Decydowanie

Wszyscy podejmujemy nieustannie jakieś decyzje. Różny jest ich ciężar gatunkowy i różnie się do nich zabieramy.

Skutki tych decyzji też bywają różne. Co sądzicie na ten temat?

Tatulowe opowieści

  Cykliczna audycja Cztery pory roku, czyli cały dopołudniowy program mojego radia (Jedynka PR) poświęcono różnym aspektom decydowania. Bardzo mnie to zainteresowało, ale niestety już wcześniej podjąłem decyzję o roboczym wykorzystaniu wolnej soboty i mogłem usłyszeć tylko fragmenty wypowiedzi redaktorów prowadzących audycję oraz niektóre tylko wypowiedzi ekspertów i telefonujących słuchaczy. Szkoda. Pracując poza domem myślałem jednak o tym, co usłyszałem w radio jak i o tym, co ja sam przeżywam gdy staję wobec konieczności podjęcia jakiejś decyzji.

View original post 269 słów więcej

Reklamy

Nie wiem, czy mam nadal lubić magazyny informacyjne?

Nie wiem jak to się dzieje, ale ten tekst zyskuje coraz więcej czytelników. Pomyślałem więc, że warto go odświeżyć i poddać ponownej obróbce. Te same problemy powtarzają się w marketingu handlowym i politycznym. Wkrótce również wybory, w których kandydaci sami będą się kreować albo wesprze ich jakaś przebiegła partia

Tatulowe opowieści

Tak już ze mną jest od dawna, że w programach radiowych jak i telewizyjnych od zawsze najbardziej ceniłem sobie programy publicystyczne i reportaże. Wierzyłem, że jest to solidny kawał prawdy o ludziach i ich przeżyciach. Wczuwałem się w sytuację ludzi, którym poświęcano dany program i długo jeszcze pamiętałem o doznaniach jakich doświadczyłem przy oglądaniu lub słuchaniu. To dlatego dałem się wciągnąć, a z czasem przyzwyczaić do takiej formy obcowania z mediami. Mam blogowych znajomych zarzucających mi z tego tytułu wprost dziecięcą naiwność.  Może i jestem zbyt łatwowierny? Jeśli nawet tak jest, to należę do absolutnej większości naiwniaków spotykanych nie tylko w Polsce ale i na świecie.

View original post 763 słowa więcej

Upał każdemu dokucza

Smakiem lata jest …
– Wzmożone pragnienie?
– Koszula przylepiona do grzbietu?
– Nerwowość?
Jak łagodzić te dolegliwości – oto jest pytanie?

Tatulowe opowieści

   Coraz trudniej wytrzymać na ulicy, w biurze czy w domu. Nie ma gdzie schować się przed upałem. Przeciągi nie dają wytchnienia, a są groźne dla zdrowia. Podobnie zimne napoje, czy lody przynoszące iluzoryczną ulgę, ale za to realną chrypę. Dziewczyny już niewiele mają do zdjęcia i przeżywają katusze, bo te fluidy i cała tapeta nakładana na twarze, nie pozwala skórze oddychać i jeszcze do tego rozmazuje się brzydko. W tej sytuacji nie daj Boże płacz wywołany jakimś nagłym zdarzeniem. To dramat psychiczny i estetyczny zarazem.

View original post 489 słów więcej

Praca i pieniądze

Wędrówka po zasobach archiwum bloga doprowadziła mnie do tekstu pisanego z pozycji nauczyciela bardzo przydatnego przedmiotu : Podstawy przedsiębiorczości.
Kierowany do uczniów 1 i 2 klasy techników i LO miał spełnić ważną funkcję z tzw. preorientacji zawodowej. Czy spełniał? Czy nadal ją spełnia na przechodzącym dynamiczne zmiany rynku pracy?
O to chciałem dzisiaj zapytać zwłaszcza tych, którzy nie znali mojego bloga od tej właśnie strony

