Dziecięca ciekawość świata

Dziadek

Mieliśmy już wakacje. W czasie obecnego sezonu wakacyjnego odwiedziła nas córka (zza wielkiej wody)z młodszym synem Tomkiem. Dołączyła do nas rodzina młodszej naszej córki Ani z mężem i dwoma córeczkami. Dzieci się znają, a więc mieliśmy okazję obserwować ich wzajemne relacje, a w klimacie jaki udało się nam stworzyć budowaliśmy i wzmacnialiśmy nasze wzajemne więzy rodzinne.

Każda sytuacja stworzona rozmyślnie lub zaistniała przypadkowo w czasie przebywania razem służyła temu celowi. Gościom z zagranicy, a w tym roku zwłaszcza Tomkowi staraliśmy się zapewnić maksimum ciekawej dla niego rozrywki. Żywy 11 – latek ma swoje preferencje sportowe i temperament typowy dla tego wieku. Nieco inne zainteresowania ma 10 – latka Marysia. Te dwie natury nie zawsze pozwalały nam znaleźć interesujący jednakowo obydwoje  program wycieczek i atrakcyjność zwiedzanych miejsc i obiektów. Mimo napięć i trudności, które pojawiały się niemal każdego dnia mogę chyba stwierdzić, że wizyta wypadła dość ciekawie. Wszyscy skorzystaliśmy na tej wizycie, gdyż gdyby nie dzieci, to pewnie jeszcze długo lub wcale nie mielibyśmy okazji zobaczyć  Muzeum Fabryki Porcelany w Ćmielowie, zabytków pobliskiego Opatowa, jeszcze bliższego położeniem zamku Krzyżtopór w Ujeździe, zabytków znajdujących się w Rytwianach, atrakcji Buska Zdroju,  Wieliczki, Muzeum pod Rynkiem Krakowa, wystawy poświęconej historii „Titanica” … Były też wyprawy nad Zalew i do pływalni, palenie ogniska no i zwykłe przebywanie ze sobą niemal 24 h na dobę, kiedy się rozmawia, bawi, fotografuje lub tylko pozuje do zdjęć…

Dbaliśmy o to aby gry i zabawy z wykorzystaniem gadżetów IT ograniczyć do minimum, bo całkiem wyeliminować już się nie uda. Tak rodzice jak i dziadkowie rozumieją, że  jest to częścią ich życia i zakres wykorzystywania tych gadżetów raczej będzie się poszerzał niż zawężał.
W czasie tych wakacji dotarło do nas wszystkich to, co zwykło się określać „wchodzeniem w buty” poprzedniego pokolenia. Dzieci – już ponad 40 letnie mają okazję porównać swoje życie do naszego, które nie było przecież łatwe. Rodzą się pytania na przykład o to jak my godziliśmy wychowywanie dzieci, z pracą zawodową i studiowaniem. Jak nam się udawało zachować poprawne relacje z rodzicami i rodzeństwem. Nasuwające się różne dziecięce wspomnienia z czasów ich dzieciństwa były konfrontowane z naszymi wspomnieniami.
Podczas pobytu w Opatowie nasunął się pomysł spróbowania „Opatowskich Krówek”, które nie zmieniły się od ich dzieciństwa. Po zakupie i degustacji Małgosia wspomniała z jakim zaciekawieniem, jako dziecko słuchała moich opowieści o produkcji takich krówek i ręcznym ich zawijaniu przez siedzące przy stolach kobiety. Sama później powtarzała swoim znajomym jak to wyglądało:
– Dwa rzędy pań, a pośrodku na stole krówki pocięte z rozwałkowanej niczym przy produkcji domowych klusków zwanych kopytkami masy. Obok dłoni stos papierków z nadrukiem i takich z woskowanego papieru. Sprawne paluszki prawej ręki chwytają cukierek i kładą na podsunięty przez lewą dłoń papierek woskowany. To jest sprawnie  zwijane i kładzione na kolejny papierek z nadrukiem. Później tylko zawinięcie jakby w rulon i zagięcie papierka na końcach. Małpie ruchy paluszków odrzucają cukierek do pojemnika(akord) i sięgają po kolejny…
Dziecięcą wyobraźnię można nasycić takimi obrazkami. Można każdy spacer wykorzystać do rozpoznawania roślin, kwiatuszków, głosów ptaków … Można to rozwijać zahaczając o zagadnienia z biologii, fizyki, chemii i pokrewnych, oczywiście na poziomie przystępnym dla wieku dziecka…

Wakacje dobiegły końca. Goście zamorscy odlecieli do Chicago, a my pozostaliśmy ze wspomnieniami,  ożywianymi oglądaniem setek wykonanych w różnych miejscach i sytuacjach zdjęć, które dopiero teraz można przenieść do komputera aby je „opracować”.
Już pisałem, że jestem sentymentalnym dziadkiem, któremu niewiele trzeba aby odleciał w krainę wspomnień. Tak się ze mną właśnie stało podczas słuchania audycji dla dzieci w programie I Polskiego Radia. W interesującej audycji na temat przeżywanych właśnie wakacji nadano piosenkę śpiewaną przez Piotra Fronczewskiego. Posłuchajcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=2MCjLwoPfxs

Kto nie ma możliwości posłuchać ten może przeczytać:

Wakacyjne pytania  sł. Marek Bartkowicz, muz. Robert Obcowski ! !

