Co nam dał miniony rok???

Nadszedł czas podsumowań minionego roku i snucie planów na przyszłość.Czy nie sądzicie, że te plany powinny być przykrawane na miarę naszych możliwości? To zmniejszyłoby frustracje i poczucie przegranej w końcówce przyszłego roku…
Miłego …

Tatulowe opowieści

Podsumowanie roku

Chyba nie ma człowieka, który nie dokonuje w tych dniach choćby uproszczonych podsumowań minionego roku. Dziennikarze często pytają o takie podsumowania różne sławne osoby, jak i zwyczajnych celebrytów, aby zdobyć materiał do zapełnienia kolorowych pisemek i programów rozrywkowych. W jednaj z takich wypowiedzi usłyszałem:

Mijający rok był dla mnie dobrym rokiem… i tu następuje wyliczanie jakichś własnych osiągnięć, czy zdarzeń, które same w sobie niosły pozytywny dla nas skutek. Ktoś inny w sposób bardzo ordynarny wyzywał staruszka o imieniu mijającego roku i kazał mu jak najszybciej wypier…ć, bo niczego dobrego staruch mu nie przyniósł.
…Ksiądz kończący dzisiejszą mszę w naszym kościele też dokonał swoistego podsumowania:
-Dziękujmy Bogu, że nam dał niezwykły dar. Dał nam czas. Tylu znajomych i bliskich odprowadziliśmy w tym roku na cmentarz, a my nadal cieszymy się swoim darempowiedział. Możemy w tych dniach zastanowić się nad tym jak wykorzystujemy ten dar?

Czy mijający…

View original post 774 słowa więcej

Pogadać, dobra rzecz…

Chyba każdy człowiek lubi z kimś pogadać, wymienić poglądy czy tylko się wyżalić. Podobno w miastach już pojawiają się ludzie wyspecjalizowani w umiejętności słuchania. Zajmują miejsce przy kawiarnianym stoliku i oferują potrzebującym wysłuchanie. Ważne, że znajdują potrzebujących…

Tatulowe opowieści

Nie jestem chyba wyjątkiem odstającym od modelu przeciętnego Polaka, ale lubię rozmawiać, a nawet się nagadać, jak mawia się o niektórych paniach. Zajmowałem się już (jak się okazuje) tym arcyważnym tematem. Właśnie dzisiaj Facebook przypomniał mi tekst o tym problemie, a ja uważając go za wciąż aktualny ponownie go tam i nie tylko tam udostępniłem. Oto fragment: Pogadać, ale z kim, ale o czym?TU CAŁOŚĆ:
„Już wiele razy spotkałem się z wyrażanym na różne sposoby ludzkim marzeniem o spotkaniu z kimś, z kim można sobie tak od serca pogadać. Zawsze w takich razach rozumiałam o co im chodzi i za jakimi rozmówcami tęsknią, gdyż sam doświadczałem takiej potrzeby. Zwłaszcza po dłuższym pobycie z ludźmi, z którymi zwyczajnie nie daje się pogadać, bo to oni gadają i to o tym, na czym najlepiej się znają, a więc o sobie, o swoich chorobach, nawykach, smakach, swoim sposobie bycia i swoim…

View original post 428 słów więcej

Było cicho i spokojnie, aż tu nagle jak p…

Kolejny Sylwester przed nami,
Czy koniecznie z kanonadami?

Tatulowe opowieści

nawet_kielbaski_nie_chceStrach w oczach. Nawet kiełbaski nie chciał zjeść

Minęły ciche i rodzinne święta. Teraz nadeszła pora na rozpamiętywanie przeżyć i opowiadanie znajomym jak to u nas było. Ile dań podano na wigilijnej wieczerzy, jak wzruszaliśmy się przy składaniu sobie życzeń i łamaniu się opłatkiem itd. Itd.

