Konstytucja zawsze rodziła się w bólach…

f-konstytucja-rp  Sens mojego tytułu, to nie tylko biologiczne odniesienie tyczące  aktu narodzin. To określenie trudności jakie towarzyszą próbie wypracowania konsensusu pomiędzy systemem sprawowania władzy jaki zbankrutował lub został zakwestionowany, a tym, co zaproponowała druga, na ogół zwycięska strona. Tak było we Francji, we Włoszech, w Rosji i wielu innych państwach. W takim właśnie celu powoływano Konstytuantę lub inny organ o charakterze konstytuanty aby wypracował możliwy do zaakceptowania przez wszystkich modus Vivendi.

Aby powstała sensowna i dająca długą perspektywę istnienia i rozwoju państwa niezbędny jest tzw. Moment Konstytucyjny. Czym  jest ów Moment?
Odpowiedzi jest wiele jak i prób określenia tego, czy Polska ów Moment osiągnęła, czy też nie. Oto opinia prof. Leszka Garlickiego:
W teorii konstytucjonalizmu mówi się o tzw. momencie konstytucyjnym, który pojawia się, gdy dokonują się przeobrażenia systemowe, a jednocześnie zarysowuje się szeroki społeczny konsensus wokół ich kierunku i prawnego zakotwiczenia. Moment taki czasem pozwala nie tylko na stworzenie konstytucji zdolnej do przetrwania, ale też na pojawienie się dokumentu o historycznym znaczeniu, by wspomnieć tylko amerykańskie i francuskie dokumenty konstytucyjne z końca XVIII w., a – w pewnym stopniu – także naszą Konstytucję z 3.05.1791 r..
Jak zatem wypadnie ocena istnienia lub nie sprzyjającego Momentu Konstytucyjnego ?
Obecny czas raczej nie ma takiego wymiaru, ponieważ za wiele jest pokus i zagrożeń, które mogą deformująco wpłynąć na treść nowej konstytucji, jej naturę prawną oraz na zakres jej społecznej legitymizacjipisze prof. Leszek Garlicki. Cały tekst
Obóz prezydencki jest dokładnie odmiennego zdania twierdząc, że ów moment jest odpowiedni i najwyższy czas zmienić konstytucję zrodzoną za komuny i zawierającej sporo postkomunistycznych rozstrzygnięć.
Zwolennicy zmiany tkwiący w przewodniej sile PiS- owskiego Ludu mieli opracowany projekt nowej konstytucji, która widniała na stronie internetowej PiS TU ale po zwycięskich wyborach zniknęła. Mając większość sejmową dość zdecydowanie uchwalono wiele zmian w istniejących rozstrzygnięciach prawnych zastrzeżonych dla konstytucji, a więc łamano ją wielokrotnie. Podejrzewam, że na dzień dzisiejszy dawny projekt Konstytucji opracowany w PiS mocno się zdezaktualizował i stąd wola napisania nowej Ustawy Zasadniczej, która by te zmiany zalegalizowała i umocniła Partię w wielo kadencyjnym trwaniu.
Jak co roku świętowałem rocznicę powstania Konstytucji 3 Maja na swój, dostępny dla mnie sposób. Wysłuchałem homilii naszego proboszcza wygłoszonej w czasie Mszy za Ojczyznę i wziąłem udział w odnowieniu ŚlubówJanogórskich.  Powtarzałem za księdzem : Przyrzekamy…  i z coraz większym zainteresowaniem słuchałem kolejnych fragmentów ślubowania rozmyślając nad tym ile z tych przyrzeczeń zrealizowano?
Śledziłem też media, a zwłaszcza TVN24  i Onet, które relacjonowały wystąpienie Prezydenta. Tak jak oczekiwano podtrzymał wolę urządzenia w czasie obchodów 100 rocznicy odzyskanie niepodległości referendum na temat : Czy suweren chce zmiany . Będą jeszcze inne pytania i do tego będzie ich sporo. Myślę, ze skoro zmieniono organizację wyborów, to i podliczenie wyników owego referendum będzie sprawą wewnątrzpartyjną. Podobno sprawdza się zasada:” Nie ważne jak głosowali, ważne kto liczy głosy”. Będzie więc okazji sprawdzić jak to działa.
Dolanie oliwy do ognia przyniosło żywą reakcję przedstawicieli PiS, jak i opozycji. Oto, co dzisiaj przeczytałem: CO się za tym kryje

