pomyślałem że dla realizacji mojego nowego pomysłu zupełnie wystarczający będzie ten, który proponuję w dzisiejszej opowieści. Państwo ocenią sami.
Gdy byłem w domu, to otaczali mnie domownicy, kuzyni i znajomi, z którymi nie z jednego pieca przyszło nam chleb spożywać. Nim kto się odezwał, to już wszyscy wiedzieli co powie i na co jeszcze go stać. Gdy przybyłem do sanatorium, to wiedziałem, że na dłuższy czas przydzielą mi jakieś przypadkowe towarzystwo w pokoju, na stołówce, na zabiegach i na sali gimnastycznej… Liczyłem na to, że uda się tam spotkać interesujące osoby i będzie wreszcie okazja pogadać inaczej. Rozmowa to wartość, której poszukują starsi na ogół kuracjusze, a jak starsi, to i schorowani, ograniczeni swoich możliwościach i na ogół samotni w swych domach, stojących w ich miejscach zamieszkania. A jeśli nawet nie samotni to … otaczają ich domownicy, z którymi już przegadali…

View original post 732 słowa więcej

Reklamy