Jeśli chcesz pokoju gotuj się do wojny…

Wspomnień czarDzisiaj, niemal identycznie jak przed laty rano byłem w kościele, później oglądałem transmisję z obchodów Święta Wojska Polskiego i defilady, o której dziennikarze piszą: Defilada Bezbronnej Armii. Faktycznie, sprzęt jaki pokazali na początku był bardzo podobny do sprzętu pokazanego w części trzeciej – pojazdów i grup rekonstrukcyjnej. Pan prezydent kończący przemienienie słowami: Niech Pan Bóg ma w opiece Wojsko Polskie, Niech ma w opiece naszą Ojczyznę widocznie wie co mówi.
Defilada jaką nam pokazano, to wydarzenie kosztowne, ale potrzebne i miejmy nadzieję, że  w przyszłości zaowocuje pozytywnymi skutkami. Trochę dziwi mnie to, że zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej w coraz większym stopniu przypisuje się objawieniu Matki Bożej – Hetmanki naszego wojska niż jego sile zbrojnej…
Polecam tekst napisany na ten sam temat przed laty. Minister był inny, prezydent był inny, a poza tym????

Tatulowe opowieści

Oczekiwałem tego święta, zwłaszcza w aspekcie rosnącego, czy może tylko podgrzewanego w mediach zagrożenia ze wschodu. Jednocześnie chwalono nas na zachodzie m.in. za to, że ochoczo braliśmy na siebie sojusznicze obowiązki uczestnicząc w wojnach toczących się współcześnie w kilku krajach, oraz za to, że byliśmy jedynym krajem w NATO zwiększającym nakłady na wojsko.

View original post 624 słowa więcej

Reklamy