My, gdy powróciliśmy z wieczerzy zorganizowanej w tym roku przez moją siostrę Annę przeżyliśmy pewien szok. U sąsiadów urządzono (nie wiadomo czemu w wieczór wigilijny) kanonadę ogni sztucznych nakierowując wyrzutnię rac w stronę naszej działki. Wraz z pierwszymi wystrzałami zaczął dobijać się do drzwi tarasu nasz pies Agis, który od dwóch lat, gdy jest z nami, jeszcze ani raz nie był w mieszkaniu. Tym razem wyminął mnie w drzwiach i pędem wpadł do pokoju, po czym ułożył się pod telewizorem zerkając bez przerwy w okno. Był przerażony wystrzałami i rozbłyskami sztucznych ogni. Obserwowaliśmy z zaciekawieniem jak zachowa się nasz niespodziewany wigilijny gość. Przecież według…

View original post 748 słów więcej

Wreszcie ulga, nareszcie cisza, spokój

Wesołego po świętach.
Odpocznijmy, nadwyżki zrzućmy i do sprawności wróćmy…

Tatulowe opowieści

Z gości podobno cieszymy się przynajmniej dwa razy. Gdy ich witamy no i… gdy ich żegnamy. To obiegowe pojęcie wcale nie musi się sprawdzać w życiu, bo z tym bywa różnie. Faktem jest, że kierunek świątecznej migracji ludności zawsze przebiega w jedną stronę, z miasta na wieś, a sporadycznie tylko w drugą stronę. Niemal na wszystkich podwórkach wiejskich domostw widać w czasie świąt po kilka samochodów, a na parkingu przykościelnym (Rezurekcja, Pasterka) z roku na rok robi się coraz większy tłok. Widomy objaw polskiej biedy. Pogoda, przynajmniej w moim rejonie zrobiła psikusa przepowiadaczom, bo była bardziej łaskawa niż to przepowiadano. Zapamiętałem taką rozmowę w Jedynce PR, w której redaktor prowadzący audycję przekornie droczył się z przepowiadaczem usiłując wymusić na nim przynajmniej obietnicę pogodnych świąt. Nie dał się zwieść i podtrzymywał złowrogie prognozy. Wtedy gospodarz audycji powiedział:
A moja teściowa, to zawsze potrafi zapewnić pogodne święta...
O tak…

View original post 231 słów więcej

Gdzie Bóg się zrodził?

Pierwszy dzień Świat Bożego Narodzenia w Bogorii. Jesteśmy z żoną w kościele na mszy odprawianej w naszej rodzinnej intencji. Mszę odprawia ks. Kanonik Andrzej, ten sam, który dziewięć lat temu zainspirował mnie do napisana tekstu, który dzisiaj ponownie udostępniam. To słowa A. Mickiewicza:

„Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,

lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

Zapraszam

Tatulowe opowieści

Czy czuję się wystarczająco przygotowany do przeżycie po raz kolejny tajemnicy narodzin Jezusa? Czy należytą uwagę przywiązujemy w naszym domu do tej duchowej właśnie strony bardzo lubianych i starannie celebrowanych świąt? Czy jesteśmy w tym świętowaniu bardziej zaangażowani w to, co nazywamy sacrum, czy też może hołdujemy bardziej tradycji z karpiem, pierogami, makowczykiem i prezentami pod choinką w tle?

Dużo takich pytań stawiam sobie gdy czytam lub słucham tych, którzy mają nas przygotować duchowo do właściwego przeżywania tak wielkich wydarzeń w kościele jak to, na które właśnie czekamy. Uważam, że trzeba stawiać sobie takie pytania, aby nie poddać się silnym już tendencjom i zachować właściwe proporcje pomiędzy tym, co wynika z wiary katolickiej; a tym, co utrwaliła w naszej świadomości i w praktyce tradycja. Nie tylko nasza rodzima i głównie ludowa, ale i tradycja innych narodów Europy. Często kultywowane zwyczaje świąteczne nie mają już niczego wspólnego z istotą świąt.

Mnie…

View original post 683 słowa więcej

Idą Święta

W tekście poniżej zespół Kuśka Brothers sugerują dobry odpoczynek , bo inny od przyjętych standardów.
Spróbujemy ich naśladować?

