Kocham, jak to łatwo powiedzieć…

Tak się ułożyło, że nic się nie zmieniło

Tatulowe opowieści

Wielokrotnie zaczynałem swoje opowieści od czegoś, co zasłyszane w moim radyjku, czyli Jedynce Polskiego Radia zdołało mnie zainspirować do przemyśleń. Tak było i dziś. Jedynka nadaje w niedziele cykliczną audycję pt: Leniwa Niedziela prowadzoną przez niezrównaną Marię Szabłowską. Wysłuchać tu można pasjonujących rozmów z ludźmi będącymi zarówno twórcami, jak  i wykonawcami polskiej piosenki, które pokazują znanych nam ludzi w zupełnie nowym świetle. Tak było i tym razem. Sporo dowiedziałem się o karierze autora tekstów pana  Andrzeja Kuryło. Drugim porannym gościem był Tomasz Szczepanik lider rodzinnego zespołu Pectus.

View original post 343 słowa więcej

Współczesny świat niewidomych

Wpisując do wyszukiwarki wujka Google powyższy tytuł znajdziemy setki informacji stworzonych w ciągu kilku ostatnich lat wskazujących na to, co się u nas robi, aby pomóc zrozumieć problemy, z jakimi borykają się niewidzący lub słabo widzący. Podobnie dobrym źródłem informacji jest You Tube, bo jest to przekaz multimedialny.
Materiały, jakie tam możemy poznać pozwalają inaczej spojrzeć na liczącą się grupę ok. 500 tysięcy osób potrzebujących wsparcia dla osiągnięcia tego, co my pełnosprawni mamy za tzw. friko.
Podnoszę ten temat, aby podzielić się własnym doświadczeniem, jakie zyskałem w kontakcie z Rafałem – masażystą zatrudnionym z zakładzie rehabilitacji, gdzie poprawiałem stan swego kręgosłupa. Nie był to mój pierwszy kontakt z niewidomym masażystą, ale Rafał otworzył mi oczy na wiele spraw umykających z mojego, a myślę że nie tylko mojego pola wiedzenia dzięki temu, że lubi rozmawiać podczas wykonywania swoich czynności. Może i dlatego, że chcąc dowiedzieć się jak najwięcej po prostu pytałem…
Podczas tych 15 minutowych zabiegów rozmawialiśmy o tym, co próbuję zawrzeć w tytule, ale i o innych sprawach, jako że właśnie trwały wybory samorządowe i w naszych miasteczkach wiele się działo, a na jeszcze więcej się zanosiło.
    Dzięki temu poszerzyłem swoją wiedzę o życiu, no i chyba również spokorniałem. Obejrzałem na You Tube  polecone mi przez Rafała dwa filmy prezentujące życie codzienne niewidomego. Uświadomiłem sobie znaczenie nauki związanej z obsługą urządzeń IT wspomagającej niewidomych w domu, w pracy i we wszelkich sytuacjach życiowych.
Właśnie z tego zakresu zagadnień poruszyła mnie ostatnio radiowa informacja o książce napisanej przez Marka Kalbarczyka pt. Dotrzeć do celu oraz wywiad z autorem.
Dotrzeć do celu – czy niewidomy może zostać prezydentem? Producent: Fundacja Szansa dla Niewidomych Ten poradnik może być doskonałą pomocą w procesie rehabilitacji niewidomych i nowo ociemniałych. Czy osoba ociemniała po przejściu procesu rehabilitacji może powrócić do „normalnego życia”? Czy życie bez wzroku będzie na tyle „normalne”, by z sukcesem ubiegać się o fotel prezydencki? Autorzy próbują odpowiedzieć na postawione pytania. To fabularna książka, której przewodnim tematem jest dyskusja, czy na aktualnym etapie rozwoju społecznego i technologicznego niewidomi są w stanie dorównać widzącym i czy inni są już w stanie im zaufać aż tak, by móc ich wybierać na odpowiedzialne funkcje. Autor stara się także odpowiedzieć na ważkie dla środowiska niewidomych pytania – czy życie bez wzroku może być „na tyle normalne”, aby żyć jego pełnią?
   Autor tej książki Marek Kalbarczyk – to społeczny prezes Fundacji Szansa dla Niewidomych. Poprzez kontakty z zagranicznymi producentami, jako pierwszy wprowadził sprzęt tyfloinformatyczny na polski rynek. Współtwórca pierwszego polskiego syntezatora mowy. Autor podręczników do nauki matematyki, w tym najnowszej rozszerzonej brajlowskiej notacji matematycznej, książki „Świat otwarty dla niewidomych”, poradników dla osób niewidomych „I Ty możesz być matematykiem” oraz „Dotrzeć do celu”. Współtwórca filmu o niewidomych pt. „Na przekór stereotypom”. Absolwent Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. Na co dzień pracuje nad wykorzystaniem informatyki dla potrzeb rehabilitacji środowiska niewidomych i słabo widzących. W roku 2010 został wybrany, w konkursie Integracji – za działalność  na rzecz osób niepełnosprawnych – „Człowiekiem bez barier”
   Dzięki przeglądowi informacji na jakie napotkałem podczas wędrówki do jakiej zachęcił mnie Rafał dowiedziałem się sporo o życiu w ciemnościach i polecam choćby ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=WpJ2hrmn7qM
Wiem też, że mimo wysiłków czynionych przez ośrodki naukowe, agencje rządowe i poza rządowe oraz władze samorządowe wciąż jest wiele do zrobienia, aby niepełnosprawni mogli wyjść z domów i poszerzyć swoje pole aktywności życiowej

