Przepraszam, a gdzie czapeczka?

No i mamy pierwsze przymrozki, pierwsze przeziębienia, katarki, bóle głowy wywołane przez chore zatoki…
Mamy też stare przyzwyczajenia. Wciąż wydaje się nam że to chwilowe, że minie,że powrócą upały, że jeszcze nie pora włożyć ciepłą odzież, czapkę, rękawiczki, a szalik ma ochraniać naszą szyję, a nie kołnierz naszych płaszczy i kurtek

Tatulowe opowieści

W czasie oczekiwania na wizytę u lekarza moje niedoleczone przeziębienie demonstrowało się powtarzającymi się atakami suchego kaszlu. Siedząca obok młoda kobieta miała podobne, bo przeziębieniowe problemy z zatokami. Od słowa do słowa rozpoczęła się rozmowa.

View original post 334 słowa więcej

12 uwag do wpisu “Przepraszam, a gdzie czapeczka?

  1. Andrzej MrAB0604 pisze:

    I znów jestem w punkcie wyjścia, jakby w dzieciństwie. Tylko mamy już nie ma, nikt nie upomina. Sam dalej bywam krnąbrny, poprawiam się gdy z nosa kapie, gorączka przystąpi. Ot, dalej bywam niesforny, pięknisia człowiek udaje, i przez swoją głupotę cierpi. Owszem mam czapeczki.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja jestem takim zmarźlakiem, że bez kaptura ani rusz 😀 Nieważne, jaka jest pora roku. U mnie w szafie nie znajdzie Pan kurtki bez kaptura. Nie dla mnie ta moda, a i przy włosach zawsze stawiam na wygodę, a nie modę!

    Polubienie

    • Kaptur niczego nie osłania, a idąc pod wiatr możemy co najwyżej wytworzyć efekt żagla. Tyle uroczych czapeczek wymyślono, więc po co udawać ze jesteśmy zabezpieczeni w kaptur”.
      Podobno najwięcej ciepła tracimy przez głowę…

      Także przez jej brak

      Polubienie

      • Kiedy ide pod wiatr, to albo kaptur zaciskam sznureczkami, albo przytrzymuje dlonmi okutymi w rekawiczki 🙂 A czapeczka nie zakrywa szyji, podczas gdy kaptur tak 😀 I nie trzeba zakladac irytujacego szalika 🙂

        Polubienie

  3. Mieszczka.com pisze:

    Zamiast czapeczką okrywam głowę kapturem (zestaw z kurteczką), ale bez szalika z domu nie wychodzę. Ale nawet najcieplejsze odzienie nie jest w stanie stanie stawić czoła beztroskiemu kichaniu rodaków bez osłaniania narządu powonienia oraz kasłaniu bez osłonięcia „otworu gębowego” choćby dłonią. 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.