Gościem Roberta Felusia w „Onet Rano.#WIEM” byli Paweł Wroński i Tomasz Pietryga. Odnieśli się oni m.in. do stosunku PiS-u wobec prezydenckiego referendum konstytucyjnego. – Andrzej Duda jest teraz w trudnej sytuacji, ponieważ aby zmieniać konstytucję musi być spełniony jeden z dwóch warunków. Musi istnieć jakieś poważne napięcie społeczne, a tego w Polsce nie ma. Nie ma też drugiego warunku, czyli szerokiej zgody politycznej na takie działanie – powiedział Tomasz Pietryga. Paweł Wroński przytacza ankietę, z której wynika, że PiS-owi nie podoba się ustrój prezydencki i partia wolałaby wprowadzić system kanclerski, gdzie najistotniejszy jest premier. – Jeżeli tak tłumaczyć tę sytuację, to Andrzej Duda węszy pismo nosem i usiłuje wzmocnić swoją pozycję – podsumował.  Oto jeden z komentarzy pod tym tekstem:

Zbigniew Foltyn – Myślę, że zmiana konstytucji RP jest konieczna, ale nie pod rządami tej partii. To będzie tragedia dla państwa. Przypomnijmy sobie konstytucję kwietniową z 35 roku. Po tej konstytucji zostały 4,5 roku i po państwie. Ta partia próbuje rządzić w sposób, który doprowadzi państwo do upadku.
Zwolennicy prezydenta mają inną ocenę sytuacji. Wiadomo jaką.
Na szczęście pojawił się głos hierarchy, który powinien mieć istotne znaczenie. Liczę na to, że inni hierarchowie też wypowiedzą się w tym duchu.
Wymachiwanie egzemplarzem konstytucji, a jednocześnie brak troski o to, by jej dosłownie przestrzegać, jest obrazą Boga, demoralizacją. Podobnie jak wymachiwanie wizerunkiem kard. Wyszyńskiego i brak chęci, by wypełniać złożone przez niego przyrzeczenia – mówił wczoraj bp Krzysztof Zadarko, delegat episkopatu do spraw imigracji

Wypowiedź dla kwartalnika Więź kończy się zdaniem: „wolność jest niszczona przez najzwyklejszy w świecie egocentryzm: «ja» moje, mojej grupy, partii, wizji. Może stać się ono tak ważne, że znika głos tego drugiego, będącego czasami w mniejszości, niedostrzeżonego”. Tu całość wypowiedzi
 Pierwsze komentarze potwierdzają  różnicę w ocenach problemu:
@Feniks -Może jakieś światełko w tunelu” Nieśmiałe, ale jednak…
@Piotr Ciompa  – Zaraz abp Jędraszewski lub Głódź nadbiegną z odsieczą i śmiało je zgaszą. Ale Platforma też lekceważyła Konstytucję, zmieniała ją ustawami, nie wykonywała wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego wypowiedź bp Zadarko razi jednostronnością.
@Jozef Tkaczuk – Moim zdaniem biskup Zadarko mówiąc o tych wymachujących konstytucją wskazuje na rzekomych obrońców konstytucji gromadzących się jeszcze do niedawna na manifestacjach KODu. To między innymi politycy PO wymachiwali konstytucją nie bacząc wcześniej na jej zapisy.
Ja skomentowałem to następująco:  Brawo Ekscelencjo . Trzeba o tym mówić zwłaszcza teraz, gdy nielegalnie dokonane zmiany w Konstytucji chcą zalegalizować w nowej , już ich konstytucji.
PS.
1. Konstytuanta – organ wybierany przez społeczeństwo w powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych wyborach. Organ ten opracowuje i uchwala projekt konstytucji. Konstytuanta sprawdza się w niektórych przypadkach, ponieważ odciąża parlament. Sposób ten był często stosowany dawniej, np. Norwegia (1814), Rosja (1918), Włochy (1947).- Wikipedia
2. Co do porodów to wypada jeszcze zauważyć, że boli jednakowo ale inaczej jest gdy dziecko było oczekiwane, a inaczej gdy nie było chciane lub pochodziło z gwałtu

