Gdzie Bóg się zrodził?

Pierwszy dzień Świat Bożego Narodzenia w Bogorii. Jesteśmy z żoną w kościele na mszy odprawianej w naszej rodzinnej intencji. Mszę odprawia ks. Kanonik Andrzej, ten sam, który dziewięć lat temu zainspirował mnie do napisana tekstu, który dzisiaj ponownie udostępniam. To słowa A. Mickiewicza:

„Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,

lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

Zapraszam

Tatulowe opowieści

Czy czuję się wystarczająco przygotowany do przeżycie po raz kolejny tajemnicy narodzin Jezusa? Czy należytą uwagę przywiązujemy w naszym domu do tej duchowej właśnie strony bardzo lubianych i starannie celebrowanych świąt? Czy jesteśmy w tym świętowaniu bardziej zaangażowani w to, co nazywamy sacrum, czy też może hołdujemy bardziej tradycji z karpiem, pierogami, makowczykiem i prezentami pod choinką w tle?

Dużo takich pytań stawiam sobie gdy czytam lub słucham tych, którzy mają nas przygotować duchowo do właściwego przeżywania tak wielkich wydarzeń w kościele jak to, na które właśnie czekamy. Uważam, że trzeba stawiać sobie takie pytania, aby nie poddać się silnym już tendencjom i zachować właściwe proporcje pomiędzy tym, co wynika z wiary katolickiej; a tym, co utrwaliła w naszej świadomości i w praktyce tradycja. Nie tylko nasza rodzima i głównie ludowa, ale i tradycja innych narodów Europy. Często kultywowane zwyczaje świąteczne nie mają już niczego wspólnego z istotą świąt.

Mnie…

View original post 683 słowa więcej