O czym świerszcze grają na łące?
Ile kropek jest na biedronce?
Czemu słońce jest takie wielkie?
Czemu ślimak dźwiga muszelkę?
Ile czasu rośnie słonecznik?
Czemu komar taki niegrzeczny?
O czym szumi woda w strumieniu?
I dlaczego chłodniej jest w cieniu?

Ref: Na te pytania i nie tylko te. ! !
Znają odpowiedź, babcia i dziadek. ! !
I po to do nich wybieram się. ! ! I
na wakacje dziś do nich jadę. ! !
Babcia z dziadkiem dużo wiedzą! ! !
i zawsze mi odpowiedzą.

O czym żaby nocą rechocą?
Czemu nocą gwiazdy migoczą?
Czym się różni królik i zając?
Czemu pszczoły w ulu mieszkają?
Kto rozbujał wodę na stawie?
Skąd pieczarki wzięły się w trawie?
Czemu kura fruwa tak nisko?
I dlaczego świeci ognisko?

Ref: Na te pytania…

Czemu mewa wcale nie śpiewa?
Po co mrówki wchodzą na drzewa?
Czemu hałas złości wędkarza?
Po co echo wszystko powtarza?
Czym się różnić ma od motyla?
Po co wierzba tak się pochyla?
Czemu ważka burczy gdy leci?
I dlaczego księżyc tak świeci?

Ref: Na te pytania…

P.S. Wniosek powakacyjny.
Dzieci wciąż szukają czegoś, co da im radość, a w oczekiwaniu na jej nadejście starają się za wszelką cenę przetrwać w owej poczekalni jaką tworzą przez kontakt z gadżetami IT. Domagają się wyjścia do ciekawych dla nich miejsc, udziału w imprezach, w wycieczkach, negocjują to, czy owo na swoich prawach i swoimi, sprawdzonymi w nieustannym boju sposobami. Trudno sprostać ich oczekiwaniom, choćby z braku czasu i dlatego wielu rodziców umożliwia dzieciom dostęp do gadżetów, aby mieć chwilę spokoju i wytchnienia

Reklamy

12 uwag do wpisu “Dziecięca ciekawość świata

    • Witaj Klarko. Myślę, że córka wyliczyłaby tu postęp jaki dokonał się w miastach i na wsiach w architekturze i zagospodarowaniu terenów zwłaszcza przydomowych. Podkreślała zwłaszcza to, że Polska dziś nie odstaje już od wizerunku innych państw. Zniknęły widoczki traktowane jako symbole zacofania zwłaszcza naszych wsi.
      Tomek powiedział mi w pierwszym odwiedzanym sklepie, że takich chrupków o smaku serowym jak u nas to nie ma nawet u nich…
      Mam nadzieję że córka odwiedzi blog i sama coś odpowie.

      Polubione przez 2 ludzi

  1. Cudowne wspomnienia będą Ci towarzyszyć aż do następnego spotkania. Dobrze, że zadbaliście o tzw. atrakcje, czyli wycieczki, baseny itp. Rzeczywiście lato to jest taki czas, gdzie można maksymalnie odseparować dzieci od komputerów. Całkowicie się nie da i już. I nawet trudno dzisiaj rozważać czy to dobre czy złe, bo jaki to ma sens, skoro cofnąć się tego procesu nie da:)
    Życzę Ci teraz odpoczynku po odpoczynku:)) Zawsze po intensywnych wakacjach lubię późniejsze uspokojenie dni.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Małgosia pisze:

    My po powrocie zdajemy sobie sprawę, że wcale do końca nie wróciliśmy. Istnieją w nas te wszystkie miejsca tak dalekie a tak bardzo bliskie. A najważniejszy jest wspólny czas. Przy słuchaniu Waszych opowieści i wytłumaczeń wracałyśmy do naszego dzieciństwa. Te wszystkie starania, wycieczki, potrawy, przetwory, doznania, serdeczność i serce nam okazane są terapią. Wnukowie mają swoje wspomnienia, my swoje. Ożywają w opowieściach słownych. Czekają na wyklarowanie wspomnienia pisanego. Z serca dziękuję w pierwszy dzień pracy. Wracam silniejsza o dom rodzinny. Bogorią mocna

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.