Tatulowe opowieści

Miniony tydzień przebiegał w atmosferze zbliżających się świąt. Chcąc nie chcąc byłem świadkiem rozmów koleżanek z pracy, które informowały się o postępie przygotowań.
-J
uż zmieniłamfiranki i posprzątałam dom, mówi Krysia.
– A ja jeszcze nic nie zrobiłam, mówi Marysia. Na nic nie mam czasu. Dzieci chorują lub dokuczają, jak się je zostawi samym sobie. Nie można ich spuścić z oka, więc niby kiedy mam sprzątać? Może jeszcze zdążę jak już skończą się zajęcia w szkole.
Inna pani chwali się, że dom już przygotowała, a nawet karp podzielony na słuszne dzwonka leży w lodówce i czeka. Za wypieki i pozostałe prace zabierze się po zakończeniu pracy.

Słuchałem tych rozmów i milczałem, bo po cóż mi wtrącać się z omawianiem moich osiągnięć, których brak? Chłop sam w domu, to gorzej niż rewolucja. Dla domu oczywiście. Jakoś musimy zdążyć z tym wszystkim, gdy już moje szczęście powróci z kuracji, pomyślałem i wyszedłem…

View original post 700 słów więcej

Opłatkowe spotkania

Nie proszą mnie już na opłatkowe spotkania. Dlatego zatrzymałem się przy wspomnieniach, którymi chcę się podzielić zwłaszcza z nowymi bywalcami tej strony. Niech snują się opowieści, nie tylko tatulowe ale i Wasze. Zapraszam

Tatulowe opowieści

Już chyba wszyscy mamy za sobą uroczystości w szkołach, wszelkich instytucjach społecznych i w zakładach pracy zwanych potocznie spotkaniami opłatkowymi. Wielu z nas zaliczyło nawet po kilka takich spotkań i wyniosło z nich wiele osobistych wrażeń i odczuć. Czy wszyscy pochwalamy powszechność organizowania takich uroczystości, które stały się już tradycją? Ja byłem na dwóch takich spotkaniach. Pierwsze z nich odbyło się w Przyborowicach, w oddanym właśnie na tę okazję przebudowanym i gruntownie wyremontowanym Wiejskim Domu Kultury. Nie wiem, czy magia opłatkowego spotkania, czy może przebogaty artystycznie program, a może zapowiedziana degustacja bardzo urozmaiconego menu potraw wigilijnych sprawiły, że w dość obszernym jak na WDK lokum zameldowały się tłumy mieszkańców i zaproszonych gości. Wysłuchaliśmy pięknego występu młodych artystów, którzy poprzez śpiew znanych kolęd wykonywanych solo, jak i w chórkach wprowadzili nas w atmosferę świąt. Byliśmy świadkami poświęcenia odnowionych pomieszczeń przez miejscowego księdza proboszcza oraz wysłuchaliśmy przemówienia gospodarza tego spotkania – wójta…

View original post 719 słów więcej

Historia pewnej historii świątecznej

Wszyscy znamy tę kolędę. Śpiewana jest niemal we wszystkich językach świata, bo jest piękna i piękną historię opowiada.
Warto wiedzieć jak powstała i jaką drogę przebywała zanim trafiła na szczyty i do nas.

Zapraszam

Tatulowe opowieści

Tym razem opowiem o historii z historią kolędy „Cicha noc” w tle. Przy czytaniu zapraszam do wysłuchania tej jednej z najpiękniejszych kolęd o tytule Stille Nacht, heilige Nacht – Cicha noc, święta noc” w wersji oryginalnej, czyli niemieckojęzycznej i w wykonaniu Mireille Mathieu. Powstała bowiem w Austrii i w tym języku zachwyciła najpierw miejscowych słuchaczy, a później cały świat. https://www.youtube.com/watch?v=bGJFS5iiEC0
Przed paru dniami natrafiłem na blog „Mirka” http://mirek1959zabrze.blog.onet.pl/2012/12/13/historia-pieknej-koledy-cicha-noc
Autor zamieścił tam tekst przywołujący historię powstania tej kolędy. Oto treść opowieści Mirka:
Mamy w skarbcu naszej narodowej kultury i pobożności wiele wspaniałych kolęd i pastorałek, którymi szczycimy się przed światem. Jest wśród tych naszych jedna obca, pochodząca z Austrii. Mowa tu o kolędzie „Stille Nacht, heilige Nacht – Cicha noc, święta noc”, która do Polski trafiła niedługo po jej narodzinach. Dziś przetłumaczona na ponad 60 języków, zadziwia pięknem słów i melodią. Warto poznać jej historię. W Austrii, wysoko w Alpach, leży…