24 uwagi do wpisu “Konstytucja zawsze rodziła się w bólach…

  1. Lubię takie sytuacje, gdy ktoś na blogu równolegle do mnie pisze notkę na ten sam temat, i tak się zdarzyło właśnie teraz. To ciekawe, że korzystając z różnych źródeł i metod dochodzimy prawie do tych samych wniosków. Prawie, bo ja będąc agnostykiem w kościele bywam bardzo rzadko. Dlatego moje pytanie dotyczy wypowiedzi abp Nycza w sprawie konstytucji (mówi o związkach homo).
    Osobiście ucieszyłem się bardzo, gdy ten światły duchowny został wyniesiony do godności abp metropolity warszawskiego. Potem miał sporo „pod górkę”, czy nadwerężył sobie kręgosłup. 😉
    A pytanie moje brzmi: Czy Kościół (w osobie abp Nycza) ma dobre rozeznanie w temacie konstytucji?

    Polubione przez 1 osoba

  2. Przyszłam zwabiona dyskusją na blogu Bez komentarza. Podobnie jak kilkoro już komentujących u obu Panów, mam wątpliwości czy warto pytać w referendum o tak ważne sprawy szerokie gremium „maluczkich”, którym może braknąć odwagi i rozeznania aby zabrać sensowny głos. Zabranie głosu „nie sensownego” może mieć natomiast fatalne skutki. Konstytucją powinni zajmować się specjaliści o ile zajdzie potrzeba jej modyfikacji. Jak na razie takiej potrzeby nie widzę.
    Widzę natomiast potrzebę rozwiązania sprawy protestujących osób niepełnosprawnych. Może referendum w tej kwestii pomoże podjąć decyzję?

    Polubienie

    • W programie wyborczym dużo mówili o referendach ale w realizacji jest gorzej. To planowane referendum w sprawie konstytucji ma kosztować ponad 7o mln. Sporo by za to można załatwić.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. Marek Jan pisze:

    Po pierwsze: ten, który łamie istniejącą Konstytucję RP, mając być z tytułu pełnionego urzędu jej obrońcą, nie ma żadnej legitymacji do tego, by ogłaszać jakieś referendum w tej sprawie. Po zakończeniu kadencji powinien stanąć przed Trybunałem Stanu i zarobić okrągły wyrok.

    Po drugie: referendum będzie kosztowne i nic nie znaczące z prawnego punktu widzenia. Są to wyrzucone w błoto pieniądze podatników, które można by przeznaczyć choćby na pomoc niepełnosprawnym od wielu dni protestujących w sejmie.

    Wczoraj w TVN24 wypowiedziała się Siostra Małgorzata Chmielewska w sprawie owego protestu i jednoznacznie wskazała na skandaliczne postępowanie władzy w tej sprawie, która wije się jak piskorz, by tylko nie spełnić prostego postulatu wypłaty 500 zł/mies. na opiekę nad dorosłymi niepełnosprawnymi, której domagają się opiekunowie. Tej kasy w żaden sposób obecny rząd nie jest w stanie znaleźć, co jest istotnie niebywałym skandalem.

    Hierarchowie KK jakoś również i w tej sprawie nabrali wody w usta i nie są w stanie nic siebie wydusić, poza w kółko powtarzanymi przy każdej okazji frazesami o miłości bliźniego.
    Siostra Małgorzata, dla której mam ogromny szacunek, działa konkretnie i od wielu lat pomaga różnym niepełnosprawnym i jest niewątpliwie w tej sprawie niekwestionowanym autorytetem. Jej głos jest znaczący w tej kwestii, pytanie tylko dla kogo? Pewnie obecna władza oraz popierający ją kler tego głosu nie raczy usłyszeć..