Byli, mieli swoje pięć minut, pora na innych…

Amerykanie – świętujący dzisiaj ważne dla ich tradycji święto, mają w swoim języku praktyczny, bo przydatny w życiu zwrot: Game over – czyli gra skończona.
Czy nasi dziennikarze zapraszający do audycji telewizyjnych, czy do debat radiowych byłych premierów, byłych marszałków, byłych ministrów z wiceministrami w roli ekspertów nie powinni stosować wobec nich tej samej zasady? Co oni mogą wiedzieć o dzisiejszej kuchni uprawianej u nas polityki?

Tatulowe opowieści

Przed paru dniami, przy porannym przeglądaniu wiadomości z nocy natrafiłem na artykuł opatrzony tytułem Jacek Kurski i Michał  Kamiński byli gośćmi studia TVN. Przeczytałem, aby sprawdzić co piszą i na ile jest to zgodne z moimi odczuciami jakie odniosłem oglądając poprzedniego dnia tę wizytę BYŁYCH polityków. Wkurzony pozwoliłem sobie na komentarz wyrażający moją dezaprobatę do zapraszania BYŁYCH polityków, byłych ministrów, byłych marszałków, byłych premierów, w których już można przebierać stosownie do tematu i okoliczności.

View original post 305 słów więcej

Światowy Dzień Życzliwości

Powyższy tekst napisałem równo osiem lat temu i zamieściłem na moim blogu. Dzisiaj dopiero przeczytałem go ponownie i zamiast pisać coś nowego z okazji Dnia Życzliwości postanowiłem zamieścić go tu bez zmian. Spodziewam się, że czytelnicy potwierdzą mój osąd sytuacji. Ja uważam, że miniony rok zamiast spodziewanej poprawy przyniósł znaczne pogorszenie relacji międzyludzkich  w Polsce. Dorośli bardzo często patrzą nieufnie na tych co to im się powiodło. Szczerze nienawidzą tych, co to mają inne poglądy polityczne, czy też odmienne zapatrywanie na życie. Młodzi buntują się na starszych za to, że nie akceptują ich inności w zachowaniach, czy upodobaniach, a stosują stereotypowe a z gruntu fałszywe  oceny typu: – Chodzi w bluzie z kapturem? –  wiadomo dresiarz, łobuz, zadymiarz.   

