Zadumie towarzyszy zadyma… To się kupy nie trzyma

Minęło 4 lata. Zmienił się prezydent i cała nadbudowa. Narodowcy urośli znacznie dzięki obecnej władzy i chcą się wykazać radykalizmem jakiego jeszcze nas nie było.
Jak w tym roku będziemy świętowali?

Tatulowe opowieści

Przed nadejściem Narodowego Święta Niepodległości śledziłem medialne zapowiedzi dotyczące organizacji tegorocznych obchodów wypatrując odpowiedzi na pytanie, czy tradycja oddzielnego świętowania zostanie uszanowana. Niestety. Już na kilka dni przed godziną Zero pewien aktywny narodowiec, na którego zawsze można liczyć jak na Zawiszę zaatakował najważniejszego w Polsce prezesa w sposób wykluczający wszelkie wątpliwości na temat paskudnego zwyczaju zawłaszczania przywództwa na prawicy i wszelkiej opozycyjności wobec rządzących. Ostatecznie, wieczorem już wszyscy wiemy jak się stało. Było jak zawsze. Była zaduma, ale dla równowagi była również zadyma. Obie strony bardzo się starały. Pan Prezydent przygotował nawet niespodziankę w postaci cadillaka należącego do samego Marszałka. Był już odrestaurowany czołg, jest cadillak więc naturalnym jest, że budzą się oczekiwania na to, że w następnych latach pojawi się sklonowana kasztanka, tylko nie wiadomo kto by na mógł ją dosiąść. Czy pan Olbrychski podoła? Czas pokaże.
W obchodach oficjalnych, za którymi niezmiennie optuję rzuciło mi na uszy zdanie…

View original post 941 słów więcej