Pora spotkań świątecznych w klasach szkolnych

Za kilka dni młodzież przerwie naukę na czas Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Już teraz szkoły rozbrzmiewają głosami szkolnych artystów, którzy szlifują scenariusze akademii, doskonalą dykcję recytując przydzielone im teksty, śpiewają kolędy. W klasach też wre robota związana z organizacją spotkań opłatkowych.
Wszyscy wiemy jak to jest, a niektórzy jeszcze pamiętają jak to dawniej bywało. Warto powspominać

Tatulowe opowieści

spotkanie_oplatkowe_w_klasie_szkolnejKto jest w szkole -ten wie, a kto był(wszyscy byliśmy kiedyś uczniami), ten wspomni swoje przeżycia z okresu tzw. wigilii klasowych. Nauki praktycznie już wtedy nie ma, bo obowiązuje niepisana zasada, że:Już odKsięcia Ziemowita, przed świętami nikt nie pyta. Jedyne co się wtedy dzieje, to dekoracja sal, wykonywanie gazetek o tematyce świątecznej, uzgadnianie co, kto przyniesie z domu, aby urządzić klasową wigilię. Nasza gazetka, obok życzeń i wątków historycznych mówiących o korzeniach tradycji świątecznej, zawiera również dwa piękne wiersze jednej z byłych uczennic naszej szkoły, napisane specjalnie na taką okazję.Uczniowie podjęli trud organizacji przyjęcia klasowego, które odbędzie się w ostatnim dniu nauki przed przerwą świąteczną. Rozpisane zostały zadania i role. Czekamy na nasze klasowe uroczystości.Bardzo jestem ciekawy efektów mamino-uczniowskich zabiegów o stronę kulinarną, a jeszcze bardziej ostronę duchową spotkania. Pewnie przyniosą opłatek, ułożą na sianku i…
Zaproszono za pomocą specjalnie przygotowanych zaproszeńo kształcie czerwonych bombek, wszystkich nauczycieli…

View original post 804 słowa więcej

Kwestia życzeń świątecznych

Wspomnienie doświadczeń i przemyśleń związanych z czasem w jaki wchodzimy może przydać się każdemu, choćby do wymiany poglądów na ten temat. Zapraszam do lektury i rozmowy

Tatulowe opowieści

Kilka dni temu napotkałem na Fejsbuku udostępnionego przez kogoś tzw. mema mówiącego o tym, że nadszedł czas nieszczerych życzeń, spotkań z ludźmi których się nie znosi i coś tam jeszcze równie niemiłego. Początkowo spojrzałem na to bez emocji myśląc sobie: – Ot, mamy kogoś, kto nie lubi świąt, albo nie lubi, tak na bieżąco żyć w zgodzie z innymi i dlatego święta są dla niego dość męczące. No bo jak tu nagle zasiąść z wszystkimi do wigilijnego stołu, przełamywać się opłatkiem, składać sobie życzenia podczas gdy w sercu mrok, zadawnione żale, obraza?

View original post 761 słów więcej