Kiedy życie ci dokuczy, a los nawet z nóg cię zetnie…

Przed dwoma laty pisałem o narzekaniu, które podobno jest naszą narodową cechą. Z komentarzy, jakimi opatrzyli ten teksy moi czytelnicy wynika, że może jednak to tylko jeden z dość licznych stereotypów,jakimi obdarowano naszą nację. Ja napisałem tak jak wówczas myślałem. Podobnie traktujcie odpowiedzi na ówczesne komentarze. Zapraszam ponownie do lektury, gdyż przydarzyło mi się zdobyć nowe doświadczenie w tym względzie i chciałbym ponownie przedyskutować niegdysiejsze i obecne poglądy na ten temat:
https://tatulowe.wordpress.com/2016/01/14/jak-leci-dziekuje-nie-moge-narzekac/

W tych dniach Facebook przypomniał mi zamieszczone kiedyś na moim profilu zdjęcie napisanej przez odręcznie na serwetce sentencji, która rozpoczyna dzisiejszą notkę. Postanowiłem ją udostępnić ponownie dopisując od siebie stwierdzenie raczej niż pytanie:
 – To wciąż działa… Już po chwili pojawił się pierwszy komentarz, a za nim następne. Tak od słowa doi słowa zaczęła się taka rozmowa:

– Ania – Też tak myślę
– Peter K. – Ja się nie zgadzam, bo żyjemy w czasach gdzie młodzi ludzie boją się powiedzieć, że coś jest nie tak, powinniśmy promować, że czasem, gdy nie wszystko się układa, to można o tym mówić otwarcie, jest coraz więcej samobójstw młodych ludzi, bo nie rozmawiamy. W Wielkiej Brytanii w tym roku zaczęta została kampania reklamowa „Its ok not to be OK”. Ma na celu zwiększenie liczby osób, które nie chowają w sobie uczuć, a gdy mają problem, to będą mówić o tym głośno i wyraźnie. Najlepszym przykładem jest Robbin Williams, aktor komiczny rozśmieszający miliony, ale jednak cierpiący w środku. Zacznijmy mówić młodym i nie tylko młodym ludziom, że „kiedy coś ci się nie udaje i to cię głębi, to na pytanie jak się czujesz, ty odpowiedz – pomóż mi” . To moja wersja tego powiedzenia
– Czesław – Dziękuję Piotrze. Ta odzywka na zdjęciu napisana jest w stylu rozmów amerykańskich, w których wypada się uśmiechać i potwierdzać, że jest OK.
– Ania Ł. – Bo z niepowodzeń większość ludzi się cieszy… ·
– Czesław B. – Z cudzych niepowodzeń – dodajmy
– Ania Ł. Dokładnie, więc jak to ich drażni, gdy mówimy, że wszystko jest OK.
– Czesław B. – Ale trzeba wziąć pod uwagę i taką naszą narodową cechę jak narzekanie. Zwykle na pytanie: – Jak leci?  Słyszymy całą listę chorób i utyskiwań
– Ania Ł. – To nie ja.  Trzeba szukać pozytywów we wszystkim. Dzieci to mój najlepszy pozytyw 😁
– Jan C, … A tak mówiąc między nami dwojakiego dopniesz celu
– nieżyczliwym usta zamkniesz, radość wzbudzisz w przyjacielu.

– Czesław B. Tak jest. Dziękuję!!!
Tyle się wydarzyło, ale mam nadzieję, że rozmowa będzie się toczyła nadal i dostarczy nam argumentów przemawiających zarówno za odrzuceniem narzekania jak i za otwartością wobec innych. Zwłaszcza wtedy, kiedy:

„Życie ci dokuczy, a los nawet z nóg cię zetnie…”