Czy ja zbytnio generalizuję?  A może wypowiecie się na ten temat?

Tatulowe opowieści

   Obchodzimy dziś kolejne święto, które przybyło do nas przed kilku laty wraz z Walentynkami, czy Haloween wprost z zachodu. W dniu 21 listopada obchodzimy Światowy Dzień Życzliwości.  Czy przyjęło się to święto wśród Polaków? Czy choć na trochę zmieniło nasze nastawienie do innych ludzi? Postanowiłem postawić to pytanie, abyśmy wspólnie dokonali zbiorowej refleksji nad naszą ŻYCZLIWOŚCIĄ.

Ja uważam, że wszyscy mamy jakieś dziedziczone, systemowe obciążenie pochodzące z zamierzchłych czasów, przypieczętowane mrocznym okresem PRL-u. Kto sam na sobie doświadczył tamtego okresu, ten wie co znaczył DONOS. Wiemy też jak był podpisywany taki donos. Dla najmłodszych podam przykład takiego dziełka: Uprzejmie donoszę, że pana żona ma kochanka. Życzliwy.  Takich donosów było całe mnóstwo. Życzliwy mogło więc oznaczać zupełnie coś innego niż określał to słownik języka polskiego. Z tamtych czasów pochodzi również obiegowa dykteryjka objaśniająca czym się różni Polak od Amerykanina. Amerykanin witając się obdarza spotkanego wystudiowanym uśmiechem i zadaje retoryczne dla…

View original post 600 słów więcej

Kiedy życie ci dokuczy, a los nawet z nóg cię zetnie…

Przed dwoma laty pisałem o narzekaniu, które podobno jest naszą narodową cechą. Z komentarzy, jakimi opatrzyli ten teksy moi czytelnicy wynika, że może jednak to tylko jeden z dość licznych stereotypów,jakimi obdarowano naszą nację. Ja napisałem tak jak wówczas myślałem. Podobnie traktujcie odpowiedzi na ówczesne komentarze. Zapraszam ponownie do lektury, gdyż przydarzyło mi się zdobyć nowe doświadczenie w tym względzie i chciałbym ponownie przedyskutować niegdysiejsze i obecne poglądy na ten temat:
https://tatulowe.wordpress.com/2016/01/14/jak-leci-dziekuje-nie-moge-narzekac/

W tych dniach Facebook przypomniał mi zamieszczone kiedyś na moim profilu zdjęcie napisanej przez odręcznie na serwetce sentencji, która rozpoczyna dzisiejszą notkę. Postanowiłem ją udostępnić ponownie dopisując od siebie stwierdzenie raczej niż pytanie:
 – To wciąż działa… Już po chwili pojawił się pierwszy komentarz, a za nim następne. Tak od słowa doi słowa zaczęła się taka rozmowa:

– Ania – Też tak myślę
– Peter K. – Ja się nie zgadzam, bo żyjemy w czasach gdzie młodzi ludzie boją się powiedzieć, że coś jest nie tak, powinniśmy promować, że czasem, gdy nie wszystko się układa, to można o tym mówić otwarcie, jest coraz więcej samobójstw młodych ludzi, bo nie rozmawiamy. W Wielkiej Brytanii w tym roku zaczęta została kampania reklamowa „Its ok not to be OK”. Ma na celu zwiększenie liczby osób, które nie chowają w sobie uczuć, a gdy mają problem, to będą mówić o tym głośno i wyraźnie. Najlepszym przykładem jest Robbin Williams, aktor komiczny rozśmieszający miliony, ale jednak cierpiący w środku. Zacznijmy mówić młodym i nie tylko młodym ludziom, że „kiedy coś ci się nie udaje i to cię głębi, to na pytanie jak się czujesz, ty odpowiedz – pomóż mi” . To moja wersja tego powiedzenia
– Czesław – Dziękuję Piotrze. Ta odzywka na zdjęciu napisana jest w stylu rozmów amerykańskich, w których wypada się uśmiechać i potwierdzać, że jest OK.
– Ania Ł. – Bo z niepowodzeń większość ludzi się cieszy… ·
– Czesław B. – Z cudzych niepowodzeń – dodajmy
– Ania Ł. Dokładnie, więc jak to ich drażni, gdy mówimy, że wszystko jest OK.
– Czesław B. – Ale trzeba wziąć pod uwagę i taką naszą narodową cechę jak narzekanie. Zwykle na pytanie: – Jak leci?  Słyszymy całą listę chorób i utyskiwań
– Ania Ł. – To nie ja.  Trzeba szukać pozytywów we wszystkim. Dzieci to mój najlepszy pozytyw 😁
– Jan C, … A tak mówiąc między nami dwojakiego dopniesz celu
– nieżyczliwym usta zamkniesz, radość wzbudzisz w przyjacielu.