    Polubienie

      • Marek Jan pisze:

        Duda jest najgorszym prezydentem jakiego mieliśmy w historii, całkowicie uzależnionym od Kaczyńskiego. Niektórzy twierdzą, że Duda wybił się na samodzielność. W moim przekonaniu wybił się jedynie tyłkiem o ścianę pałacu prezydenckiego i nadal jest lokajem tego z Nowogrodzkiej, który go tak właśnie traktuje.
        Ten ruch to kolejna próba podlizania się sługusa swemu wodzusiowi, bo jak wiadomo PiS nie ma większości konstytucyjnej i nie może zmienić konstytucji. Jest to zagrywka pod Kukiza, który jako słabo przewidywalny politykier z oszołomskimi skłonnościami może im pomóc stworzyć koalicję do zmian w konstytucji i być może jeszcze kogoś tam skaptują by tego dokonać, temu zatem w ich rachubach ma służyć to referendum, by tzw. suweren to potwierdził. Osobiście zamierzam zbojkotować ten nikczemny proceder i w żadnym wypadku nie będę popierał łamacza konstytucji w jego nikczemnych machinacjach.
        Tak czy owak Duda powinien odpowiedzieć za łamanie konstytucji przed Trybunałem Stanu i jeśli tego ten naród nie dokona w kolejnych wyborach by zmienić ten stan rzeczy z jakim mamy do czynienia obecnie, to w pełni sobie zasłuży na zamordystyczny reżim w stylu dyktatorskim.

        Polubienie

  4. Jeszcze nad tym konstytucyjnym galimatiasem się nie zastanawiałam. Póki co z niechęcią myślę o referendum, bo boję się manipulacji. Twój tekst skłania do refleksji. Jak dojdę do jakichś konstruktywnych wniosków, to się odezwę. Ale czy dojdę?

    Polubione przez 1 osoba

    • Wiem że trudny to temat ale Konstytucję nie na darmo nazywają Ustawą Zasadniczą. W niej ma być wszystko co istotne dla każdego obywatela, a nie tylko dla władzy. Rządy się zmieniają a narody trwają… Dłużej cerkwi niż popa…

      Polubienie

  5. Możliwe ,że miałam nadzieję dowiedzieć się, poznać chociaż jeden artykuł owej nowej konstytucji. Niestety. Nie mam pretensji bo podejrzewam że nikt nie zna nawet jednego .Jedno dostrzegam co mnie cieszy, coraz więcej poglądów , coraz więcej możliwości .Gdyby tak jeszcze z kakofonii powstała krótka pieść z refrenem tak by każdy dał radę nauczyć się na pamięć. Tak obywatel jak i urzędnik.Nie mam co do tego wiary ale kto mi zabroni marzyć.

    Polubienie

    • Nie ma czego żałować. Dowiemy się o niej czegoś ale we właściwym czasie. Przed głosowaniem. Teraz tylko pytają o to czy zmieniać. Pewnie twardy elektorat odpowie twierdząco, a ten negatywny pozostanie w domach. Z powodu zbyt małej frekwencji rzecz się rypnie, a 75 mln. wydane na ten cel wycieknie z budżetu

      Polubienie

      • A ja pójdę zagłosować …i wcale nie rozumiem Pana podejścia. Naród może w końcu ruszy tyłek i nie będzie czekał ,że Niemiec , Rusek Czy Francuz zrobi za nas..To Pana określenie „twardy elektorat” skojarzyło mi się z podnieconym dziadkiem co o lasce chodzi…i marzy..Mówi Pan ,że pytają czy zmieniać ?…Ja bez pytania zmieniam na lepsze co mogę i jak mogę.Zaczęłam od nabiału i chleba, tylko polskie i tylko ręcznie robione.
        Szybko wyciągam wnioski ?….A jakaś już taka jestem.

        Polubienie

      • Jestem ostatnio dość zajęty i dlatego nie odpowiadam na bieżąco.
        Jest takie powiedzenie: Jeśli chcesz zmieniać świat, to może zacznij od siebie. Popieranie tego co polskie ma sens i dobrze robisz kupując polskie produkty. Niech się rozwija Rzeczypospolita.

