Jak życzyć? Szczerze i z szerokim gestem…

Dzisiaj wspomnień świątecznych ciąg dalszy…
Tytuł mówi wszystko

Tatulowe opowieści

Przypomniałem Państwu w ostatnim czasie swoje teksty pisane z okazji świąt w minionych latach jak i świeże przemyślenia z ostatnich dni. W ostatnim z nich noszącym tytuł Kwestia życzeń świątecznych zastanawiałem się nad tym jak przeżyć święta, gdy wśród ludzi wspólnie świętujących istnieją zadawnione żale i urazy, gdy nie ma tam miłości.

Odpowiedzi na moje pytania nie były jednoznaczne. Nadal mam z tym problem, tym bardziej, że jedna z moich internetowych znajomych, umieściła pod tamtym tekstem taki oto komentarz:

W związku z kwestią życzeń świątecznych nasunęła mi się taka refleksja.Z reguły zaczynają się ona tak; „Z okazji świat Bożego Narodzenia….” Po czym nie ma śladu/wzmianki o Bogu; ani w tekście, ani na obrazku, a szczególnie rażące dla mnie jest to, gdy one brzmią w ustach osób niewierzących [ateistów];Czyżby Boże Narodzenie mogło się obyć bez Boga? Czyż to nie jest sztuczne i nieszczere? Moim zdaniem – o wiele milej…

View original post 356 słów więcej