View original post 1 143 słowa więcej

Jak życzyć? Szczerze i z szerokim gestem…

Dzisiaj wspomnień świątecznych ciąg dalszy…
Tytuł mówi wszystko

Tatulowe opowieści

Przypomniałem Państwu w ostatnim czasie swoje teksty pisane z okazji świąt w minionych latach jak i świeże przemyślenia z ostatnich dni. W ostatnim z nich noszącym tytuł Kwestia życzeń świątecznych zastanawiałem się nad tym jak przeżyć święta, gdy wśród ludzi wspólnie świętujących istnieją zadawnione żale i urazy, gdy nie ma tam miłości.

Odpowiedzi na moje pytania nie były jednoznaczne. Nadal mam z tym problem, tym bardziej, że jedna z moich internetowych znajomych, umieściła pod tamtym tekstem taki oto komentarz:

W związku z kwestią życzeń świątecznych nasunęła mi się taka refleksja.Z reguły zaczynają się ona tak; „Z okazji świat Bożego Narodzenia….” Po czym nie ma śladu/wzmianki o Bogu; ani w tekście, ani na obrazku, a szczególnie rażące dla mnie jest to, gdy one brzmią w ustach osób niewierzących [ateistów];Czyżby Boże Narodzenie mogło się obyć bez Boga? Czyż to nie jest sztuczne i nieszczere? Moim zdaniem – o wiele milej…

View original post 356 słów więcej

Pora spotkań świątecznych w klasach szkolnych

Za kilka dni młodzież przerwie naukę na czas Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Już teraz szkoły rozbrzmiewają głosami szkolnych artystów, którzy szlifują scenariusze akademii, doskonalą dykcję recytując przydzielone im teksty, śpiewają kolędy. W klasach też wre robota związana z organizacją spotkań opłatkowych.
Wszyscy wiemy jak to jest, a niektórzy jeszcze pamiętają jak to dawniej bywało. Warto powspominać

Tatulowe opowieści

spotkanie_oplatkowe_w_klasie_szkolnejKto jest w szkole -ten wie, a kto był(wszyscy byliśmy kiedyś uczniami), ten wspomni swoje przeżycia z okresu tzw. wigilii klasowych. Nauki praktycznie już wtedy nie ma, bo obowiązuje niepisana zasada, że:Już odKsięcia Ziemowita, przed świętami nikt nie pyta. Jedyne co się wtedy dzieje, to dekoracja sal, wykonywanie gazetek o tematyce świątecznej, uzgadnianie co, kto przyniesie z domu, aby urządzić klasową wigilię. Nasza gazetka, obok życzeń i wątków historycznych mówiących o korzeniach tradycji świątecznej, zawiera również dwa piękne wiersze jednej z byłych uczennic naszej szkoły, napisane specjalnie na taką okazję.Uczniowie podjęli trud organizacji przyjęcia klasowego, które odbędzie się w ostatnim dniu nauki przed przerwą świąteczną. Rozpisane zostały zadania i role. Czekamy na nasze klasowe uroczystości.Bardzo jestem ciekawy efektów mamino-uczniowskich zabiegów o stronę kulinarną, a jeszcze bardziej ostronę duchową spotkania. Pewnie przyniosą opłatek, ułożą na sianku i…
Zaproszono za pomocą specjalnie przygotowanych zaproszeńo kształcie czerwonych bombek, wszystkich nauczycieli…

View original post 804 słowa więcej