Tatulowe opowieści

   W ramach przedmiotu Podstawy przedsiębiorczości, który ma przygotować licealistów do radzenia sobie na rynku pracy, realizujemy wiele tematów związanych z wyborem zawodu, poszukiwaniem pracy, pisaniem dokumentów aplikacyjnych, prowadzeniem rozmowy kwalifikacyjnej, samozatrudnieniem, rejestrowaniem własnej firmy, itd. Itp. Oprócz tego, co zawiera podręcznik mówię swoim uczniom o tym wszystkim, czego sam doświadczyłem w związku z pracą zarobkową, która rozpoczęła się w 1970 roku i zmierza już do ostatecznego finału. Wykorzystuję swoją wiedzę i ogromne doświadczenie uzyskane w bardzo zróżnicowanej pracy, tak w zakresie jej charakteru jak i stopnia ponoszonej odpowiedzialności – od prostego robotnika, poprzez różne prace na tzw. samodzielnych stanowiskach, następnie kilkuletnie prezesowanie w dwóch spółdzielniach handlowych, aż po nauczycielstwo. Sięganie do własnych doświadczeń traktuję jako przedkładanie młodzieży dowodów na to, że sama praca jak i to, o czym uczą się z podręcznika, to nie jest jakiś jeszcze jeden przedmiot szkolny, który jakoś trzeba zaliczyć, ale najprawdziwsza rzeczywistość, z którą…

View original post 693 słowa więcej

Wirtualna miłość, to też miłość ?

Znamy ludzi, którzy poznali się przez Internet i są szczęśliwi?
Znamy ludzi, którzy poznali się przez Internet i okazało się że ktoś nadużył ich zaufania i miał złe zamiary?
Różnie z tym bywa i może dlatego ustanowiono Dzień Wirtualnej Miłości?

Tatulowe opowieści

IMG_3545.
Wirtualna miłość doczekała się swojego święta. Całkiem zasłużenie zresztą. Mogą być dni bez stanika, łapania za biust, czy za tyłek, przytulania itd. to jak by mogło nie być dnia, który to wszystko skupia w realizacji jednego pragnienia: Kochać i być kochanym.

View original post 353 słowa więcej

Addio pomidory

22.07 006Posiałem nasionka pomidorów, ogórków, cukinii w maleńkich doniczkach z folii jak tylko mrozy przestały zagrażać rozsadzie. Miejsce miały doskonałe, bo to rodzaj mini oranżerii jaką stworzyłem poprzez obudowę tarasu, w którym obok przeszklonych ścian również dach jest przejrzysty. Doglądałem, podlewałem, przesadzałem aż do czasu, gdy minęły święta trzech ogrodników, no i zimnej Zośki. Rosły sobie, doglądane, podwiązywane do palików i codziennie podlewane gdyż mieliśmy długotrwałą suszę. Rosły sobie aż do czasu, gdy pierwsze pomidorki zaczęły się „zawstydzać” tworząc nadzieję na własne warzywa, ze swojego ogrodu, niepryskane…
Po suszy nadeszła utęskniona przecież pora deszczowa. Przez tydzień roślinki nie miały szans obeschnąć, a to mimo że było dla nich zbawienne, to przyniosło również zagrożenie chorobami grzybowymi, no i stało się…
Minęło dwa dni i dolne partie krzaków pokryły się czarnymi plamami. Nie tylko liście ucierpiały ale i gałązki oraz zielone jeszcze owoce. Marzenie o własnych pomidorach zjadanych wprost z krzaka można włożyć do szafy z napisem: Archiwum sezonu 2018. Ratując resztki zerwaliśmy z żoną wszystkie owoce. Porażone do utylizacji, a te które nie miały śladów porażenia przerobiliśmy na sałatkę z zielonych pomidorów wzbogaconych papryką. Mogłem zaśpiewać sobie piosenkę z Kabaretu Starszych Panów o tytule jakim oznaczyłem tę notkę.
Niby to samo, ale tam pan Michnikowski śpiewał…
Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień
Rozpostarła melancholii mglisty woal…
No właśnie, a tu przecież mamy dopiero lipiec… Czy już nie ma szans na dochowanie się własnych pomidorów, czy ogórków bez oprysków chemicznych?
– No i na co poszła twoja wielomiesięczna praca? – pytała z goryczą żona przy wyrywaniu porażonych krzaków. Nie miałem sensownej odpowiedzi. Może trzeba już poddać się i zrezygnować z przydomowej uprawy?22.07 016

Gdy dzisiaj (niedziela) wychodziłem rano z domu, to dostrzegłem na rozwieszonych nad naszą ulicą przewodach energetycznych niespotykane wcześniej zgrupowanie jaskółek. Widoczny to znak odchowania pokolenia młodych ptaków i… przemijania. Ledwie lipiec przypomniał sobie o swoich powinnościach i nadal grzeje tak, jak to bywa w lecie, to ptaszki myślą o odle(o)cie… Tak nie może być… Chciałoby się protestować, tylko do kogo wnosić te protesty?