– Czesław B. Tak jest. Dziękuję!!!
Tyle się wydarzyło, ale mam nadzieję, że rozmowa będzie się toczyła nadal i dostarczy nam argumentów przemawiających zarówno za odrzuceniem narzekania jak i za otwartością wobec innych. Zwłaszcza wtedy, kiedy:

„Życie ci dokuczy, a los nawet z nóg cię zetnie…”

Przepraszam, a gdzie czapeczka?

No i mamy pierwsze przymrozki, pierwsze przeziębienia, katarki, bóle głowy wywołane przez chore zatoki…
Mamy też stare przyzwyczajenia. Wciąż wydaje się nam że to chwilowe, że minie,że powrócą upały, że jeszcze nie pora włożyć ciepłą odzież, czapkę, rękawiczki, a szalik ma ochraniać naszą szyję, a nie kołnierz naszych płaszczy i kurtek

Tatulowe opowieści

W czasie oczekiwania na wizytę u lekarza moje niedoleczone przeziębienie demonstrowało się powtarzającymi się atakami suchego kaszlu. Siedząca obok młoda kobieta miała podobne, bo przeziębieniowe problemy z zatokami. Od słowa do słowa rozpoczęła się rozmowa.

View original post 334 słowa więcej

Tolerancja??? Co ty będziesz mi mówił o tolerancji…

16 listopada obchodzony jest po raz kolejny Światowy Dzień Tolerancji.
Z tej okazji sporo usłyszymy na temat tego jacy to jesteśmy, a właściwie, to nie jesteśmy tolerancyjni…
Co człowiek, to inne rozumienie tej niekwestionowanej potrzeby ogólnoludzkiej. Oto jedno z nich:

Świat idzie w złą stronę. Dzisiejsze znaczenie słowa ‚tolerancja’ przyprawia mnie o mdłości… To jak przyz­wo­lenie na zło.
Vlad Vermont

Tatulowe opowieści

Przed tygodniem pisałem o imigrantach i to głównie w aspekcie zapowiedzianego szczytu Rady Unii Europejskiej, która miała się zająć narastającym problemem fali imigrantów napływających zwłaszcza przez Morze Śródziemne. Pokazałem ten problem w skali świata, z akcentem na bogate państwa, które głosząc wiele znaczące teorie o potrzebie tolerancji, równości i demokracji budują kolosalne mury odgradzające ich od biedaków napływających zewsząd w poszukiwaniu u nich swojej Ziemi Obiecanej.

View original post 1 059 słów więcej

Światowy Dzień Rzucania Palenia

Dzisiaj, Jedynka Polskiego Radia, wielokrotnie w ciągu dnia powracała do tematu palenia tytoniu zapraszając specjalistów, ekspertów i „dając ucha” radiosłuchaczom, którzy pisali w SMS ach, e-mailach, a także na stronie internetowej rozgłośni o swoich przygodach związanych z rzucaniem palenia.
Zwróciła moją uwagę opowieść pani ekspert Magdaleny Cydzyńskiej wyrażającej opinię w sprawie edukacji i stosowanej kampanii odstręczającej od palenia treścią obrazków i tekstów zamieszczanych na pudełkach papierosów. Otóż ona sama była świadkiem kupowania przez jakąś panią papierosów. Gdy podano jej papierosy, to ta obejrzawszy pudełko poprosiła ekspedientkę o zmianę pudełka, bo ona … „Nie chce pudełka z dzieckiem, woli to z nogą…”