        Polubienie

  6. świechna pisze:

    Ech, właśnie słucham o planach referendum. Czy mogę poważnie myśleć o panu prezydencie jako polityku, skoro wyskakuje z pomysłem na nową Konstytucję po tym jak łamie obowiązującą? Jaką wartość będzie miała Konstytucja „proponowana” przez człowieka bez rozeznania czym jest dyplomacja i dalekosiężne planowanie?

    Nie wiem, czy na takie referendum konstytucyjne pójdę, bo jeszcze nie wiadomo cóż to takiego przeszkadza panu prezydentowi w obecnej Konstytucji, poza tym, że jest stara i napisana przez kogoś tam innego, kto jest be.

    Do kościoła nie chodzę a bardzo jestem ciekawa, czy w czasie wykładów politycznych na mszy ktoś się wyłamał i natrącił o wielkiej roli Kościoła we wspieraniu tej pierwszej polskiej Konstytucji, którą teraz wspomina się z takim rozrzewnieniem, bo taka polska była, czyli znowu byliśmy najlepsi i nie będzie Niemiec pluł nam w twarz. Targowica, ktoś, coś? (uwaga, to ironia).

    Polubienie

    • Myślę podobnie. Świętują rocznicę konstytucji 3 Maja, chociaż powstała przez szczególny wybieg mający zapewnić wymaganą większość, a kwestionują konstytucję wypracowaną w wielkich sporach i przyjętą w referendum z wymaganą większością głosów. Ta następna też będzie wymagała konsensusu, o który będzie coraz trudniej.
      Marnie to widzę, bo nowej konstytucji nie da się uchwalić w taki sposób jak w tej kadencji uchwala się ustawy sejmowe.

      Polubione przez 1 osoba

  7. Małgośka pisze:

    A gdyby tak poprosić grzecznie prezydenta (w powszechnym pre-referendum? 🙂 ), by najpierw sam jasno określił, co go tak naprawdę i najmocniej w obecnej Konstytucji uwiera? Żadne tam punkt po punkcie, ale ogólnie tak…

    Zrobił to już? Jakoś musiałam przeoczyć.

    Polubienie

  8. Marek Jan pisze:

    Ad. linku Tatula:

    Pomysły kard. Nycza są nie do przyjęcia chyba, że nasze państwo stanie się państwem wyznaniowym, zostanie to uchwalone i wpisane do konstytucji.

    Zawsze mnie zdumiewa ta niezłomna wiara znakomitej większości polskiego kleru w moc ustaw, które jako państwowe akty prawne dotyczą koniec końców wszystkich obywateli a nie tylko katolików, nikt nie ma póki co obowiązku być w Polsce katolikiem i wyznawać jedynie doktrynę katolicką. A zatem kler katolicki nie ma żadnej legitymacji do tego by stanowić lub wpływać na jakiekolwiek prawa cywilne w dowolnej sprawie.

    Czy z mocy ustawy nagle wszystko się zmieni po myśli kleru? Np. ustanie aborcja, tylko dlatego, że zostanie ustawowo zakazana? Lub też wszyscy jak jeden mąż staną się katolikami, bo zostanie to wpisane do konstytucji?

    Czy przypadkiem nie jest to dowodem ich bezsilności i nieudolności w katechizowaniu naszego narodu? Drętwa mowa, nudne kazania, pełne pokrzykiwań moralizowanie, jeszcze nudniejsze i pełne frazesów listy pasterskie, brak budujących przykładów i autorytetów oraz świadków życia chrześcijańskiego, choćby na wzór papieża Franciszka, ma zostać zastąpiona przymusem prawa cywilnego?

    Powstaje zasadnicze pytanie, czy Prawo Boże potrzebuje jakichś protez czy podpórek w postaci ustaw? Wynika z tego, że polski kler nie dowierza Prawu Bożemu, jego skuteczności i mocy i usiłuje go „wzmacniać” prawem państwowym. Skutek tego będzie na pewno odwrotny do zamierzonego.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.