Polityka  rozważana w kościele

Suweren

Bezlitosna statystyka przypomina o swoistym fenomenie ostatnich wyborów

Podczas mszy w ubiegłą niedzielę (15.07) wsłuchałem się w przewidziane na ten dzień czytania Pisma Świętego. Zawładnął  moimi myślami zwłaszcza ten fragment:
(Am 7,12-15)
Amazjasz, kapłan w Betel, rzekł do Amosa: „Widzący”, idź, uciekaj sobie do ziemi Judy. I tam jedz chleb, i tam prorokuj. A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: „Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i Pan rzekł do mnie: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego”. – podkreślenie moje.
Kolejna refleksja  trafiła we mnie w czasie głoszenia homilii objaśniającej treść czytań. Kaznodzieja, ceniony przeze mnie ksiądz – niestety już emeryt, nawiązując do cytowanego fragmentu pisma powiedział:
Pan Bóg nie pytał Amosa o tytuły, ukończone szkoły, kwalifikacje, powołał go i powierzył mu misję ewangelizacyjną wiedząc, że wykona ją sumiennie i że będzie miał odwagę głosić prawdę objawioną mimo przeciwności losu i sprzeciwów wielkich ówczesnego świata… Czytaj dalej

Wakacyjne rozmyślania

Wakacyjne zarabianie na swoje młodzieńcze potrzeby, na opłacenie kolejnego roku studiów, na…
W tym roku odpada zrywanie owoców miękkich, gdyż ogrodnicy wywieszają przed sadami tablice: Proszę rwać za darmo…
Gdzie zatem można popracować aby z nudów nie zwariować?

Tatulowe opowieści

Stoję w kolejce do kasy i przyglądam się młodej kasjerce która, tak jak  ma nakazane wita każdego klienta słowami : – Dzień dobry panu, czy skorzysta pan z torebki na zakupy? Tu uśmiech, chociaż nie koniecznie. Później już wykonywane z pośpiechem przesuwania towarów ponad czytnikiem, ważenie niektórych, wpisywanie jakichś tajemnych kodów, aby wreszcie wydać resztę i pożegnać klienta słowami: – Dziękuję, zapraszam do kolejnych zakupów. Miłego dnia … i

View original post 852 słowa więcej

Dzień bez telefonu ???

Dzień bez telefonu komórkowego? Powariowali, czy co?

Tatulowe opowieści

Technika

Jadąc autem usłyszałem o dzisiejszym osobliwym święcie. 15 lipca obchodzimy Dzień bez telefonu komórkowego. Dziwactwo jakieś nastało z tymi świętami, pomyślałem. Jeszcze takiego dnia nie znałem. Kto mógł go wymyślić? Na pewno nie producenci telefonów poszerzający wciąż ofertę zastosowań telefonów, ani firmy telekomunikacyjne , które prowadzą nasiloną kampanię nastawioną na pozyskiwania nowych i odbieranie innym firmom abonentów, na których zarabiają krocie.

View original post 613 słów więcej

Coś się dzieje, ale co?

Pytałem kiedyś, zapytam i dzisiaj gdyż uzyskane wtedy odpowiedzi nie wyczerpały tematu, a czas leci i… dotyczy naszych dzieci…

Tatulowe opowieści

Dzisiaj rano znalazłem na Fb wklejoną przez kogoś sentencję o wymownej treści: Słowami też można uderzyć. Nawet silniej niż pięścią. Skopiowałem, aby powiększyć zasób posiadanych sentencji przydatnych do fejsbukowych rozmów prowadzonych z użyciem piktogramów. Taka właśnie wymiana poglądów stała się już powszechnym zjawiskiem i to, jak zauważyłem, nie tylko wśród młodych ludzi. Włączyłem się w ten nurt z ochotą gdyż pracując w szkole, już od dawna sięgałem po ten środek przekazu i na tablicy w mojej sali prowadziłem kącik pod nazwą : Myśl złota… , w którym co tydzień zmieniałem sentencje, wybrane pod kątem przydatności edukacyjnej lub wychowawczej.

View original post 740 słów więcej