Kobietom trudniej wyjść z nałogu . Trzeba jednak próbować i wspomagać tym, którzy dojrzeli do radykalnych rozstrzygnięć. Taki jest i mój plan

Tatulowe opowieści

Papieros                Gdy rano, jak zwykle to czynię zajrzałem do Internetu, to znalazłem na portalu Polska Ma Sens zdjęcie, które zamieszczam tutaj. Postanowiłem go skopiować, tak jak to czyniłem od dawna gromadząc materiał propagandowy do wykorzystania w pracy z młodzieżą w szkole, gdzie z uporem maniaka propagowałem przez prawie 20 lat zagadnienia z zakresu oświaty zdrowotnej. Zawsze miałem w zapasie sporą ilość różnych zdjęć do wykorzystania w gazetkach szkolnych z okazji różnych świąt, czy też dni obchodów tego, czy owego. Była to jednocześnie okazja do pogawędek na poruszany temat. Ci z moich czytelników, którzy to pamiętają zapewne potwierdzą ten fakt.

View original post 453 słowa więcej

Życzę Ci Polsko…

Pan Premier już złożył życzenia Polakom. Życzył nam jedności – przynajmniej w świętowaniu obchodów. Słuchając tych życzeń przypomniałem sobie swój tekst z 2009 roku, kiedy prezydentem był Lech Kaczyński. Bardzo ciekawe to były czasy. Zapraszam

Tatulowe opowieści

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

   Jutro obchodzić będziemy kolejne wielkie święto – Narodowe Święto Niepodległości. To dobra okazja aby pogadać i podumać na temat znaczenia tego święta dla każdego z nas i dla wszystkich z osobna. Usłyszymy z tej okazji wiele i zobaczymy jeszcze więcej. Zastanowimy się czy wywiesić flagę i zrobimy tak jak zdecydujemy. Mamy wolność!!!

View original post 1 545 słów więcej

Zadumie towarzyszy zadyma… To się kupy nie trzyma

Minęło 4 lata. Zmienił się prezydent i cała nadbudowa. Narodowcy urośli znacznie dzięki obecnej władzy i chcą się wykazać radykalizmem jakiego jeszcze nas nie było.
Jak w tym roku będziemy świętowali?

Tatulowe opowieści

Przed nadejściem Narodowego Święta Niepodległości śledziłem medialne zapowiedzi dotyczące organizacji tegorocznych obchodów wypatrując odpowiedzi na pytanie, czy tradycja oddzielnego świętowania zostanie uszanowana. Niestety. Już na kilka dni przed godziną Zero pewien aktywny narodowiec, na którego zawsze można liczyć jak na Zawiszę zaatakował najważniejszego w Polsce prezesa w sposób wykluczający wszelkie wątpliwości na temat paskudnego zwyczaju zawłaszczania przywództwa na prawicy i wszelkiej opozycyjności wobec rządzących. Ostatecznie, wieczorem już wszyscy wiemy jak się stało. Było jak zawsze. Była zaduma, ale dla równowagi była również zadyma. Obie strony bardzo się starały. Pan Prezydent przygotował nawet niespodziankę w postaci cadillaka należącego do samego Marszałka. Był już odrestaurowany czołg, jest cadillak więc naturalnym jest, że budzą się oczekiwania na to, że w następnych latach pojawi się sklonowana kasztanka, tylko nie wiadomo kto by na mógł ją dosiąść. Czy pan Olbrychski podoła? Czas pokaże.
W obchodach oficjalnych, za którymi niezmiennie optuję rzuciło mi na uszy zdanie…

View original post 941 słów więcej